Czasami szczerze się zastanawiam, jak długo świat bogaczy będzie kreował cały świat erotyków? Bo ileż można czytać o tym samym, tylko pod innymi imionami? W Świętych grzesznikach miałam nadzieję, że fabuła nie zawiedzie. No ale... ech ech... Zapraszam.

On - Trent Rexroth - ma trzydzieści trzy lata i ma u stóp cały świat. Ona - Eddie - ma osiemnaście lat i pracować nigdy by nie musiała, gdyż pochodzi z dobrego domu. Jednakże świat nie jest aż tak czarno-biały, a pieniądze wcale nie dają wszystkiego. Zazdrość o powodzenie Rexrotha sprawia, że ojciec dziewczyny chce, by, pracując jako jego sekretarka, go śledziła. Tak zaczyna się ich historia od nienawiści do miłości...