Jednak mam jakiegoś nosa do książek - drugi tom Imperium miłości jest o wiele lepszy od pierwszego. O wiele więcej się w nim dzieje, otoczka historyczna nabrała rumieńców, a prawdziwe wydarzenia, które naprawdę miały miejsce w życiu głównych bohaterów, po prostu rozkruszają serca. Błagam o więcej a przy tym potrzebuję chwili na oddech!

Głównym bohaterom udaje się w końcu odnaleźć, czym samym ocalają swoje życie. Poświęcają dla swej miłości wszystko - życie rodzinne, przeszłość i przyszłość. Kurt Seyit i Szura starają się ułożyć sobie życie tylko we dwoje, jednakże - jak się okazuje - przeznaczenie i prawdziwa miłość to nie wszystko. Na drodze do ich szczęścia staje zarówno religia i obyczaje, jak również niefortunne nieporozumienie, które stopniowo ich od siebie oddala. Kurt żeni się z młodą Turczynką Murką... a Szura pozostaje mu wierna.







