Pewnego razu dowiedziałam się o organizowanej przez "wspólnotę parafialną" wypożyczania sobie pewnej książki. Owa książka poszła w ruch od księdza i trafiała do kolejnych osób, które wyrażały chęć przeczytania. I tak w końcu z ręki do ręki książkę otrzymała moja ciocia. A jako że ja słyszałam już wcześniej historię autorki, pożyczyłam książkę od cioci. Spędziłam przy niej praktycznie jedną noc.
Jeśli ktoś z Was
wątpi lub sadzi, jakoby Bóg nie istniał i że życie po śmierci to dobry
materiał dla filmowców, lub jeśli ktoś uważa, jakoby ze śmiercią
wszystko się kończyło, niech przeczyta ten tekst, dokładnie: od początku
do końca. Wasze zdanie, choćby nie wiem jak sceptyczne, z pewnością się
zmieni.
Świadectwo dr Polo była swego rodzaju rachunkiem sumienia. Prawdę powiedziawszy, nawet nie wiedziałam, że niektóre nasze czynności są postrzegane jako grzech.
Gloria Polo jest
Kolumbijką, dentystką. Wskutek uderzenia pioruna była tak poważnie
ranna, że przez kilka dni znajdowała się w śpiączce. Przy życiu
podtrzymywały ją szpitalne urządzenia medyczne. Gdyby je wyłączono,
umarłaby. Opiekujący się nią lekarze spisali ją na straty i chcieli
odłączyć aparaturę. Jednak jej siostra, która też jest lekarzem,
domagała się, by podtrzymywać ją przy życiu. Podczas śpiączki Gloria
Polo znajdowała się po drugiej stronie rzeczywistości, w zaświatach.
Potem wróciła do życia, by złożyć świadectwo tym, którzy nie potrafią
uwierzyć. Przyniosła stamtąd ważne orędzie. Najlepiej sami je
przeczytajcie, spisane bezpośrednio z jej ust.