Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sci-Fi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sci-Fi. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 lutego 2022

Projekt Riese - Remigiusz Mróz

Projekt Riese zamówiony w księgarni internetowej Tania Książka to kolejne podejście do twórczości Remigiusza Mroza. Po nieudanej Kasacji (pech chciał, bym przeczytała tę książkę krótko po seansie Lęku pierwotnego) przyszedł czas na najnowszą (przynajmniej na tę chwilę) powieść Mroza. Tym razem to nie kryminał, lecz coś na zasadzie postapokaliptycznego sci-fi łamane na dystopię. Jak to wyszło? Zapraszam na recenzję.

Riese. Największy projekt nazistowskich Niemiec, którego przeznaczenie wciąż pozostaje nieznane. Niegdyś być może podziemne miasto, arka przetrwania lub fabryka, w której pracowano nad bronią jądrową – dziś atrakcja turystyczna w Górach Sowich. Odwiedzić postanawia ją pięcioro ludzi, zupełnie nieświadomych tragedii, która ma ich spotkać. Podczas eksploracji tuneli dochodzi do trzęsienia, a stropy ulegają zawaleniu, odcinając turystów od świata i pozbawiając ich szans na ratunek. Robią wszystko, by przeżyć, powoli uświadamiając sobie, że na powierzchni wydarzyło się coś, co sprawiło, że znany im świat przestał istnieć… I że to oni mogą być jedynymi, którzy przetrwali kataklizm.

czwartek, 8 kwietnia 2021

Klara i Słońce - Kazuo Ishiguro


Pierwsza po noblu powieść Kazuo Ishigury.

Klara to Sztuczna Przyjaciółka - coś na zasadzie robota, tyle że znacznie mądrzejszego, posiadającego zdolności poznawcze, pamięć oraz, jeżeli nie przede wszystkim, wbudowaną empatię. Jej zadaniem jest być przyjaciółką swojego "nabywcy", którym okazuje się nastoletnia Josie. W ten sposób Klara opuszcza sklep ze Sztucznymi Przyjaciółmi i udaje się do pięknego domu z pięknym, oświetlonym słońcem salonem i rozpoczyna swoją życiową misję... pytanie tylko jaką?

czwartek, 29 listopada 2018

Uniesienie - Stephen King

Ręka do góry, komu zdarzyło się chociaż raz obejść szerokim łukiem wagę łazienkową, ponieważ nie chcieliśmy robić sobie dodatkowej przykrości, kontrolując masę naszego ciała. Przypuszczam, że zjawisko jest powszechnie znane i każdy z nas chociaż raz w życiu poczuł to bolesne ukłucie w żołądku, kiedy zobaczył wskazanie tejże upiornej maszyny. Z jaką ulgą przyjmujemy spadek wagi chociażby o jedno oczko, zwłaszcza kiedy niespecjalnie mocno trzymaliśmy się diety. Czujemy się lżejsi, mamy jakby więcej energii, poprawia nam się nastrój, od razu inaczej patrzymy na świat. A gdyby tak na drugi dzień znowu kilogram mniej i kolejnego dnia kolejny i kolejny...


Scott Carey, mieszkaniec upiornego miasteczka Castle Rock, którego fanom Kinga raczej nie trzeba przedstawiać, nieoczekiwanie dla siebie zaczyna chudnąć. Można by pomyśleć – co w tym złego, zwłaszcza gdy jest się facetem w średnim wieku z dość pokaźnym brzuszkiem. Jednak kiedy ubywają kolejne kilogramy, a Scott nadal wygląda jak typowy dobrze wykarmiony Amerykanin, sprawa zaczyna być niepokojąca. Mężczyzna podchodzi jednak do sytuacji z wyjątkowym spokojem, tak jakby pogodził się, że kiedyś może nadejść Dzień Zero. Nowa przypadłość pomaga jednak mężczyźnie spojrzeć z innej perspektywy na to, co dzieje się w jego mieście, a w Castle Rock jak zwykle atrakcji nie brakuje.

czwartek, 28 stycznia 2016

Tuf Wędrowiec - George R.R.Martin

George R.R. Martin to pisarz, którego obecnie nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego wielotomowa saga Pieśni Lodu i ognia zapewniła mu milionowe grono wiernych fanów, którzy oczekują z niecierpliwości kolejnych przygód swych ulubionych bohaterów (tworzonych zapewne w pocie czoła sławnego twórcy). Obecnie uważany jest za najwybitniejszego aktualnie twórcy fantasy.

Jednakże mało kto wie, iż Martin pisze już od dawna i wiele jego książek datuje swą premierę na długo przed sławną Grą o Tron. Oddani miłośnicy jego prozy czytali zapewne wszystkie powieści i niejeden z nich - jak się dowiedziałam - uważa chociażby omawianego przeze mnie Tufa Wędrowce jako najczystszy geniusz literacki.


A sam Tuf Wędrowiec opowiada o Haviland Tufie - podróżniku i rzetelnym, aczkolwiek drobnym międzygwiezdnym kupcem. Dzięki niezwykłemu splotowi zdarzeń staje się właścicielem wiekowego, długo na wiele mil statku - bazy ziemskiego Inżynierskiego Kopusu Ekologicznego. Zbudowany jako śmiercionośna broń, statek ów chroni sekrety zapomnianej dziedziny nauki. Funkcjonuje wystarczająco sprawnie, aby za pomocą inżynierii genetycznej i technik klonowania produkować dziesiątki tysięcy rozmaitych gatunków roślin i zwierząt - zarówno dobroczynnych, jak i niszczycielskich.

wtorek, 9 czerwca 2015

Pierwszych piętnaście żywotów Harry'ego Augusta - Claire North

Choć od premiery tej książki nie minęło zbyt wiele czasu, zrobiło się o niej naprawdę głośno. Szukając informacji na temat "Piętnastu żywotów Harry'ego Augusta", czytałam same pochlebne recenzje. Wielu recenzentów nawet nie potrafiło zakwalifikować powieści do danego gatunku, ponieważ Claire North wychodzi poza wszelkie schematy! To coś, co trzeba przeczytać!

Harry August umiera i rodzi się na nowo. Cały czas w tej samej postaci, w tym samym określonym czasie oraz w tej samej rodzinie. Lecz za każdym razem przeżywa swój żywot w inny sposób. Choć zna przyszłość świata, nie może nic na nią poradzić - zawsze powraca do punktu wyjścia. Niezależnie od tego, co robi i jakie decyzje podejmuje, za każdym razem po śmierci staje się chłopcem pamiętającym wszystkie fakty z życia, które przeżył już dwanaście razy. 

Aż nagle, gdy nadchodzi kres jedenastego życia Harry'ego, przy jego łóżku pojawia się dziewczynka, która mówi: "O mało mi nie umarłeś, doktorze. Muszę wysłać wiadomość w przeszłość". O co chodzi?

NIEKTÓRYCH HISTORII
NIE DA SIĘ OPOWIEDZIEĆ W JEDNYM ŻYCIU

niedziela, 22 czerwca 2014

Intruz - Stephenie Meyer

Sama jestem w szoku, jak bardzo człowiek potrafi być sentymentalny. Bo właśnie taka jestem. Mam w domu całą sagę "Zmierzch" i mimo licznej naiwności, od których można było mieć nudności a z którą musiałam się borykać czytając przygody Belli, Edwarda i Jackoba, miałam ochotę zapoznać się z kolejnym dziełem Stephenie Meyer. Ot tak po prostu - trochę dla nazwiska, a trochę ze zwykłej ciekawości.
Przeniosłam się do przyszłości...

Przyszłość wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażaliśmy. Ludzkość jest w mniejszości wobec istot pozaziemskich, które opanowały całą planetę poprzez "wpuszczanie" kosmitów w ciała człowieka. By powstrzymać ostateczne rozprzestrzenienie się istot pozaziemskich, grupy ludzi zaczęli się zbroić. Stają się rebeliantami i zaczynają walkę, której stawka jest ogromna - przetrwanie.

Jedną z ostatnich wolnych ludzi jest nastolatka o imieniu Melanie. Do czasu jednak. By ratować swego brata, wpada w pułapkę. W jej ciele zostaje umieszczona obca dusza - intruz o imieniu Wagabunda. Ma on za zadanie przeszukać wspomnienia Melanie, by tym samym poznać kryjówkę ostatnich rebeliantów. Lecz nie jest to takie proste, jak się wydaje. Wspomnienia nastolatki ukazują się jeden po drugim - te piękne i te smutne... a Wagabunda nie jest na nie obojętna.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Święty Chaos - Cezary Harasimowicz

Historia, którą pokochały tysiące słuchaczy podczas jego wydawania w postaci serialu audiobookowego, teraz została przeniesiona na strony powieści. "Święty Chaos" ma być zaledwie początkiem dla trylogii, jakiej jeszcze w Polsce nie było.

Jamy Ulan nagrywa masakryczny film upamiętniający brutalną śmierć amerykańskiego oddziału najemników w Faludży. Film ten obiega cały świat, lecz ona nie może się tym długo nacieszyć. Namierza ją Al-Kaida, chwyta i zabija. Egzekucję Tatarki polskiego pochodzenia, komandoskę i agentkę CIA ogląda cały świat, a ona sama zostaje pośmiertnie uhonorowana.

Lecz ona wcale nie umiera. Żyje, lecz nie w swoim ciele. Nie tylko zostaje jej dany nowy wygląd, ale również nazwisko, pochodzenie, cała przeszłość. Dlaczego? Ona sama tego nie wie. Staje się marionetką w czyiś rękach i to dla nich pojawia się w różnych krajach, by przelewać krew, a tym samym zmieniać historię. Ginie po raz kolejny i po raz kolejny otrzymuje kolejne ciało, kolejne imię, kolejną przeszłość. Jest zagubiona życiem czyimś życiem. Lecz nie ma czasu do stracenia. Jej mocodawcy konsekwentnie realizują swój plan – pragną, by rzeczywistość ogarnął Święty Chaos.

sobota, 22 czerwca 2013

Białe drzewo - Katarzyna Manikowska

Książki o podróżach w czasie były? Były. Książki o życiu w średniowieczu były? Były. Książki o podróży w czasie do średniowiecza były? Oczywiście że były. A Białe drzewo to tego dobry przykład.

Gdynia, rok 1991. Dziesiąty rok stanu wojennego. Świat pogrążony w smutku. Ludzie żyjący bez nadziei.
Profesor matematyki Przemysław Pakosz i Przemko z Wilczna, rycerz króla Łokietka. Gdzie i kiedy ich historie połączyły się ze sobą?
I co w tym wszystkim robią jednorożce?

 Władze socjalistyczne nadal rządzą w Polsce. Nic zatem dziwnego, że ludność bardzo chętnie uciekłaby z tego kraju. Władze też to szykują, aczkolwiek w nieco inny sposób. Słysząc o genialnym profesorze matematyki, Przemysławie Pakoszu, postanawiają wykorzystać jego pomysł na machinę i przenieść się w czasie. Oczywiście nie władza - mądry człowiek nie idzie na pierwszy ogień - lecz wykorzystują do tego szarych mieszkańców, a najchętniej wrogów politycznych. O dziwo! Nawet sam profesor ze swoją córką, Zosią, postanawia wyruszyć w podróż w nieznane. Dzięki matematycznym równaniom udaje się im to - każdy przenosi się tam, gdzie zamierzał. Przemysław Pakosz wybiera Polskę u schyłku XIII wieku. Co go tam czeka?

Popatrzył na równania Maryśki Górskiej, potem na równania Jacka Dróżdża: uśmiechnął się z niedowierzaniem. 
Popatrzył na równania doktor Joanny i jego brwi powędrowały wysoko do góry.
Popatrzył na równania Zośki i z trudem powstrzymał chęć parsknięcia śmiechem.
Popatrzył na równania Lasonia i odetchnął z ulgą.
Popatrzył na równiania Sórena i złożył usta jak do gwizdnięcia. Potem podrapał się w czubek nosa i zachichotał.
Popatrzył na koniec na swoje równania i w zamyśleniu pokiwał głową.
Popatrzył na wciąż dyszącego Gruyera i pokazał mu język.

sobota, 8 czerwca 2013

Yggdrasil. Struny czasu - Radosław Lewandowski

Zastanawialiście się kiedyś, jak żyło się w dawnych czasach? Jak żyli zwykli chłopi, w jaki sposób zdobywali pożywienie, w jaki sposób się bronili? A może zastanawiacie się bardziej nad przyszłością - jak będzie za tysiąc, dwa tysiące lat? Debiutancka książka Radosława Lewandowskiego Yggdrasil Struny czasu jest połączeniem obu hipotez.

„Yggdrasil. Struny czasu” opisują zmagania kilkudziesięcioosobowej społeczności przeniesionej przypadkowo i bezpowrotnie w okres paleolitu środkowego, w czasy, gdy po ośnieżonych równinach dzisiejszej Europy wędrowały olbrzymie stada reniferów, dzikich koni i ciągnących w ślad za nimi drapieżników. Potężne i wielkie jak góra mamuty nie miały godnych siebie przeciwników, z wyjątkiem prymitywnych i słabo uzbrojonych łowców, dla których polowanie nie było sportem, ale walką o przetrwanie, podczas której zacierała się różnica pomiędzy myśliwym a jego ofiarą.
Wraz z mieszkańcami wioski, w przeszłość trafia niewielki oddział wikingów, najemników, których Thor wystawił na najcięższą próbę w drodze do Walhalli. Nie tylko ci przypadkowi emisariusze cywilizacji, ale cała ludzkość staje w obliczu wielkiego niebezpieczeństwa. 

Akcja utworu rozpoczyna się w laboratorium, kilkaset lat przed nami. Naukowcy z lękiem i grozą zauważają, że stworzenie, nad którym prowadzą badania, nie jest już bezpiecznie przetrzymywane. W międzyczasie profesor Noel przedstawiał wyniki swojej pracy nad przyszłością jak i przeszłością świata, tłumacząc, że jest możliwość przeniesienia się w czasie. Jego widownią byli najważniejsze i najbardziej wpływowe osobistości w kraju, które na początku wyśmiały jego twierdzenie. Jednak po niedługim czasie przekonują się, jak bliskie prawdy są słowa profesora. 

Przenosimy się do roku 994. Mieszko I przyjął chrzest i ożenił się z Dobrawą, czeską księżniczką. Co za tym idzie - jego poddani również kolejno przestawiali się na chrześcijaństwo. Do pobliskiej osady na ziemiach polskich zbliża się Eryk Erykson, najmłodszy syn Eryka Zwycięskiego, wraz z czwórką zaufanych przyjaciół. Jest on księciem norweskim, lecz jako młodsze dziecko nie może ubiegać się o tron. Mimo to jego brat, obawiając się o swój los, postanawia zabić Eryka. By uciec z kraju, Eryk staje się wikingiem.