Opowieść o bogach i królach, nieśmiertelnej sławie i ludzkich uczuciach...
Los zetknął Achillesa z godnym pogardy wygnańcem, którego wyrzekł się własny ojciec. Patroklosowi - bo tak mu było na imię - wprawdzie brakowało wszystkiego, co powinien posiadać książęcy syn, a mimo to to właśnie z nim Achilles się zaprzyjaźnił... a później nawet zakochał. Kiedy po latach Grecję obiega wieść o porwaniu pięknej Heleny, przeznaczenie Achillesa się wypełnia. Wyruszając na wojnę, zapisze się na kartach historii na tysiące lat.
Pieśń o Achillesie to próba opowiedzenia na nowo znanej opowieści z mitologii na nowo, tym razem okiem Patroklosa, czyli młodego księcia, ukochanego Achillesa. Nie kojarzycie jego bądź historii o Achillesie? A czy oglądaliście Troję z 2004 roku? Jak tak, to uwierzcie mi, że tutaj znajdziecie bardzo podobną historię, jedynie mniej hollywoodzką. I tym razem Patrokles nie będzie tylko kuzynem, będzie kimś znacznie ważniejszym w życiu Achillesa.

