
Do tego postu natchnął mnie post: Nie wstydzę się tego, że jestem fanką Zmierzchu napisany przez Kyou z Papierowego miasta (dziękuję, kochana, za tę wenę). Właśnie w nim Kyou przedstawiła swój punkt widzenia na temat jednego z najbardziej powszechnych sag ostatnich lat... oraz zdradziła, iż nosi swoją bransoletkę symbolizującą Edwarda i Jackoba nieustannie! Nawet nie wiecie, jak bardzo to dla mnie niesamowite i cudowne, ponieważ sama bardzo lubię symbolikę. Sama biżuteria nie ma dla mnie jako takiej wartości... lecz gdy dodamy do niej historię staje się najważniejszym naszym skarbem.