Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blogowy świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blogowy świat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 grudnia 2022

10 lat! 10 lat! 10 lat!

 

Tego się nie spodziewałam. Kiedy zakładałam tego bloga te dziesięć lat temu, nie spodziewałam się, że pomimo znużenia tematem nadal będę robiła to, co daje mi po prostu przyjemność. Bo nic innego. Ani pieniędzy, ani dodatkowych profitów, a po prostu przyjemność i satysfakcję, że oto Wymarzona Książka istnieje i trwa. Bez żadnych planów. Po prostu trwa.

Chociaż nie mogę powiedzieć, że ten blog mi nic nie daje. Wręcz przeciwnie! Cały czas pomaga mi spełniać marzenia posiadania biblioteki marzeń poprzez otrzymywanie egzemplarzy recenzenckich (głównie od księgarni Tania Książka, ale także od wydawnictwa Albatros lub Egmont). Mało tego! W tym roku ponownie (czyli po raz drugi) pojechałam na Targi Książki i chodziłam po nich z plakietką Social Mediów. Można? Można.

czwartek, 16 grudnia 2021

Czy Wy to widzicie? WK świętuje 9. (!) urodziny!


Zawsze gdy zbliża się 16. grudnia, znajduję czas (w tym roku jest to szczególnie ułatwione) i przyglądam się blogowi. Wymarzona Książka właśnie dziś kończy dziewięć lat. Dużo, prawda? Wystarczająco dużo, by doświadczyć razem tych wszystkich zmian, jakie zaszły w międzyczasie. Jakie to zmiany?

Kiedy zaczynałam, blogów recenzenckich było mało. Podobne blogi były dopiero rozwijającą się branżą, która nie miała wiele do zaoferowania. A przynajmniej tak to zapamiętałam. Wstrzeliłam się idealnie, dzięki czemu podczas najlepszego rozkwitu mogłam nie tylko czytać i recenzować, co tylko sobie zapragnęłam (serio - większość wydawnictw, z którymi ówcześnie współpracowałam, wysyłało mi niemal każdy tytuł, jaki był na stanie), a przy okazji obejmowałam patronatem niektóre pozycje, czy nawet pisałam kilka słów na skrzydełka książek. Nie wspominając już o tak fajnych zajęciach, jakim była organizacja konkursów, wyzwań czytelniczych czy book tourów. Lecz to już przeszłość.

środa, 16 grudnia 2020

Ósme urodziny!

I tak oto nastąpił ten dzień. Ósme urodziny bloga. To równo osiem lat temu postanowiłam założyć bloga. Mało tego - jak postanowiłam, tak od razu uczyniłam, stąd ta mało przemyślana nazwa w postaci Wymarzonej Książki, która stała się moim logiem. Zastanawiające, jak szybko ten czas leci. I jak śmiesznie, że to już naprawdę tyle czasu.

poniedziałek, 16 grudnia 2019

Szczęśliwa siódemka, czyli siódme urodziny bloga!


Szczerze? Nie spodziewałam się dobić do tego momentu. Siódma rocznica założenia Wymarzonej Książki - szok!  Prowadzenie bloga zakorzeniło się w mojej podświadomości do tego stopnia, że nawet jeżeli nie prowadzę WK regularnie, to i tak dziś po głowie chodziła mi ta data - szesnasty grudnia, co  to za rocznica? Trochę to trwało, ale sobie przypomniałam :P

Siedem lat to znaczny okres w moim życiu (prawie 1/3 mojego życia). Zaszło tyle zmian w moim życiu, tyle postanowień i tyle innych zobowiązań, że przez ostatni rok naprawdę musiałam się momentami zmuszać do siadania i pisania recenzji bądź innych podsumowań. Pewnie dlatego tak mnie tutaj mało, ponieważ najnormalniej w świecie nie mam na to ochoty. Siedem lat to wystarczająco dużo czasu, by przejść kilka kryzysów i choć moje wcale nie były aż tak ogromne, to i tak znacząco wpłynęły na Wymarzoną Książkę.

niedziela, 16 grudnia 2018

Puk, puk... czy to już sześć lat?

O ludu, mój, ludu, co to się ze mną dzieje, że po raz pierwszy o mało nie zapomniałam o tym święcie?! A to przecież rzecz wielka - całe sześć lat! Na swoje usprawiedliwienie mama tylko to, że dużo się przez ostatni czas u mnie działo, czasami nie wyrabiam na zakręcie, czasami padam na twarz, ale nie ma, że nic nie napiszę! Zapraszam na podsumowanie całych sześciu lat blogowania! 


Sześć lat... dużo się przez ten czas działo!

Ostatni rok był dla mnie szczególnie intensywny w życiu pozablogowym, dlatego też nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, czytałam coraz mniej, ponieważ najnormalniej w świecie nie miałam tyle czasu na lektury, ile bym chciała. To źle? Niekoniecznie. Podobna sytuacja dobrze mi zrobiła - uspokoiłam się w ilości, a skupiłam na jakości. Dlatego też ostatnio czytam głównie klasyki bądź powieści, które naprawdę mogą coś wnieść do mojego życia. Chłamowi i harlequinom powiedziałam stanowcze NIE i alleluja!

niedziela, 11 listopada 2018

1000 post na 100 lat niepodległej Polski, czyli 10 książek o Polsce!


Wielkie dziś święto mamy! Niby zwyczajne, bo przecież któreś z kolei, ale z jakiegoś powodu czuję się tak, jak gdybym po raz pierwszy świętowała tak uroczyste urodziny! Polska świętuje 100 lat niepodległości - proszę, nie spędźmy tego szczególnego dnia zamknięci w czterech ścianach. Taki dzień trzeba uczcić wspólnie! Ze wszystkimi Polakami i Nie-Polakami, którzy także kochają Polskę.

Z tej okazji chciałabym dodać coś od siebie. Celebrując 100-lecie Polski oraz 1000-ny post na Wymarzonej Książki, przygotowałam 10 książek o Polsce i Polakach, które pewnie  znacie, może nie, ale które warto przeczytać. Dlaczego? Za tę polskość i to, nad czym powinniśmy popracować. Co dokładnie? Tego przekonacie się poniżej. Zapraszam! 

środa, 25 lipca 2018

RECENZENT POSZUKIWANY/POSZUKIWANA!


Lubisz czytać i dzielić się swoimi wrażeniami? Chciałbyś/-abyś posiadać na własność pokój pełen książek, ale wiesz, że nie starczy Ci na to pieniędzy? Próbowałeś/aś prowadzić bloga książkowego, ale nie masz aż tyle motywacji?  Chyba znalazłam dla Ciebie rozwiązanie.

Zgłoś się do mnie i pomóż mi rozkręcić Wymarzoną Książką. Twoim jedynym zadaniem będzie powiedzenie mi, jaką książkę chciałabyś przeczytać, a następnie ją przeczytać i podesłać mi gotową recenzję do wklejenia na stronę. Proste? I to jak! Ale o jakich książkach mówimy?

środa, 20 grudnia 2017

Czy zostaniesz moją żoną? O literackich zaręczynach!


Trochę urozmaiceń może na tym blogu by się przydało, co nie? Ja wiem, że ostatnio "przysycham", ale niestety nie mam czasu na czytanie książek. A przynajmniej nie mam go tyle, ile bym chciała mieć. Jednakże są też dobre strony tego zjawiska. Kombinuję w tworzeniu postów ogólnoliterackich.

Stąd też pomysł na tego posta - spisanie chyba najbardziej popularnych oświadczyn w wykonaniu głównych bohaterów najróżniejszych książek, które po prostu znam. Istnieje możliwość spoilerów, także jeżeli nie znacie takich tytułów jak: Przeminęło z wiatrem, Duma i uprzedzenie, Jane Eyre, Zmierzch, Ostatnia Spowiedź czy Pięćdziesiąt twarzy Greya - to może lepiej sobie odpuśćcie. Żeby nie było, że nie ostrzegałam. 

Choć z drugiej strony mówimy tutaj o romansach... a chyba w nich podobne propozycje na klęczkach z pierścionkiem w tle nikogo nie powinny szczególnie zaskoczyć. Mam nadzieję! Porównajmy, oceńmy.... jestem ciekawa, które zaręczyny sprawiły, że Wasze serduszka szybciej zabiły! Jeśli macie jeszcze jakieś fajne propozycje - piszcie! :D

sobota, 16 grudnia 2017

V urodziny bloga!


To się porobiło Wam powiem! Pięć latek - równo pięć lat temu rozpoczęłam spontaniczne blogowanie. Wtedy nie planowałam tego wszystkiego, co obecnie stało się codziennością. Mój cel był banalnie prosty, ponieważ nigdy nie przyszłoby mi do głowy móc sięgać po coraz to nowe wyzwania... i je skrupulatnie realizować. Wszystko zaczęło się równo 1827 dni temu i jak na razie wszystko wskazuje na to, że będzie trwało dalej.

Pięć lat, czyli czas najwyższy podsumować to wszystko, co udało mi się osiągnąć. Jaką drogę pokonałam i ile planów udało mi się zrealizować. Co by jednak nie mówić - mogę przyznać się sama przed sobą, że jestem z siebie dumna. Wymarzona Książka stała się moim małym dzieciątkiem, bez którego w tym momencie nie wyobrażam sobie życia! 

środa, 8 listopada 2017

Dlaczego blogerzy książkowi kłamią?

 

Mam wrażenie, że będę stąpała po grząskim gruncie, ale postaram się to wszystko napisać tak składnie i tak zrozumiale, na ile będę w stanie. O czym w tym momencie chciałabym porozmawiać? Otóż ostatnio obserwuję książkosferę z lekkim przymrużeniem. Niby uczestniczę w tym światku, a z drugiej stronie - zapewne dzięki sporej przerwie w blogowaniu przez wzgląd na wyjazdy do Niemiec - jestem nieco z drugiej strony, czyli zwykłego czytelnika/obserwatora. I ja mam takie małe pytanie - co tu się dzieje? 

poniedziałek, 6 listopada 2017

Czy warto słuchać blogera/recenzenta?


Ostatnio natrafiłam na opinię którejś z Was na temat Targów Książki, gdzie spotkałam się z niepochlebnym komentarzem o niekulturalnym zachowaniu blogerów, którzy uznali, że skoro mają bloga - to należy im się więcej. Sama sytuacja jest absurdalna i aż szkoda słów na podobny brak ogłady... ale przyniosła mi moment zadumy. Po raz pierwszy - tak całkowicie na poważnie - zastanowiłam się, gdzie leży granica taka "najszersza" pomiędzy blogerem książkowym a "zwykłym" czytelnikiem?

Zastanowiłam się, czy warto w ogóle słuchać blogerów. Ostatecznie każdy z nas ma swój własny gust, do tego blogerzy są na ogół młodzi. Czy w takim razie warto wchodzić na blogi recenzenckie i czy warto brać na poważnie te wszystkie recenzje?

niedziela, 8 października 2017

Metodą małych kroczków... Cel Elle Kennedy już 23. października!

Można uznać mnie w tym momencie za chwalipiętę, ale ja po prostu w tym momencie cieszę się bardziej, niż bym mogła się po sobie spodziewać. Sama nie mogę się sobie nadziwić, że gdy podchodzę do czegoś małymi kroczkami - realizuję moje cele.

Dla kogoś może wydawać się to śmieszne bądź dziwne, ale dla mnie podobne wydarzenie jest niczym innym jak właśnie sławetnym sukcesem. Może i małym, ale wciąż nazywany tym szczytnym mianem. I tak oto widzicie jego skutki - MOJE SŁOWA, MOJE IMIĘ I NAZWISKO oraz NAZWA MOJEGO BLOGA znalazły się na skrzydełku książki nie byle jakiej, ale jednej z moich ulubionych serii New Adult #Off-Campus autorstwa Elle Kennedy! Zresztą zobaczcie sami!
 

Sabrina James to dziewczyna, która doskonale wie, czego chce. Jej celem są studia prawnicze na Harvardzie, a następnie świetlana kariera prawnicza. Dodatkowym motorem jest ambicji jest dom, z którego pochodzi. Dlatego nie ma czasu na stałe związki. Od facetów chce tylko jednego, a hokeista, John Tucker, nie miał być wyjątkiem. Ale się tym wyjątkiem okazał, o czym Sabrina doskonale wiedziała, patrząc na swój rosnący brzuch. Tylko czy związek, którego powodem okaże się dzieckiem, ma szansę przetrwać?


Cel, czyli czwarty - ostatni - tom serii przeczytałam już dawno, a recenzja tylko czeka na wstawienie. Oprócz mojej opinii w związku z patronatem przygotowuję dla Was konkurs, w którym do wygrania będą nowiutkie egzemplarze książki! Do tego czeka już moje TOP 4 ulubionych par hokeistów :D

czwartek, 21 września 2017

5 rzeczy, które irytują w byciu blogerem literackim


Ostatnio mówiłam o "blaskach" bycia blogerem literackim, teraz czas ukazać drugą stronę monety. Bo wszystko - naprawdę wszystko - posiada swoje plusy i minusy. Czasami coś, co dla jednego może być rajem na ziemi, dla drugiego może okazać się chlebem powszednim... a może nawet męczarnią. 

Zapewne ten tekst zrozumieją głównie sami blogerzy, choć starałam się napisać go zrozumiale i przyrównać do sytuacji, które każdy zna. Potraktujcie proszę ten post jako swego rodzaju ciekawostkę. Nie chcę się skarżyć. Pragnę po prostu zawrzeć moje przemyślenia.

sobota, 16 września 2017

5 powodów, dla których WARTO zostać blogerem literackim

Tak wyglądał mój wcześniejszy nagłówek - prawda, że bajkowy?

Dwumiesięczna przerwa w blogowaniu upewniła mnie, że lubię to, co robię. Szczerze tęskniłam za tym momentem, gdy w końcu otworzę nową książkę i będę mogła opisać swoje wrażenie na Wymarzonej Książce. Brzmi jakoś tak dziwnie, prawda? Zapewne NIEblogerzy nie za bardzo potrafią zrozumieć, co jest w tym wszystkim takiego fajnego. 

Przecież nie zarabiam. Przecież robię to na małą skalę. Przecież to nic niezwykłego.

A właśnie, że guzik prawda! Bycie blogerem literackim jest naprawdę czymś wspaniałym. Po dziś dzień zauważam nieustanne zyski, jakie czerpię całymi garściami z WK. A to wszystko zaczęło się tylko i wyłącznie z tego powodu, że 16.12.2012 uznałam, że "fajnie" byłoby mieć bloga. 

Przedstawię moje 5 największych powodów, dla których i Ty powinieneś rozważyć posiadanie własnego bloga.

czwartek, 29 września 2016

Za rękę z Koreańczykiem - Anna Sawińska

Mało jest takich blogów, które czytam z takim utęsknieniem, jak W Korei i nie tylko. Wpadłam na niego całkowicie przypadkowo, a zostałam na długo. Opowieść o Polce, która nigdy nie sądziła, że będzie miała męża Koreańczyka, a w dodatku zamieszka w jego ojczyźnie, całkowicie mnie zafascynowała i porwała w niezwykłą przygodę po azjatyckim państwie. 

Przyznaję się bez bicia, że od dziecka nawijam, jakie to musi być niesamowite posiadać dwie ojczyzny; jaka to musi być codzienna przygoda - takie poznawanie obcej kultury, tradycji i języka. Jakie to musi być cudowne doświadczenie być w związku międzynarodowym i pokazywać wszystkim wkoło, że wcale a wcale się od siebie nie różnimy! Bowiem jesteśmy tylko ludźmi.


Właśnie te wszystkie różnice i to, że tak naprawdę te wszystkie różnice jedynie są urozmaiceniem naszego życia, postanowiła opisać Anna Sawińska - autorka bloga w Korei i nie tylko - za pomocą wywiadu-rzeki. Do szczerej rozmowy zaprosiła szóstkę Polaków, którzy opowiadają nawet te najbardziej intymne historie z życia ich związku z Koreańczykiem bądź Koreanką. Otwierając się przed autorką, otwierają jednocześnie oczy tym wszystkim, którzy po cichu marzą o swojej azjatyckiej połówce, a także tym wszystkim, którzy z Koreą niewiele mają wspólnego i po prostu nie rozumieją, jak Polak/Polka mogą być w związku z kimś "tak innym".