Jeszcze nie tak dawno temu wspominałam o naprawdę taniej biżuterii, ciekawych akcesoriach, dzięki której historia jest nam po prostu bliższa. Ostatecznie, to co możemy dotknąć, sprawia, że jest bardziej realne.
Mogłabym dać sobie rękę odciąć, zakładając się, że na pewno każdy z Was przynajmniej raz (choć równie dobrze mogłabym powiedzieć liczbę pięćdziesiąt bądź sto) obejrzał ekranizację bądź adaptację jakiejś książki. Nie ma w tym wszakże żadnego zdziwienia - reżyserzy filmowi i serialowi bardzo często i chętnie sięgają po gotowy materiał fabularny i odtwarzają według niego bardziej lub mniej udany świat.
Do tego postu natchnął mnie post: Nie wstydzę się tego, że jestem fanką Zmierzchu napisany przez Kyou z Papierowego miasta(dziękuję, kochana, za tę wenę). Właśnie w nim Kyou przedstawiła swój punkt widzenia na temat jednego z najbardziej powszechnych sag ostatnich lat... oraz zdradziła, iż nosi swoją bransoletkę symbolizującą Edwarda i Jackoba nieustannie! Nawet nie wiecie, jak bardzo to dla mnie niesamowite i cudowne, ponieważ sama bardzo lubię symbolikę. Sama biżuteria nie ma dla mnie jako takiej wartości... lecz gdy dodamy do niej historię staje się najważniejszym naszym skarbem.