Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lamelia Szczęśliwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lamelia Szczęśliwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 listopada 2015

Księga ortografii Lamelii Szczęśliwej - Joanna Krzyżanek

"Jeśli czytasz te zdania, to znaczy, że nie przestraszył Cię tytuł tej księgi. Bardzo mnie to cieszy. Ortografia bowiem wcale nie jest taka straszna, jak się o niej pisze i mówi. Przyznaję, kiedyś i ja myślałam, że to ogromny potwór, który wspólnie z dorosłymi uwielbia torturować dzieci. Myliłam się. Okazało się, że ortografia to kolorowe stworzonko, z którym można się świetnie bawić. Dlatego nie odkładaj tej księgi. Zaprzyjaźnij się z nią. Nie rozstawajcie się nawet podczas wakacji - po długiej rozłące każda książka robi się smutna".

Chyba każdy z nas miał większe bądź mniejsze problemy z ortografią. Szczególnie w wieku wczesnoszkolnym, gdzie ukochana nauczycielka wcale już nie jest taka super, gdy na wszelkie sposoby stara się utrudnić życie biednemu uczniowi poprzez częste sprawdziany z ortografii... Wiemy doskonale, że po "p" jest "rz", ale czemu te wyjątki? Czemu właściwie rozróżniać "u" od "ó" skoro w wymowie to jedno i to samo? Podobnie jest z "ż" oraz "rz" czy "h" i "ch"! 

Na całe szczęście Lamelia Szczęśliwa jest już od dziesięciu lat na emeryturze i - trochę z nudów, trochę z pasji - postanawia poświęcić swój czas na nauczenie nas podstaw ortografii języka polskiego. Oczywiście w jak najmniej bolesny sposób!

Księga ortografii... Joanny Krzyżanek zainteresowała mnie od pierwszego momentu, w którym ujrzałam tę okładkę i przeczytałam krótki opis. Jestem córką nauczycielki klasy 1-3 szkoły podstawowej, dlatego nie raz widziałam zmartwioną minę mojej mamy, która zakreśla na czerwono kolejne błędy swych uczniów. Często są to pomyłki banalne, by innym razem były karygodne, choć wiadomo, że każde bolały identycznie. Nic zatem dziwnego, że zastanawiałam się, jak by tu łatwo nauczyć maluchy poprawnej pisowni... więc czemu by i nie sięgnąć po Księgę ortografii?