Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Chodakowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ewa Chodakowska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 kwietnia 2020

Jak połapać się w treningach Ewy Chodakowskiej, czyli jaki trening dla kogo?

Moje niektóre treningi - kiedyś zbierałam wszystkie


Kwarantanna wciąż trwa, a ja staram się zachęcić jak najwięcej moich bliskich do aktywności fizycznej. Nie dość, że w tym okresie bardzo potrzebujemy ruchu, to jeszcze do tego wszystkiego wreszcie nie mamy wymówek związanych z brakiem czasu. 

Jako że Ewa Chodakowska jest jedną z najpopularniejszych trenerek fitness w naszym kraju (a przede wszystkim dlatego, że po prostu to z nią ćwiczę po dziś dzień) postanowiłam przygotować małą rozpiskę jaki trening jest dla kogo. Mam nadzieję, że dzięki temu niektórzy z Was unikną niepotrzebnej frustracji związanej ze zbyt trudnym treningiem.

Oczywiście to tylko moja subiektywna opinia. Warto samemu się przekonać (ale z głową!), jaki trening jest dla mnie a jaki nie. No i przede wszystkim - warto ćwiczyć!

sobota, 4 kwietnia 2020

Dlaczego Polki powinny być dumne z Chodagangu?


Kilka dni temu natrafiłam na wypowiedź pewnej psycholog, która w prosty i klarowny sposób wytłumaczyła, czemu ludzie mają ogólną awersję do Ewy Chodakowskiej, mimo że ani razu nie skorzystali z jej treningów (bo przecież inni mówią, że są nudne), ani razu nie zjedli jej batonika ani nie użyli jej kosmetyków (bo przecież nie będą jej finansować), ani razu nie przeczytali jej wywiadu (bo przecież jakaś tam trenerka nie ma o niczym pojęcia). Odpowiedź jest oczywista: ponieważ Polacy nie lubią, kiedy innym się udaje. Dopóki ktoś startuje, można mu kibicowac, ale z biegiem czasu już lepiej żeby mu się noga podwinęła... bo ileż można?

Właśnie z tym rodzajem zazdrości musi borykać się m.in. Chodakowska. Tworzy treningi za darmo? Nikt o tym nie mówi. Polki kupują jej treningi, to znaczy że są głupie. Naturalne kosmetyki mają dobrą jakość i są na każdą kieszeń? Eee... to na pewno ściema. A o istnieniu sekty #Chodagang lepiej nawet nie mówić! Bo co można powiedzieć o sekcie bez własnego mózgu i samorefleksji, uważająca Ewę za bóstwo, prawda?

No właśnie, kurde, nie!

niedziela, 29 marca 2020

Początek mojej przygody z Ewą Chodakowską

Jako że wszyscy teraz siedzimy w domu, aż chce się coś porobić. Wreszcie świat zwolnił i zmusił nas do tego, żebyśmy porobili coś, na co zwykle nie mamy czasu. Zamiast narzekać, wykorzystajmy to, co dał nam los (bo i tak go nie zmienimy). A więc do rzeczy!

Zawsze uważałam, że w życiu trzeba znajdować złoty środek we wszystkim - znajdować czas dla ciała i umysłu. Moją duszę wypełniają słowa (w różnych językach), a moje ciało trening. Jaki? Już opowiadam.


Moja przygoda z ćwiczeniami zaczęła się jeszcze w liceum i była to droga wyboista i kręta (jak zawsze zresztą). Nawet nie wiem dokładnie, co mnie podkusiło, ponieważ jako dziecko nie byłam ani jakoś szczególnie wysportowana, ani jakoś szczególnie niechętna. Ot, taka przeciętniaczka, która jak trzeba było, to pogra w jakąś grę i pobiega, ale jak nie trzeba było, to siedziała grzecznie na ławce i odpoczywała. W pewnym momencie doszły mnie słuchy o takiej tam Chodakowskiej, która dopiero wtedy wchodziła na salony (czyli mamy rok 2012). Moi znajomi mówili, że czasami próbowali jej trening i że spoko. A że ja od dziecka miałam kompleks na punkcie mojej figury gruszki uznałam, że na co ja czekam. Samo się nie zrobi. I tak oto znalazłam na YouTube Skalpela i zaczęłam ćwiczyć.

wtorek, 23 czerwca 2015

Wymarzony Bohater - Ewa Chodakowska

Bohater – osoba, która odznaczyła się niezwykłymi czynami, męstwem, pomocą i ofiarnością wobec innych ludzi. Istniejący w zachowanych w kulturze dziełach czy opowieściach bohaterowie są zazwyczaj osobami, które działają zgodnie z przyjętymi imperatywami kulturowymi i są wzorcami moralnymi dla społeczności. Pełnią także często funkcję wychowawczą w socjalizacji jednostki (czytamy na Wikipedii).
 
Czy musimy szukać wielkich ludzi jedynie w książkach, w filmach, w sztuce teatralnej? Oczywiście, że nie. Również (a właściwie przede wszystkim) w rzeczywistości możemy podziwiać jednostki wybitne - "głównych bohaterów" jedynej i niepowtarzalnej historii stworzonej nie przez wyobraźnię człowieka, lecz przez samego Boga.

Postanowiłam przedstawić Wam kilka postaci, które szczególnie podziwiam. Nie jestem jednakże ich fanką, a bardziej miłośnikiem - wielbicielem nie tyle ich "tworów" różnego rodzaju, a bardziej ich osobowości, sposobu, w jaki przeżywają swoje życie i ich celów, do których brną pomimo wszelkich przeciwności losu! To ludzie, od których powinniśmy brać przykład! Przede wszystkim dlatego, że są dowodem, iż TAK! Warto realizować swoje marzenia! Warto się doskonalić! Warto słuchać swojego serca, zamiast kierować się innymi! Ponieważ tylko my wiemy, co chcemy osiągnąć!
 
Na pierwszy ogień chciałabym wziąć znaną wszystkim  
"Trenerkę Wszystkich Polek" - Ewę Chodakowską!