Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tanz der Vampire. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tanz der Vampire. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2016

Rozdział X. Coś, czego potrzebowałam... Tanz der Vampire [16.12.2016]

Mam nadzieję, że nie będzie dla nikogo obcym zdanie: POTRZEBOWAŁAM/EM TEGO! Wierzę, że każdy z nas w którymś momencie życia potrzebował tej niesamowitej zmiany - tego przeniesienia się w zupełnie inny, a przy tym jakże znany świat.  Jeżeli wiecie, do czego w tym momencie nawiązuję, zapraszam Was wszystkich na przeczytanie mojej niesamowicie subiektywnej opinii o przedstawieniu, które dało mi szczęście na długie, długie godziny dawno po seansie. O musicalu znanym i cenionym... o Tanz der Vampire [pl. Taniec Wampirów].


Jeszcze na wstępie (po wstępie) chciałabym napomnieć, że jestem po prostu ogromną miłośniczką musicali, a miłość tę zaszczepiło we mnie niespodziewanie Studio Accantus, o którym już wspominałam. Moją pierwszą wielką miłością okazał się Rudolf: Afera Mayerling, po której długo nie potrafiłam się otrząsnąć i do dziś mam na telefonie kilka utworów ze spektaklu (marzę o dniu, w którym zobaczę musical na żywo!). I w końcu spełniłam swoje wielkie-małe marzenie - poszłam na swój pierwszy musical... klasykę, Tanz der Vampire