Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Włochy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 września 2021

Il professore. Włoska miłość - Weronika Tomala


Przyznaję. Do zamówienia Il professore. Włoskiej miłości w Taniej Książce skusiła mnie Florencja. Uwielbiam Włochy, a że miałam nadzieję poobcować w urokliwych miejscach (wprawdzie tylko na kartach powieści, ale jednak) uznałam, że zaryzykuję i dam szansę Weronice Tomali. Czy było warto? Hmmm... przeciętnie.

Magda to studentka piątego roku, natomiast Matteo to jej profesor sztuki włoskiej. Przystojny, uwodzicielski, inteligentny, pewnie też bogaty... no a w dodatku żonaty. Pewnego dnia los splata im ścieżki. 

Brzmi jak akademicki romans połączony z miłością zakazaną (i to tak podwójnie, bo i wykładowca i w małżeństwie)? Owszem. Czy mogłoby wyjść z tego coś ciekawego? Pewnie tak. Ale nie tutaj. Tutaj wyszło tak jak zwykle.

poniedziałek, 26 listopada 2018

Woda na sicie. Apokryf czarownicy - Anna Brzezińska

„Woda na sicie. Apokryf czarownicy” wkradła się na moja listę lektur całkiem przypadkowo. W dużej mierze zachęcił mnie biogram autorki, trochę też moja współlokatorka. Postanowiłam więc zmierzyć się z najnowszą powieścią Anny Brzezińskiej – jak głosi krótka notka na odwrocie książki: mediewistki i „jednej z najlepszych polskich pisarek fantastyki”. 


O samej pisarce wiedziałam niewiele, nie znałam też (i pewnie się to nie zmieni) jej wcześniejszych prac, jednak byłam pełna optymizmu i oczekiwałam czegoś równie wciągającego jak „Odrodzone Królestwo” Cherezińskiej, w którym swego czasu zakochałam się po uszy. W trakcie lektury tych 364 stron z pewnością narodziły się we mnie pewne uczucia, ale zdecydowanie lepiej moje nastawienie oddawałby niemiecki rzeczownik „Hassliebe”.

sobota, 14 lipca 2018

Twarz Grety di Biase - Magdalena Knedler

Istnieją opowieści trudne - wymagające więcej wysiłku, a zrozumienie ich pojawia się czasami po dłuższym namyśle. Twarz Grety di Biase jest właśnie jedną z takich powieści, która z jednej strony się spodoba... a z drugiej strony ciężko mówić tutaj o upodobaniach, znając TAKIE zakończenie!

Opowieść o miłości, pasji i sztuce.
I o zagadce zaszyfrowanej w kilku obrazach.


Adam Dancer z umiłowaniem zakupuje od tajemniczej włoskiej malarki dwa portrety. Dostrzega jednak, że oba obrazy całkowicie się od siebie różnią. Postanawia znaleźć przyczynę, stąd też zaczyna pisać list do malarki. Zagadki nie rozwiązuje coraz bardziej intymna korespondencja, jaka zawiązuje się pomiędzy Adamem a Gretą di Biase – autorką obydwu portretów. Wreszcie Adam, zdeterminowany, by poznać prawdę, i coraz bardziej zaangażowany w relację z Gretą, wyrusza do Włoch, aby ją odnaleźć. Podróż ta zmusi go do stawienia czoła własnym ograniczeniom – silnej nerwicy i stanom lękowym, których doświadcza od lat. Czy pomimo licznych przeciwności uda mu się odnaleźć Gretę? I czy będzie to Greta, którą zna z listów?

niedziela, 29 listopada 2015

Dekameron - Giovanni Boccaccio

Powiem więc, że w roku od narodzenia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, tysiąc trzysta czterdziestym ósmym, w sławnym mieście Florencji, klejnot miast włoskich stanowiącym, wybuchła zaraza morowa, sprowadzona wpływem ciał niebieskich albo też słusznie przez Boga zesłana dla ukarania grzechów naszych*

Dekameron to księga niezwykła, wzbudzająca swego czasu wiele kontrowersji. Została pierwotnie napisana w języku włoskim prawdopodobnie w latach 1350-1353, a po raz pierwszy wydana drukiem w ok. 1470 roku. Następnie niecały wiek później - czyli w 1559 roku - została wpisana w Indeks ksiąg zakazanych. I chyba tkwi w nim do dziś...

czwartek, 18 czerwca 2015

Kochanek z Malty. Włoski romans - Melissa Moretti [PREMIEROWO]

Coś w tym jest, że gdy nadchodzi lato, niczego więcej nam nie trzeba jak właśnie słońca, leżaka i książki - lekkiej, przyjemnej, wesołej - takiej właśnie jak najnowsza pozycja wydawnictwa Feeria, czyli "Kochanek z Malty". Przenieśmy się zatem do cudownego, bijącego słońcem i optymizmem Rzymu i spędźmy trochę czasu w zacnym gronie arystokratów... 

Paul przybywa z Malty do Rzymu i rozpoczyna pracę jako szofer w starym pałacu arystokratycznej rodziny Agostinich. Tam też poznaje Annę, skromną, niepozorną, ale bardzo zabawną pokojówkę, młodszą od niego jedynie o rok. Obydwoje szybko znajdują wspólny język - zaprzyjaźniają się. Lecz Paul zmienia nie tylko życie Anny, ale także wszystkich mieszkańców pałacu. Jego optymistyczne nastawienie do życia, a także uroda czyni go najlepszym kandydatem na kochanka i przyjaciela. Mało kto wie, że kryje on pewną tajemnicę... 

"Kochanek z Malty. Włoski romans" to pierwsza powieść Melissy Moretti wydana w Polsce (o ile nie jest ona w ogóle debiutem pisarki). Przyznam, że mam słabość do włoskich historii - szczególnie tych lekkich, nastawionych przede wszystkim na przywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika. I tak też jest i tu. Od tej książki bije radość, optymizm i słońce prosto z Rzymu!

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Kocia Gwiazda - Gianni Rodari

Koty od zawsze były swego rodzaju natchnieniem dla bajkopisarzy. To właśnie te wiecznie podróżujące zwierzęta stawały się niejednokrotnie głównymi bohaterami opowieści. I tak też jest w przypadku książeczki włoskiego pisarza Gianni Rodari, ochrzczonego mianem włoskiego Jana Brzechwy.

"Kocia Gwiazda" dzieli się na dwie części. Jedna część to historia o kotach-kotach i kotach-osobach, a druga część to krótkie wierszyki powiązane ze sobą jedynie postaciami, czyli kotami.

Okazuje się, że gdy ludzie są zmęczeni swoim życiem i mają ochotę odpocząć, przechodzą przez bramę i przekształcają się w koty. A takie koty bardzo łatwo rozpoznać, wystarczy tylko się dobrze przypatrzeć. Kot-osoba nie zje wszystkiego, co mu się podrzuci; kot-osoba siedzi na gazecie nie po to, by skorzystać z niej jak z wychodka, lecz by ją przeczytać i być cały czas na bieżąco ze światem ludzi.

Tytułowe opowiadanie - "Kocia Gwiazda" - opowiada historię kotów, które pewnego razu zaczęły się zastanawiać, dlaczego jako jedyne nie mają swojej gwiazdy. Przecież nie są gorsze od innych zwierząt. Postanowiły zatem zorganizować strajk na całym świecie. I tak oto zaczęły okupować najważniejsze zabytki - wieżę Eiffla, Koloseum, czy też Notre Dame, trzymając transparent: "Chcemy sprawiedliwości! Chcemy Kociej Gwiazdy!".

Oprócz krótkiego opowiadania zatytułowanego "Kocia Gwiazda" w książce znajdziemy jeszcze dwa inne: "Rzymskie koty" oraz "Odchodzę z kotami", które ją kończą. Środek wypełniają krótkie wierszyki, których jest aż dwadzieścia jeden.

wtorek, 18 marca 2014

Klaudiusz i Messalina - Robert Graves

Po zakończeniu pierwszej części biograficznej powieści Klaudiusza, przyszedł czas na kolejną. Wiele się zmieniło w życiu nowego cesarza, choć nie tak wiele, byśmy przestali go lubić. 

Jąkała Klaudiusz stał się cesarzem. Wszystkich ogarnęło przerażenie, połączone z niedowierzaniem, a w największym szoku był właśnie sam zainteresowany. W końcu Klaudiusz miał zupełnie inne plany na przyszłość - zamierzał pisać kroniki historyczne - i zdawał sobie sprawę, że do rządzenia się po prostu nie nadaje. Władca musi być charyzmatyczny, siać lęk i budzić respekt, musi mieć to "coś", czego niestety nie posiada Klaudiusz. Przeciwieństwem "wielkiego" cezara jest jego żoną, Messalina, która ze sztuką kłamstwa i intryg niemal się urodziła.

Klaudiusz nie ma łatwego startu. Od samego początku zostaje otoczony fałszywymi ludźmi, którzy w przeszłości śmiele wyśmiewali jego niepełnosprawność. Teraz stają się jego wrogami, chcącymi pozbawić go władzy. Władzy, do której on sam nie ma przekonania. Do tego wszystkiego po jego poprzedniku skarbiec świeci pustkami, a on sam nie wie, w co ręce włożyć. Oprócz tego ma na głowie piękną famme fatale - kobietę fatalną, pechową - której umiejętności przekraczają jego nieskażoną złem wyobraźnię. 

środa, 19 lutego 2014

Ja, Klaudiusz - Robert Graves

Powieść, na podstawie której powstał scenariusz do serialu uwielbianiego przez tysiące. Historia opowiedziana lekko i przyjemnie, mimo iż czasy bohaterów nie należały do najspokojniejszych.
Przed państwem "Ja, Klaudiusz", czyli perełka wśród powieści historycznych. 

Tyberiusz Klaudiusz Druzus Neron Germanik był uważany za wyrzutka, nie człowieka. Matka nazywała go monstrum. Babcia odnosiła się do niego z pogardą. Dziadek wolał na jego temat w ogóle nie rozmawiać, choć dostrzegał jego liczne zalety. Przez przeszło pięćdziesiąt lat nikt nie chciał wierzyć, że ten kulawy, jąkający się półgłówek należy do najbardziej wykształconych obywateli rzymskich. Aż w końcu został cesarzem...

"Ja, Klaudiusz" to jedna z najlepszych powieści historycznych, którą powinni przeczytać wszyscy - nie tylko fani literatury opartej na faktach, lecz szczególnie ci, którzy nie czują do nich przekonania. Dlaczego tak uważam?

sobota, 4 stycznia 2014

Papieżyca Joanna - Donna Wolfoolk Cross

Istnieją historie, które poprzez swą delikatność i znaczenie, bardzo często popadają w zapomnienie. Jedną z takich historii jest opowieść o pewnej kobiecie, żyjącej w IX wieku, która nie godząc się na gorsze traktowanie swojej płci, staje się symbolem równości wśród mężczyzn i kobiet. Czy istnienie tej osoby jest prawdą czy jedynie piękną legendą? - pozostawiam opinii własnej.

Wieki średniowieczne odznaczały się "ciemnotą" wśród ludzi. To czasy, w których powierzano całe swe życie Bogu, nieustannie przypominając sobie słowa "Memento Mori" (łac. "Pamiętaj o śmierci"), a każdą odmienność uznawano za dzieło Szatana. Za herezję uważano nawet kobiece chęci nauki.

Właśnie w tych czasach, a dokładnie w roku 814, przyszło na świat trzecie dziecko kanonika i poganki - dziewczynka, której nadano imię Joanna. Choć dziewczynka była najmłodsza, odznaczała się bystrym spojrzeniem i inteligencją. Pragnęła zdobywać wiedzę, co w jej położenie nie było proste. Musiała prosić starszego brata, Mateusza, o lekcje czytania i pisania, utrzymując tę umiejętność w sekrecie. Bowiem ojciec-kanonik karał cieleśnie za każde najdrobniejsze przewinienie, które uważał jako pogwałcenie odwiecznych bożych praw.  W dodatku sama matka nie chciała, by Joanna przybliżała się do chrześcijańskiego zła, które ogniem i mieczem doprowadziło jej kraj do biedy i śmierci.

czwartek, 7 listopada 2013

Historia prawdziwa kapitana Haka - Pierdomenico Baccalario

Piękna twarda okładka ze zdobieniami od wewnętrznej strony skusiła mnie na tyle, że bez zastanowienia zaniosłam książkę do kasy. Zaintrygowana postacią Kapitana Haka - tak, tego Haka! - zaczęłam czytać. 

28 kwietnia 1829 roku w Windsorze rodzi się dziecko, które może odmienić losy Anglii. To nieślubny syn króla Jerzego IV i z tego powodu niemowlę i jego matka muszą natychmiast opuścić dwór. James Fry wchodzi na pokład statku, gdy ma zaledwie trzynaście lat i od tego momentu rozpoczyna życie pirata – wkrótce stanie się najbardziej poszukiwanym człowiekiem imperium brytyjskiego. Ten wyjęty spod prawa wygnaniec ma przy sobie stary zegarek – klucz do swojej przeszłości. Do historii przejdzie jako Młody Lord, Bosy, Książę Mórz… Nikt jednak nie wie, że jest prawdziwym kapitanem Hakiem.

 Z włoskim autorem Pierdomenico Baccalario spotkałam się po raz pierwszy, choć, jak się później dowiedziałam, napisał już bardzo wiele cenionych przez czytelników książek młodzieżowych.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Samotność liczb pierwszych - Paolo Giordano

Jesteśmy przytłaczani. Jedni starają się odnaleźć przyjaciół - nawet tych nieodpowiednich, dla których zrobią wszystko. Inni odsuwają się na boczny tor, obserwując tylko przemijający czas. Ledwie zamknęłam książkę, która całkowicie zawładnęła moimi emocjami, a już tęsknię za jej ukrytym cierpieniem. Cierpieniem tak pięknie opisanym. Bólem tak częstym w tym świecie.

Mattia i Alice. Ich losy splatają się w nowej szkole. Każde z nich nosi w sobie traumę z dzieciństwa, która uniemożliwia im normalne funkcjonowanie wśród rówieśników. Obydwoje są outsiderami, padają ofiarami szkolnej przemocy, mają też problemy z własną cielesnością. Nowa przyjaźń nie jest jednak ratunkiem na wszelkie problemy. Choć wiele do siebie czują, nie potrafią wyrażać swych emocji. Poprzez lata, wchodząc w dorosłość, rozpoczynając karierę czy zakładając rodzinę, na przemian zbliżają się do siebie i oddalają. Są bowiem jak tytułowe liczby pierwsze - oddzielone jedyną cyfrą parzystą, która nie pozwala im złączyć się naprawdę.

Alice, po nieprzyjemnej jeździe na nartach, ma sztuczną nogę. Czuje się dziewczyną nieatrakcyjną. Stara się ze wszystkich sił zaprzyjaźnić z Violą - dziewczyną popularną. Nie potrafi jednak rozmawiać ze swoim ojcem, tak jak za dawnych czasów. Nie potrafi dostarczać swojemu organizmowi posiłków. Cierpi na anoreksję.  
Mattia, by odnaleźć się w środowisku kolegów i koleżanek, zostawia swoją niedorozwiniętą siostrę samą w parku - za tę chwilę "wolności" przyszło mu zapłacić wieloma bliznami, nie tylko fizycznymi, ale również psychicznymi, bowiem chłopak nie potrafi porozumieć się nawet z własnymi rodzicami.  
Ich losy się splatają. Obydwoje nieprzystosowani do życia. Ona odrzucona od świata, on od tego świata się odcina. Raz się zbliżają, po czym odpychają. Zupełnie jak liczby pierwsze - 1 i 3, pomiędzy którymi zawsze stoi 2.