Coś w tym jest, że gdy nadchodzi lato, niczego więcej nam nie trzeba jak właśnie słońca, leżaka i książki - lekkiej, przyjemnej, wesołej - takiej właśnie jak najnowsza pozycja wydawnictwa Feeria, czyli "Kochanek z Malty". Przenieśmy się zatem do cudownego, bijącego słońcem i optymizmem Rzymu i spędźmy trochę czasu w zacnym gronie arystokratów...
Paul przybywa z Malty do Rzymu i rozpoczyna pracę jako szofer w starym
pałacu arystokratycznej rodziny Agostinich. Tam też poznaje Annę, skromną, niepozorną, ale bardzo zabawną pokojówkę, młodszą od niego jedynie o rok. Obydwoje szybko znajdują wspólny język - zaprzyjaźniają się. Lecz Paul zmienia nie tylko życie Anny, ale także wszystkich mieszkańców pałacu. Jego optymistyczne nastawienie do życia, a także uroda czyni go najlepszym kandydatem na kochanka i przyjaciela. Mało kto wie, że
kryje on pewną tajemnicę...
"Kochanek z Malty. Włoski romans" to pierwsza powieść Melissy Moretti wydana w Polsce (o ile nie jest ona w ogóle debiutem pisarki). Przyznam, że mam słabość do włoskich historii - szczególnie tych lekkich, nastawionych przede wszystkim na przywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika. I tak też jest i tu. Od tej książki bije radość, optymizm i słońce prosto z Rzymu!