Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 listopada 2018

Cukiernia pod Amorem. Dziedzictwo Hryciów - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Od momentu, w którym przeczytałam Ciastko z wróżbą, wręcz przebierałam nóżkami, by dorwać się do Dziedzictwa Hryciów. Mało jest takich pisarzy, którzy tak doskonale trafiają w mój gust czytelniczy i każą mi czekać na kolejny tom. Małgorzata Gutowska-Adamczyk to bez wątpienia nazwisko, które TRZEBA znać, ponieważ tworzy klasyki na miarę Henryka Sienkiewicza (kiedyś wspomnicie moje słowa!).


Konkurs na Ciasto Roku zostaje roztrzygnięty i nikt się nie spodziewa, jakie konsekwencje będzie to za sobą niosło. Waldemar Hryć bardzo przeżywa nie tylko "sukces" syna, ale przede wszystkim jego związek z nieznaną mu kobietą. Można by rzec, że historia koło zatacza, ale Helena Hryć czuje, że Martyna Nowak jest zupełnie inną kobietą, niż ona była. Na rodzinne kłopoty patrzą z boku dwie dawne mieszkanki Zajerzyc: Monika Grochowska-Adams oraz Tessa Steinmeyer. To wraz z nimi cofamy się w czasie, by doświadczyć najważniejszych polskich wydarzeń drugiej połowy XX wieku.

czwartek, 25 października 2018

Cukiernia pod Amorem. Ciastko z wróżbą - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Trylogię Cukiernię pod Amorem przeczytałam dawno temu. To były lata licealne, gdy dopiero wdrążałam się w sagi rodzinne, uważając je (o zgrozo!) w pierwszej chwili za nudne. Ale na moje literackie szczęście (a wbrew pozorom mam go całkiem sporo) natrafiłam wtedy na twórczość Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Co sprawiło, że w bibliotece sięgnęłam po tę uroczą okładkę? Nie pamiętam. Jednakże nigdy nie zapomnę tego, co się działo ze mną przez trzy tomy. Chyba nie muszę mówić, jak szczęśliwa byłam na wieść o kontynuacji?


Sierpień 2016 roku, zbliżają się Dni Gutowa, a wraz z nim konkurs na najlepsze ciastko. Jak co roku bierze w nim udział cukiernia Pod Amorem prowadzona przez państwa Hryciów, tyle że po raz pierwszy to Zbyszek, syn Waldemara Hrycia, ma być pomysłodawcą. Starsi rodzice szczerze się martwią się, lecz nie tylko przez wzgląd na Ciastko Roku, ale także przez nową dziewczynę syna. Żeby tego jeszcze było mało, do Gutowa powraca prawniczka z Nowego Jorku, Monika Grochowska-Adams, zatrudniona przez dawnych spadkobierców przedwojennych właścicieli cukierni. Starsza kobieta traktuje to jako nostalgiczny powrót do dawnych lat, szczególnie gdy natrafia na dawną przyjaciółkę, Tessę Steinmeyer. Dopiero wtedy przykryte kurzem czasu rany zaczynają na nowo się odzywać...

wtorek, 8 września 2015

Kalendarze - Małgorzata Gutowska-Adamczyk [PRZEDPREMIEROWO]

Wspomnienia to przedziwne istotki. Wielu z nich - szczególnie tych ważnych dla naszego życia - jesteśmy pewni, jak gdyby - niczym najlepsi przyjaciele - zapewniali nam, iż będą z nami do końca naszych dni. A przecież wcale tak nie jest. Są ulotne, jak gdyby dłuższe pobycie w naszej pamięci miało je rozgniewać. I może dlatego tak chętnie bawią się naszą wyobraźnią, przekształcając się w skutek upływu lat. 

"Usiłuję sobie przypomnieć dzień, w którym się wyprowadziłeś, pierwszą noc, kiedy cię nie było, i nie potrafię. Mam do siebie żal. Może trzeba to było zapisać? Niektóre przeżycia wydają się nam tak ważne, że jesteśmy pewni ich trwałości. Tymczasem minęło niecałe pół roku, a ja już nic nie pamiętam! Pamiętam pustkę, pamiętam mój ból, pamiętam oczekiwanie na każdy twój telefon, ale tego konkretnego wieczoru nie potrafię sobie przypomnieć. Jaki był dzień tygodnia? Co wtedy robiłam? O której wyszedłeś? Co powiedziałeś?".

"Naj­ważniej­sze jest, by gdzieś is­tniało to, czym się żyło: i zwycza­je, i święta rodzin­ne. I dom pełen wspom­nień. 
Naj­ważniej­sze jest, by żyć dla powrotu" [Antoine de Saint-Exupery]

czwartek, 14 maja 2015

Fortuna i namiętności. Klątwa - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Jak tylko dowiedziałam się o premierze najnowszej powieści jednej z moich ulubionych autorek, Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, wiedziałam, że muszę koniecznie przeczytać tę książkę. Trochę to trwało - niestety - bowiem od dnia pojawienia się "Fortuny i namiętności. Klątwy" minęły trzy miesiące, ale już teraz mogę Wam powiedzieć - kolejny tom muszę przeczytać zaraz pierwszego dnia! Tak bardzo chcę poznać już ciąg dalszy...!


Zofia, córka cześnika Żelskiego oraz młoda wdowa i matka dwójki dzieci, przyjeżdża na ślub jedynej córki kasztelana, Cecylii, która - z woli ojca - wychodzi za mąż za mężczyznę wątpliwej sławy i pieniądza. Zaproszenie to jest zaszczytem, ale jednocześnie nieprzyjemnością, bowiem istnieje prawdopodobieństwa spotkania z panem jej serce, które od dawna bije nieprzerwaną miłością (pomimo ślubu z kimś innym) do jednego z dwóch synów Tadeusza Jandźwiłła - Jana. Niestety Zofia zdaje sobie sprawę, iż nie jest odpowiednią partią dla syna kasztelana, a Jandźwiłłowie nigdy nie popełniliby jawnego mezaliansu. Lecz na ślubie postrzega - poprzez krótkie spojrzenia i nieśmiały uśmiech - iż i ona nie jest Janowi całkowicie obojętna, gdy ten wkracza na salę weselną i, psując wszystkim przednią zabawę, oznajmia smutną nowinę - król August II Mocny odszedł w Panu. Teraz cała szlachta - chcąc, nie chcąc - będzie musiała stanąć przed ogromnym niebezpieczeństwem, jakim jest możliwa wojna domowa oraz anarchia.