Harlana
Cobena chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jego książki są sprzedawane w
milionowych nakładach. Rzesze fanów na całym świecie sprawiły, że platforma
Netflix podpisała z nim umowę na nakręcenie 14 filmów na podstawie jego
książek, co może świadczyć o jego niebywałym sukcesie. Premiera książki ,,Nie
odpuszczaj” była najbardziej wyczekiwaną premierą tej jesieni.

,,Nie odpuszczaj” to moje drugie spotkanie z
Cobenem. Kilka lat temu przeczytałam ,,Nie mów nikomu”. Książkę podsunęła mi
koleżanka, no bo jak to? Lubisz kryminały, a nie czytałaś Cobena? Fakt,
wiele o nim słyszałam, ale nigdy nie było okazji, by sięgnąć po jakąkolwiek z
jego książek. Spróbowałam, przeczytałam i nie zachwyciłam się. No cóż, może
jestem jakaś dziwna, ale nie wiedziałam, o co tyle szumu. Książka była, krótko
mówiąc, średnia, ale stwierdziłam, że może zbyt pochopnie wyciągnęłam wnioski i
postanowiłam dać nam jeszcze jedną szansę :D Premiera ,,Nie odpuszczaj” była do
tego świetną okazją. Czy tym razem okazało się inaczej? Sami zobaczcie!