Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 czerwca 2018

Teatralny sezon 2017/2018 - Podsumowanie


Tak oto nadszedł koniec kolejnego roku akademickiego. Z mojej strony wszystko potoczyło się tak, jak bym sobie życzyła - wszystkie egzaminy zdane w pierwszym terminie, praca licencjacka napisana (i dziś wydrukowana!). Pozostało się tylko obronić, co będzie oznaczało koniec pewnego etapu w moim życiu. Łezka w oku się kręci... ale już tak bardzo chcę mieć to za sobą!

Podobnie sprawa się miała z moim pierwszym teatralnym sezonem. Obejrzałam około czterdzieści przedstawień teatralnych, a o trzydziestu jeden tytułach napisałam recenzję. Jeżeli jesteście ciekawi - zerknijcie na ten post, w którym wszystko krok po kroku przedstawiłam Zatem przyszedł czas na moje subiektywne podsumowanie! Oto spektakle, które w jakiś sposób bardziej zostały w mojej pamięci!

sobota, 16 grudnia 2017

V urodziny bloga!


To się porobiło Wam powiem! Pięć latek - równo pięć lat temu rozpoczęłam spontaniczne blogowanie. Wtedy nie planowałam tego wszystkiego, co obecnie stało się codziennością. Mój cel był banalnie prosty, ponieważ nigdy nie przyszłoby mi do głowy móc sięgać po coraz to nowe wyzwania... i je skrupulatnie realizować. Wszystko zaczęło się równo 1827 dni temu i jak na razie wszystko wskazuje na to, że będzie trwało dalej.

Pięć lat, czyli czas najwyższy podsumować to wszystko, co udało mi się osiągnąć. Jaką drogę pokonałam i ile planów udało mi się zrealizować. Co by jednak nie mówić - mogę przyznać się sama przed sobą, że jestem z siebie dumna. Wymarzona Książka stała się moim małym dzieciątkiem, bez którego w tym momencie nie wyobrażam sobie życia! 

sobota, 14 października 2017

Seria Off-Campus by Elle Kennedy


Moje emocje po lekturze Celu nadal we mnie wrzą i wypalają mnie od wewnątrz. Co tam będę owijała w bawełnę - mam kaca literackiego. A że na kaca najlepsza jest praca... więc przysiadam do napisania postu podsumowującego wszystkie cztery książki Elle Kennedy, czyli całą serię Off-Campus.

Nie mam bladego pojęcia, co tu mogę napisać. Po prostu mam ochotę powiedzieć o plusach i minusach całej serii, zrobić mini podium mojej ulubionej pary i ogólnie pogadać o tym, za co pokochałam te cztery książki oraz za co ich nie lubiłam. 

piątek, 14 kwietnia 2017

To już jest koniec... Book Tour z Chłopakiem na zastępstwo!

Moi drodzy, w pewnym momencie wręcz zwątpiłam, że kiedykolwiek będzie mi dane napisać ten oto post. Post podsumowujący ponad pół roku mojego życia, kiedy musiałam zbierać dane 20 uczestniczek i organizować kolejną ścieżkę Book Toura. Czy się opłaciło? Czy jedna pogryzdana książka jest tego warta? Teraz, mając ją w dłoni, mogę odpowiedzieć...


TAK! BYŁO W A R T O!

Chłopak na zastępstwo - książka pod moim patronatem - dotarł do mnie cały i zdrowy. Po 20 czytelniczkach, które kolejno czytały, recenzowały i wysyłały egzemplarz dalej, powieść wróciła do mnie... i po prostu jest piękna!


Zanim jednak pokażę ostatnie zdjęcie najpiękniejszej książki, jaką posiadam na półce (i tutaj nie żartuję, o czym wspomnę później), chciałabym przede wszystkim podziękować wszystkim uczestniczkom, które wzięły udział w akcji. Mówcie, co chcecie - nie każdemu by się chciało. Nie dość, że trafia do Was jakaś książka, to jeszcze trzeba ją w miarę szybko przeczytać i odesłać dalej. Innymi słowy nie dość, że trzeba poświęcić czas, to jeszcze pieniądze! Czy wszystkim by się chciało? Nie! Zdecydowanie nie. Dlatego tym bardziej chcę w tym oto miejscu podziękować:

Aggi, Klaudii, Izie, Monice, Nice, Mrummm, Doriko, Anna Wars, Gosii, Sandrze, Oli, Sunny Snowflake, Agnieszce, Kociarze (Karolinie) Iwonie, Natalii, Etoile, Ewie oraz Kasii! 

środa, 9 listopada 2016

Rozdział VIII. Pierwszy miesiąc na obczyźnie


Jeżeli kiedyś sądziłam, że czas mi szybko płynie... to nie wiem, jakiego zwrotu użyć w momencie, w którym nawet się nie obejrzałam, a już minął równo miesiąc od mojego przyjazdu na Erasmusa. Jest to na tyle śmieszne, że cały czas doskonale pamiętam, jak chodziłam po swoim domu i poczynałam ostatnie pakowanie, albo jak wsiadałam do samochodu, który dopiero miał mnie przywieźć na to miejsce. Kiedy to minęło?!

Jak wiele się w tym czasie wydarzyło? Kogo poznałam? Jak mi się podobają zajęcia? Czy jest ciężej, a może łatwiej? Czy się zmieniłam wewnętrznie? Czy tęsknię za Polską? No i jakie teraz mam plany na przyszłość? Jedno już teraz mogę powiedzieć:

“Z językami, wszędzie jesteś w domu.” 
~Edward De Waal

Niesamowicie wiele wydarzyło się przez ostatni miesiąc. Nieustanne wyjścia, nieustanne wydarzenia, wycieczki, nieustanne obcowanie z ludźmi z całego świata sprawił, że czas przemykał (i wciąż przemyka) mi przez palce i choć wykorzystuję go tak dobrze, jak tylko jestem w stanie... to dalej czuję dziwne uczucie w sercu, że to wszystko tak szybko się kończy... że każdy dzień przybliża mnie do rychłego pożegnania się z tymi ludźmi i z tym miejscem. A ja nie chcę :(