Ile to już lat minęło, kiedy po raz ostatni odłożyłam książkę Elle Kennedy na półkę? 5 lat, ponieważ Cel przeczytałam jeszcze przedpremierowo w październiku 2017 roku (hej! nawet napisałam kilka słów na skrzydełko!). Seria Off-Campus dosłownie stała się moją perełką, a do pojedynczych powieści powracałam często i chętnie. Naturalnie pożyczałam książki dalej, przez co w chwili, gdy doszły mnie słuchy o zamknięciu tej serii czterema opowiadaniami, dosłownie nie mogłam się doczekać, kiedy ją przeczytam. Bez przymknięcia oka się nie obeszło, ale Dziedzictwo zamówione w księgarni Tania Książka wciąż kryje w sobie pewien urok. Zapewne nazywany sentymentem.
O fabule powiem krótko, ponieważ Dziedzictwo składa się z czterech krótkich historii (mniej więcej po 70 stron każda), opowiadających o czterech parach Off-Campus. Jest zabawnie, jest romantycznie, jest naiwnie (bo hej, prawdziwych problemów dorosłych ludzi tam nie doświadczycie). Jedna para w zabawny sposób się zaręcza, druga para bierze ślub w sposób jak najbardziej zaskakujący, trzecia para wyjeżdża na pełen wrażeń miesiąc miodowy, no a czwarta para spodziewa się niespodziewanego dziecka.











