Mam nadzieję, że już wszystkim jest znana geneza Book Toura. Krótko mówiąc, to przekazywanie "z ręki do ręki" danej powieści. Nie dość, że można małym kosztem (bo ceną przesyłki na poczcie) przeczytać książkę, to jeszcze można zostawić na niej ślad swojego bloga, swoich myśli. Ważne też, by napisać recenzję na jej temat. Wcześniej wysyłałam w świat Niebo nad pustynią (familijna) oraz Chłopaka na zastępstwo (młodzieżowa). Teraz przyszedł czas na Żniwiarza (fantasy).
Była zachwalająca recenzja? Była.
Był wywiad z autorką? Był.
To teraz przyszedł czas na Book Tour!



