Są historie przez wielkie H do tego stopnia, że już od początku wiadome jest, że ma się do czynienia z czymś wybitnym. Stworzonym z klasą, pomysłem, pompą. No i pieniędzmi - ogromnymi pieniędzmi (jeden odcinek kosztował aż 1,5 mln amerykańskich dolarów). To cudo nad cudami, które gromadzi nie tylko wybitnych aktorów, ale również reżyserów i scenarzystów. W końcu hej! Kto by nie chciał wziąć udziału w projekcie, który przetrwa wiele lat i do którego chociażby taka ja będzie chciała nieraz powrócić.

Młody chłopak, Eugene Choi, pochodzący z niewolniczej rodziny po ucieczce z Joseon (czyli dawnej nazwy Korei) trafia do USA
w 1871 roku. Po dwudziestu latach wraca do Korei w przełomowym
punkcie historii - Japonia, krok po kroku, zabiera wolność Koreańczyków. Armia USA ma być gwarantem bezpieczeństwa między nadchodzącą wojną chińsko-rosyjską. Kapitanem armii jest właśnie Eugene Choi, Koreańczyk-niewolnik obecnie będący Amerykaninem. Z tą władzą może zemścić się na najbogatszej rodzinie, która zamordowała na jego oczach jego matkę i ojca. Kto wie? Możliwe, że znienawidziłby całą arystokrację na zawsze, gdyby nie przypadkowe spotkanie z Go Ae-sin, która pomimo swojej płci oraz bogatych koneksji wstępuje w szeregi Armii Sprawiedliwych (taka trochę polska partyzantka), która jawnie sprzeciwia się zmianom zachodzącym w Joseon. Tym oto sposobem - Eugene Choi - chcąc nie chcąc, zagłębia się coraz mocniej w walkę o niepodległość. Problem polega na tym, że o jaką wolność ma walczyć ktoś, kto przecież w Korei był niewolnikiem?
Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie również Go Dong-mae, który urodzony jako syn rzeźnika (najniższego możliwego stanu w Joseon) postanawia zawalczyć o swoją wolność i przechodzi na stronę japońską. Jednakże nie tylko on dokonuje podobnej decyzji. Również Hina Kudo (zabijcie - nie pamiętam jej koreańskiego imienia), właścicielka hotelu oraz córka jednego z najpotężniejszych ludzi w Korei, staje się Japonką. Do tego do kraju po dziesięciu latach powraca Kim Hee-sung, syn najbogatszego Koreańczyka. Cała piątka będzie musiała w którymś momencie zadecydować o losach nie tylko swoich, ale całego kraju. A jak możecie się domyśleć, decyzja ta nie będzie prosta.