piątek, 24 marca 2017

Zgubna trucizna - Katarzyna Kwiatkowska

Do kryminałów zdecydowanie nikt nie musi mnie przekonywać. Agatę Christie wielbię całym sercem, do Sherlocka Holmesa mam ogromny szacunek. Lecz przecież również dziś mamy świetnych autorów. I to z naszego rodzimego podwórka. Wierzcie mi bądź nie (przecież żadnym jasnowidzem nie jestem), ale czuję, iż w niedalekiej przyszłości każdy będzie słyszał o Katarzynie Kwiatkowskiej i o jej najnowszej książce Zgubna trucizna.


Poznań, luty 1901 roku. Jan Morawski przyjeżdża do hotelu, do którego trafia śledzony przez niego detektyw bankowy, Oskar Krause. Z niewyjaśnionych przyczyn Niemiec doskonale wie, iż główny bohater ma go odwiedzić. Po krótkiej rozmowie wynika, iż Herr Krause ma w swojej głowie jeszcze więcej informacji - chociażby o pewnej grupie fałszerzy pieniędzy, nad którymi dwójka mężczyzn dawniej wspólnie polowała. Wszystko wskazuje na to, iż gang składa się z czterech Polaków, a jeżeli owe informacje zostaną potwierdzone, stan rodaków Morawskiego może się znacząco pogorszyć w zaborze pruskim. Detektyw ledwie wychodzi z pokoju Oskara, a niebawem później dochodzi do wybuchu bomby. Zaczyna się wielkie śledztwo, gdzie grupa fałszerzów jest jedynie małym elementem wielkiej układanki...

środa, 22 marca 2017

Wymarzona Kapsuła Czasu - H2O: Wystarczy kropla

Wzięłam się za spokojne sprzątanie i ścieranie kurzu z każdej pojedynczej książki, aż tu nagle wpadłam do mojej dziecięcej biblioteczki i natrafiłam na siedem książeczek z serii H2O wystarczy kropla. Mówię sobie - Wow! Pamiętam tę serię. I aż zaczęłam szperać dalej i znalazłam niektóre stare artefakty, które (teraz nie pamiętam skąd) pojawiły się w moim pudełeczku wspomnień. Przyszedł zatem czas na kolejną Wymarzoną Kapsułę Czasu!

Moja piękna kolekcja <3

Emma, Cleo i Rikki przez całkowity przypadek trafiają na malutką wyspę Mako. Szukając zasięgu trafiają do jaskini, w której znajdują Księżycowe Jeziorko. Wchodząc do wody z myślą, by w końcu powrócić do domu, staje się coś niespotykanego. Podczas pełni księżyca przemieniają się w syreny. Od tej pory ilekroć malutka kropla wody dotknie ich skóry nogi stają się ogonami. Do tego każda z nich otrzymuje magiczną moc.

poniedziałek, 20 marca 2017

Ze świata Harry'ego Pottera! Fantastyczne zwierzęta, Quiddich oraz Baśnie!

Dawno, dawno temu żyli sobie mugole, którzy marzyli o trzech książeczkach-dodatkach. Jednakże nakład książeczek-dodatek był ograniczony i tylko nieliczni mogli sobie na nie pozwolić. Smutni mugole cierpliwie czekali na gwiazdkę z nieba... która w końcu spełniła ich życzenie! Tak oto ich wymarzone książki pojawiły się na nowo na półkach księgarni. I to zupełnie w nowym, przepięknym wydaniu!

Źródło: Media Rodzina

W sumie ciężko skleić dobre zdania o trzech dodatkach, które od samego początku były przeznaczone jedynie na cele charytatywne - Lumos. Rowling napisała trzy króciutkie książeczki dopełniające historię dobrze znane nam z serii o sławnym Harrym Potterze, rozszerzając tym samym i tak dobrze znany nam świat. Gratka zdecydowanie nie tylko dla największych miłośników młodego czarodzieja!

Niestety nie potrafię wydań porównać, bowiem nie posiadam na własność wcześniejszych książek (a moja pamięć nie jest na tyle doskonała, by bez trzymania dwóch edycji w ręku powiedzieć, co jest inne a co pozostało bez zmian).  Lecz mogę chociaż napisać coś o tych trzech, które akurat mam w zasięgu wzroku (w momencie, kiedy piszę owe słowa), więc nie przedłużając - zapraszam na moją opinię!

sobota, 18 marca 2017

Agata Christie vs Obyczajówki? Podsumowanie walki!

Ten, kto śledzi mojego bloga dłużej niż miesiąc wie doskonale, jak ogromną sympatią darzę powieści pod nazwiskiem Agaty Christie. Nie od dziś postawiłam sobie za cel przeczytać wszystkie jej tytuły. A mówiąc wszystkie, mam na myśli także te, które napisała pod pseudonimem Mary Westmacott. Książki te - a jest ich jedynie sześć - nie są jednak kryminałami, lecz obyczajówkami.

Pod pseudonimem Mary Westmacott, ujawnionym dopiero po ok. 20 latach od publikacji, napisała sześć słodko-gorzkich powieści o zbrodniach serca, równie frapujących i niezapomnianych jak jej najlepsze opowiadania kryminalne.


Wydawnictwo Dolnośląskie w przeciągu ostatniego roku (a może dwóch?) wydało cztery z sześciu owych obyczajówek Agaty Christie. W tym momencie mam je u siebie i - jak już wiecie - trzy z nich już przeczytałam. Jakie mam ogólne wrażenia? Czy Królowa Kryminałów sprostała wyzwaniu powieści obyczajówek?

W samotności; Róża i cis oraz Brzemię. Wszystkie trzy napisane zostały w sposób charakterystyczny dla Christie - dominują żywe dialogi, opisów nie jest za dużo, a jak są, to niezwykle zwięzłe. Książki czyta się jednym tchem, a w momencie kiedy w końcu udaje nam się nabrać oddechu... okazuje się, że jesteśmy już po lekturze. Bardzo dobrej lekturze.

środa, 15 marca 2017

Róża i cis - Agata Christie [Mary Westmacott]

Oto moje trzecie spotkanie z ukrywającą się pod pseudonimem Agatą Christie. Można uznać Różę i cis za półmetek. W sumie idealnie by się to zgadzało. Po genialnym W samotności, po nie dość doskonałym Brzemieniu przyszedł czas na Różę i cis. Jakże bardzo byłam zaskoczona, gdy książka, którą wzięłam do ręki okazała się wewnątrz zupełnie inna niż z opisu.

Chwila róży i chwila cisu
Trwają tak samo długo.
                                                        T.S. ELIOT 


Hugh Norreys po nieszczęśliwym wypadku samochodowym stał się inwalidą. I jak przystało na życie inwalidy - główny bohater samoistnie przeistoczył się w człowieka, na swój sposób, biernego, któremu ludzie powierzają swoje troski i żale. Jego godna pochwały umiejętność dystansowania się połączona z inteligencją sprawiła, że do jego kręgów znajomych dołączył John Gabriel. Osoba wywodząca się ze średniego stanu z celem zostania politykiem. A przy tym niewątpliwie postać niejednoznaczna.

wtorek, 14 marca 2017

Brzemię - Agata Christie [Mary Westmacott]

Miłość jest zarówno szczęściem, jak i nieszczęściem. Za mało miłości może być równie opłakane w skutkach co za dużo miłości. Trudno - przede wszystkim matkom - odnaleźć złoty środek, by i ona (wilk) był syty, jak i dziecko (owca) cała. 


Jak się okazuje na przykładzie Laury Franklin - z nienawiści do miłości jeden krok. Lecz nie ma tutaj na myśli romantycznego uczucia. Nie, nie. Rzecz rozchodzi się o jej o dziesięć lat młodszą siostrę. Na początku jej nie lubi, ponieważ jest zazdrosna, a po pewnej dramatycznej nocy zaczyna nieoczekiwanie poświęcać całe swe życie dla Shirley (bowiem tak ma na imię jej młodsza siostra).  

niedziela, 12 marca 2017

W samotności - Agata Christie [Mary Westmacott]

Po oświadczeniu Agaty Christie, która stwierdziła, że W samotności była książką, którą zawsze chciała napisać, moja ciekawość sięgnęła zenitu. Dlatego też owa historia stała się pierwszą przeczytaną przeze mnie obyczajówką Agaty Christie, która ukryła się pod pseudonimem Mary Westmacott.


Oto mamy sobie pani matkę, pani żonę, pani gospodyni jakich wiele obecnie, jak i przeszło wiek temu. Nazywa się Joan Scudamore i jak przystało na osobę, której w życiu niewiele do szczęścia potrzeb - a to, czego potrzeba, jest jej zagwarantowane przez pracującego męża - jest zadowolona ze swego życia i pozycji społecznej. I zapewne trwałaby w tym myśleniu do końca swoich dni (ostatecznie tak wiele w swym życiu osiągnęła, nieprawdaż?), gdyby nie przypadkowe spotkanie z dawną koleżanką ze szkoły: Blanche Haggard.