Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PePe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PePe. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 czerwca 2023

Z cyklu PePe - o Tego lata stałam się piękna

Cykl PePe, czyli pogadanki przyjaciółek, to transkrypcja rozmów między dwiema dziewczynami, które znają się od dziecka. A jako że znają się od dziecka, to i często czytają te same książki i z chęcią o tym dyskutują. Na wieczną pamiątkę aż się chce przekazać nasze przemyślenia dalej! Zapraszam. 

Marta: Porozmawiajmy o tytule, do którego mnie namawiałaś – Tego lata stałam się piękna. Więc może zacznijmy od tego, dlaczego „przymusiłaś mnie” do tytułu?

Ola: W zeszłym roku pojawiała mi się reklama tego serialu. To nie żart. Jak wiadomo student przed sesją ma najwięcej wolnego czasu, więc serial udało mi się skończyć w dwa dni. Okazał się idealny do mycia łazienki. Serial skończył się jak się skończył, więc ponieważ nie było jeszcze drugiego sezonu, wypożyczyłam książki z biblioteki. Musiałam wiedzieć, jak to się skończy. I tak oto jestem po wszystkich trzech tomach oraz pierwszym sezonie.

M: Więc podstawowe pytanie? Który jesteś team?

O: Wiadomo, że #TeamConrad!

środa, 28 czerwca 2023

Z cyklu PePe: o literaturze młodzieżowej, czego oczekujemy, a na co rollujemy oczami

Cykl PePe, czyli pogadanki przyjaciółek, to transkrypcja rozmów między dwiema dziewczynami, które znają się od dziecka. A jako że znają się od dziecka, to i często czytają te same książki i z chęcią o tym dyskutują. Na wieczną pamiątkę aż się chce przekazać nasze przemyślenia dalej! Zapraszam. 

Marta: Jak to jest, że w wieku 27 lat nadal lubimy literaturę młodzieżową?

Ola: Nadal lubię książki lekkie. I dlatego też Rodzina Monet tak mi pasowała, dlatego że – pomimo wątków trudniejszych (zaburzenia odżywiania itd) – była wciąż lekka. Ja lubię wątki miłosne, takie które uosabiają „american dream”. Przedstawiają życie, którego ja nie miałam. I to nie tak, że nie miałam znajomych, tylko po prostu miałam rodziców, którzy dbali o to, bym wróciła o 22:00 do domu.

M: Ale my też żyłyśmy w innych czasach. Nastolatki obecne – czyli 10 lat później – mają inne standardy.

O: No faktycznie. Zauważyłam, że moja mama już inaczej podchodzi do mnie a do mojego brata. 10 lat później nie ma z tym problemu, że mój brat młodszy o właśnie dziesięć lat wraca do domu nad ranem.

M: Bo to właśnie oznacza to 10 lat później. Ale dobra. Powróćmy do tematu. Jakie książki z literatury młodzieżowej czytałaś?

O: Pamiętam, że lubiłam książki Anny Łaciny. Bohaterowie mieli bardzo mocno polskie życie.

M: To trochę zawodzi twoje american dream.

niedziela, 25 czerwca 2023

Z cyklu PePe: O Rodzinie Monet

Cykl PePe, czyli pogadanki przyjaciółek, to transkrypcja rozmów między dwiema dziewczynami, które znają się od dziecka. A jako że znają się od dziecka, to i często czytają te same książki i z chęcią o tym dyskutują. Na wieczną pamiątkę aż się chce przekazać nasze przemyślenia dalej! Zapraszam.

Marta: Oleńko, co sądzisz o Rodzinie Monet? Jak ci się ją czytało?

Ola: Czytałam tę książkę bez większego namysłu. Byłam nastawiona na turbo relaks międzysesyjny. Ale pamiętasz, jak wysłałaś mi filmik tej typiarki? To jest coś, na co nie zwróciłam wcześniej uwagi – to książka o przemocy. To, co bracia robią Hailie, to przemoc. Dlatego też nie wiem, czy dałabym tę książkę jedenastolatce.

M: Na okładce jest informacja, że to 16+.

O: Ale już szesnastolatka jest na tę książkę za duża.

M: Obstawiam, że jest to książka tak pewnie 13+, czyli niewiele starsza od głównej bohaterki.

O: Autorka może nie do końca wiedziała, do jakiej grupy celuje? Nie wiem.

M: Pewnie dlatego, że to powieść na Wattpadda, więc może sama nie wiedziała, do czego to zmierza. Bo zwróćmy uwagę na początek. W pół strony mama i babcia głównej bohaterki umiera. I co? I jedziemy do Pensylvanii i bawimy się! Łuhu! Na drugiej stronie Vincent jest zajebisty, potem zajebisty dom. Złote porsche, karta unlimited...

O: Teraz jak o tym mówisz, to zauważam, że pieniądze nie zawróciły w głowie tak młodej dziewczyny.

M: To prawda. A to byłby ciekawy wątek. Chyba jedyny taki wątek na temat pieniędzy i statusu był wtedy, gdy Hailie nie wiedziała, czy jej przyjaciółka lubi ją za to, jaka ona jest (mimo że jest nijaka, ale do tego dojdziemy) czy za to, że jest Moneciarą.

O: Jest mi przykro, że w Rodzinie Monet jesteśmy otoczeni męskim światem, a jak już wchodzi rola kobieca to opiera się ona na relacjach mężczyzn. Relacje między dziewczynami nie polegają tylko na rozmowach o facetach!

M: To teraz dochodzimy do konkluzji. Powiedz mi, jak sądzisz, jaka jest główna myśl przewodnia Rodziny Monet? I nie chodzi mi o morał.

O: [śpiewa]„Świecisz jak miliony monet”... Nie no, nie wiem.