Od pierwszych stron zakochałam się w powieściach historycznych Philippy Gregory - jej opowieści o władcach Anglii po prostu budziły moją zazdrością. Zastanawiałam się, czy i my, Polacy, nie możemy mieć zdumiewających sag historycznych. Nowych, odświeżonych! Żeby w końcu dać spokój Sienkiewiczowi.
Wtedy też natrafiłam na zdumiewającą Małgorzatę Gutowską-Adamczyk oraz Elżbietę Cherezińską. Obie panie zostały nazwane "Sienkiewiczami w sukienkach" i... coś w tym musi być! Ponieważ kto jak kto, ale one zdecydowanie nie boją się brać za trudne zadanie. Dowód? Chociażby jeszcze pachnące świeżością cudeńko zatytułowane Hardą!
Wtedy też natrafiłam na zdumiewającą Małgorzatę Gutowską-Adamczyk oraz Elżbietę Cherezińską. Obie panie zostały nazwane "Sienkiewiczami w sukienkach" i... coś w tym musi być! Ponieważ kto jak kto, ale one zdecydowanie nie boją się brać za trudne zadanie. Dowód? Chociażby jeszcze pachnące świeżością cudeńko zatytułowane Hardą!

Mieszko I przyjął chrzest w 996 roku. Znane? Znane. Miał syna Bolesława nazwanego później Chrobrym, który związany jest ze Zjazdem Gnieźnieńskim z 1000 roku, w wyniku którego otrzymał koronę, a Polska stała się królestwem w 1025. Przyjęte? A jakże! W końcu nie mówię o czymś nowym! Te trzy daty - trzy wydarzenia - są wałkowane w szkole nieustannie. Ale co jeżeli powiem, iż to zaledwie ziarenko w porównaniu do całej pustyni wiedzy historycznej?