Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K-Drama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą K-Drama. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 stycznia 2026

K-Komiks: True Beauty Tom 10 & tom 11

 


Tomy 10 i 11 „True Beauty” autorstwa Yaongyi to emocjonalny rollercoaster, który w końcu musiał nadejść — a mimo to potrafi uderzyć z zaskakującą siłą. W serii liczącej bodajże 20 tomów trójkąt miłosny nie może być prosty, stabilny i szczęśliwy od początku do końca, dlatego wydarzenia zawarte w tych częściach wydają się nie tyle szokujące, co nieuniknione. 

Fanki Seojuna będą musiały pogodzić się z konsekwencjami wyborów, jakich dokonuje bohater, bo czy da się naprawdę pogodzić życie zawodowe idola — szczególnie w bezlitosnych realiach koreańskiego przemysłu rozrywkowego — z codziennym, „zwyczajnym” randkowaniem? Presja mediów, fanów i agencji okazuje się zbyt silna, a sytuację dodatkowo zaogniają niepokojące, anonimowe wiadomości, które zaczyna otrzymywać Jugyeong. To właśnie one stają się zapalnikiem medialnej burzy i sprawiają, że nad związkiem bohaterów coraz wyraźniej wisi widmo rozstania.

niedziela, 9 listopada 2025

K-Komiks: True Beauty Tom 8 & tom 9


True Beauty autorstwa Yaongyi od samego początku przyciąga uwagę nie tylko piękną kreską, ale też emocjami i sposobem, w jaki pokazuje codzienne problemy młodych ludzi. To historia o dorastaniu, akceptacji siebie i miłości, która z każdym tomem coraz bardziej wciąga w świat Jugyeong, Seojuna i Suho. W tomach ósmym i dziewiątym widać, że cała opowieść dojrzewa razem z bohaterami – pojawia się więcej emocji, trudnych decyzji i pytań o to, czym właściwie jest prawdziwe piękno.

Tom 8 – kryzys, który musiał nadejść

Co nowego w True Beauty tom 8? Przede wszystkim – kryzysy. Każdy związek musi przejść swoje wzloty i upadki, więc prędzej czy później musiało to spotkać też Jugyeong i Seojuna. A że na scenie znowu pojawia się Suho – dawna miłość Jugyeong – można się domyślić, że zrobi się gorąco. Jego powrót do Korei wywołuje sporo zamieszania, nie tylko między nimi, ale też w sercach czytelników.

poniedziałek, 18 sierpnia 2025

K-Komiks: True Beauty Tom 6 i Tom 7

True Beauty od początku zachwyca nie tylko piękną kreską, ale też tym, jak trafnie pokazuje relacje, dojrzewanie i zmaganie się z własnymi kompleksami. Każdy tom zostawia po sobie coś wyjątkowego – sceny, do których chce się wracać, emocje, które długo nie gasną. Tomy 6 i 7 to dla mnie absolutnie wyjątkowy moment tej historii, bo dzieją się tu rzeczy, na które czekałam od dawna.

czwartek, 27 marca 2025

K-Komiks: True Beauty Tom 3 & 4 - Yaongyi


Jako ogromna fanka dramy True Beauty, nie mogłam się doczekać, by zagłębić się w oryginalną historię przedstawioną w manhwie Yaongyi. Myślałam, że wiem, czego się spodziewać – ale tomy 3 i 4 całkowicie mnie zaskoczyły!

Podczas gdy drama skupiła się głównie na trójkącie miłosnym i szkolnych perypetiach Jugyeong, to w manhwie widać, że historia zmierza w zupełnie innym kierunku. Tomy 3 i 4 zaczynają pokazywać bardziej dorosłe wątki, głębszy rozwój postaci i nowe relacje, które sprawiają, że ta opowieść staje się czymś więcej niż tylko romantyczną historią o kompleksach i pierwszej miłości.

niedziela, 2 lutego 2025

K-Komiks: True Beauty Tom 1 & 2 - Yaongyi


Nie wiem, czy wiecie, ale od dawna jestem fanką koreańskich produkcji. Swego czasu nawet napisałam kilka recenzji i wpisów dotyczących k-dram, ale zrezygnowałam z tego, bo im dalej w las, tym mniej historii mnie zachwyciło. Na True Beauty trafiłam przypadkiem, zachęcona licznymi pochlebnymi komentarzami w Internecie i... wow. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się aż tak wsiąknąć w tę opowieść. Byłam zachwycona. Stąd też jarałam się jak pochodnia na wieść, że wydawnictwo Jaguar postanowiło wydać oryginalny webtoon autorstwa Yaongyi. I muszę przyznać – to była jedna z najlepszych decyzji! Oby tak dalej!

True Beauty to historia o Brzydkim Kaczątku, które postanowiło samodzielnie przemienić się w Białego Łabędzia... za pomocą kosmetyków. Uwielbiająca komiksy grozy, przeciętna nastolatka z dnia na dzień przeistacza się w chodzącą piękność. Zmienia szkołę, zmieniając tym samym otoczenie, ale wewnątrz pozostaje wciąż tą sama dziewczyną, która doskonale wie, jak to jest być gnębionym tylko ze względu na wygląd. Tak zaczyna się jej historia szkolna. Historia nowego życia.

niedziela, 2 października 2022

K-Drama: Mr. Sunshine

Są historie przez wielkie H do tego stopnia, że już od początku wiadome jest, że ma się do czynienia z czymś wybitnym. Stworzonym z klasą, pomysłem, pompą. No i pieniędzmi - ogromnymi pieniędzmi (jeden odcinek kosztował aż 1,5 mln amerykańskich dolarów). To cudo nad cudami, które gromadzi nie tylko wybitnych aktorów, ale również reżyserów i scenarzystów. W końcu hej! Kto by nie chciał wziąć udziału w projekcie, który przetrwa wiele lat i do którego chociażby taka ja będzie chciała nieraz powrócić. 

Młody chłopak, Eugene Choi, pochodzący z niewolniczej rodziny po ucieczce z Joseon (czyli dawnej nazwy Korei) trafia do USA w 1871 roku. Po dwudziestu latach wraca do Korei w przełomowym punkcie historii - Japonia, krok po kroku, zabiera wolność Koreańczyków. Armia USA ma być gwarantem bezpieczeństwa między nadchodzącą wojną chińsko-rosyjską. Kapitanem armii jest właśnie Eugene Choi, Koreańczyk-niewolnik obecnie będący Amerykaninem. Z tą władzą może zemścić się na najbogatszej rodzinie, która zamordowała na jego oczach jego matkę i ojca. Kto wie? Możliwe, że znienawidziłby całą arystokrację na zawsze, gdyby nie przypadkowe spotkanie z Go Ae-sin, która pomimo swojej płci oraz bogatych koneksji wstępuje w szeregi Armii Sprawiedliwych (taka trochę polska partyzantka), która jawnie sprzeciwia się zmianom zachodzącym w Joseon. Tym oto sposobem - Eugene Choi - chcąc nie chcąc, zagłębia się coraz mocniej w walkę o niepodległość. Problem polega na tym, że o jaką wolność ma walczyć ktoś, kto przecież w Korei był niewolnikiem? 

Na to pytanie musi odpowiedzieć sobie również Go Dong-mae, który urodzony jako syn rzeźnika (najniższego możliwego stanu w Joseon) postanawia zawalczyć o swoją wolność i przechodzi na stronę japońską. Jednakże nie tylko on dokonuje podobnej decyzji. Również Hina Kudo (zabijcie - nie pamiętam jej koreańskiego imienia), właścicielka hotelu oraz córka jednego z najpotężniejszych ludzi w Korei, staje się Japonką. Do tego do kraju po dziesięciu latach powraca Kim Hee-sung, syn najbogatszego Koreańczyka. Cała piątka będzie musiała w którymś momencie zadecydować o losach nie tylko swoich, ale całego kraju. A jak możecie się domyśleć, decyzja ta nie będzie prosta.

niedziela, 17 maja 2020

K:Drama: The World of Married Couple



Mało jest takich seriali/filmów/książek, które doprowadzają mnie do takich stanów, gdy oglądanie/czytanie danej historii jest dla mnie nie tyle po prostu przyjemnością, co po prostu rytuałem. "Wkręcić się" to za mało, by określić mój stan w stosunku do koreańskiej dramy, jaką jest The World of Married Couple. W momencie kiedy na nią natrafiłam, trwałam przy niej wiernie do samego końca, każdy weekend zaczynając właśnie od odcinka tejże historii. I teraz, kiedy się już skończyła, czuję pustkę, że pewnie przyjdzie mi trochę poczekać, zanim jakaś opowieść tak bardzo mnie wkręci w swój świat.

środa, 29 kwietnia 2020

K-Dramy, które warto znać



Pozostając cały czas w temacie koreańskich dram, które - no cóż - obdarzyłam ogromną miłością i swego rodzaju zaufaniem, ponieważ na bieżąco śledzę poczynania Korei Płd w kwestii filmografii, postanowiłam stworzyć kolejny zestaw dram, które udało mi się w całości obejrzeć i które teraz chciałabym Wam trochę przybliżyć.

Jako że trochę się tych dram nazbierało, postawiłam przedstawić głównie te, które są - z mojego punktu widzenia - wartościowymi produktami, które warto obejrzeć z różnych powodów. Zapisałam także ich gatunki, aczkolwiek bądźcie przygotowani, że nie ma koreańksiej dramy choćby bez cienia romansu (choćby minimalnego), szczęśliwego zakończenia (no cóż), bez przesadzonej dramy i wielu, wielu cliff hangerów, które nie pozwolą Wam się oderwać od ekranu telewizora. 

Acha! Wszystkie dramy obejrzalam na stronie DramaQueen, o której już Wam wspominałam, a do której Was bardzo zapraszam!

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Gdzie oglądać k-dramy po polsku i dlaczego Drama Queen jest takim fajnym miejscem?


Jakoś tak się moje życie potoczyło, że ze wszystkich dostępnych produkcji, to właśnie koreańskie dramy pokochałam i to właśnie nimi zaczęłam całkowicie żyć. Przez jakiś czas zastanawiałam się, co jest tego powodem: czy to przez ten inny sposób przedstawiania historii, czy może przez skrupulatność Koreańczyków w każdym aspekcie tworzenia odcinka, czy to przez to, że w głowie uznałam, że to właśnie w Korei Południowej tworzone są najlepsze produkcje. Możliwe, że prawda leży w każdym z tych aspektów... ale to zdecydowanie niejedyne powody.

Głowiłam się i głowiłam. Aż wreszcie zrozumiałam.
Mianowicie chodzi o społeczność. 
Społeczność polskich tłumaczy, korektorów i uploaderów koreańskich dram dla polskich odbiorców. 
Takich jak strona Drama Queen.

piątek, 3 kwietnia 2020

K-Drama: Life

Nawet nierówności serialowo-rozrywkowe są takie same w każdym kraju: podczas gdy niektóre przeciętne produkcje stają się kultowe, tak wiele wybitnych zostaje zapomnianych. A że wiemy, że podobna nierówność istnieje, trzeba ją zwalczać. Ot, choćby i mało znaczącą recenzją, która pewnie głównie dla mnie będzie pamiątką tego, jak bardzo polubiłam ten serial. Zapraszam do koreańskiego szpitala.


Witamy w najlepszym uniwersyteckim szpitalu w Korei, w samej stolicy. To właśnie tam o dobro pacjentów dbają najlepsi specjaliści. Poświęcają swój czas, swoją młodość. Żyją z dnia na dzień, nieustannie borykając się z czyimś cierpieniem. Do czasu, aż w niespodziewanych okolicznościach umiera dyrektor placówki. Przypadek? Samobójstwo? A może morderstwo? Na te pytania stara się odpowiedzieć Ye Jin-Woo (Lee Dong-Wook). W międzyczasie do szpitala trafia nowy dyrektor-biznesmen, Koo Seung-Hyo (Cho Seung-Woo), którego nowa wizja unowocześnionej, lepiej prosperującej placówki nikomu nie odpowiada.

Podczas licznego przeklikiwania Netflixa w dziale Azjatyckie często natrafiałam na ten tytuł. Jednakże historii medycznych miałam po dziurki, poza tym - no kurde, jakoś o tej dramie w ogóle nie słyszałam w k-dramowym światku, toteż uznałam, że nie jest warta mojej uwagi. No ale po obejrzeniu Strangera (o tej dramie też koniecznie muszę coś napisać), zaczęłam szukać czegoś podobnego i dowiedziałam się, że scenarzystka Strangera napisała także Life'a. No to już byłam zainteresowana. Potem zobaczyłam obsadę - praktycznie taka sama jak przy Strangerze + w roli głównej jest Lee Dong Woo (znany mi chociażby z Goblina). No no no...

Włączyłam.

I w ten sposób spędziłam swoje następne 16 godzin.

sobota, 21 września 2019

Kiedy k-drama staje się obsesją, czyli o Class of lies!

To nie jest moja pierwsza drama. To też nie jest pierwsza drama, która zrobiła na mnie aż takie wrażenie (wyprzedziło ją Moon Lovers, które na zawsze pozostanie moim Nr 1). A mimo to Class of Lies było tym, czym się kompletnie nie spodziewałam i podczas seansu miałam sprzeczne myśli. Marzyłam, by się nie skończyło, a przy okazji byłam tak bardzo ciekawa, czy do samego końca twórcom uda się utrzymać poziom. 
 


Fabuła

Gi Moo Hyuk jest odnoszącym wielkie sukcesy prawnikiem, jednak z powodu jednej sprawy spada z piedestału. By odzyskać swój honor i dobre imię prawnika, pod zmienionym imieniem, jako Gi Kang Je, zaczyna pracować w liceum jako tymczasowy nauczyciel. Mimo że przyświecały mu własne pobudki, zaczyna zauważać mające tam miejsce akty przemocy. Postanawia więc wziąć sprawy w swoje ręce i pomóc obronić ofiary przed ich oprawcami, którzy ze względu na swój wiek często pozostają bezkarni.

środa, 4 września 2019

K-Drama: Extraordinary You

Nie ukrywam, że ostatnio nie mam czasu na prowadzenia bloga. Z prostej przyczyny - moje życie nabrało takiego tempa, że nie wyrabiam na zakrętach. Czytam książki, ale jedną przez kilka długich dni, ale o nich nie piszę, ponieważ wypożyczam je z biblioteki albo kupuję, a że po wielu latach pisanie recenzji nabrało dla mnie znaczenia bardziej pracy niż przyjemności, toteż nie opisuję tych tytułów, póki nie zostanę do tego przymuszona. (Swoją drogą czytam teraz Uwikłanie Zygmunta Miłoszewskiego, która jest moją pierwszą powieścią tego autora i jestem oczarowana; oraz To (nie) koniec świata przez Darwinistów). 

Przyznam szczerze, że po godzinach pracy, zajęć na studiach czy innych obowiązków, najchętniej siadam pod kocem i oglądam jakiś serial/film. A że ostatnio natrafiłam na masę ŚWIETNYCH dram koreańskich, toteż uznałam, że opowiem o tych, które szczególnie do mnie trafiły. Wiem, że większość z Was nie zna koreańskiej filmografii, ale mam nadzieję, że kiedyś to nadrobicie, ponieważ to naprawdę dobre małe cudeńka <3


Nie przedłużając - zapraszam na recenzję Extraordinary You, która nie pozwoliła mi oderwać się ani na moment od ekranu i zrobiła ze mnie swego rodzaju masochistę, ponieważ z niecierpliwością oczekiwałam każdego odcinka, zadowalając się nawet making-offami.

piątek, 14 grudnia 2018

K-Drama: Goblin: The Lonely and Great God


Moja przygoda z Goblinem - jednym z największych hitów ostatnich lat - zaczęła się jeszcze w 2017 roku, czyli w roku, w którym Goblin był dopiero transmitowany. Pierwszy odcinek może i mnie nie zachwycił, ale pierwsze osiem odcinków już tak. Fabuła, bohaterowie, aktorstwo, muzyka. Tutaj wszystko zagrało. A mimo to porzuciłam tę dramę w połowie. Po prostu poczułam znużenie i moje obowiązki kazały mi oderwać się tego fantastycznego świata. Jednakże Goblin gdzieś tam utkwił w moim sercu, skoro po dwóch latach postanowiłam wznowić seans i dokończyć go w przeciągu zaledwie jednego dnia. Dzięki temu mogłam zakochać się w tym świecie tak, jak na to zasługiwał.

Kim Shin jest goblinem, a także Opiekunem Dusz. Mężczyzna mieszka razem z Aniołem Śmierci, który zabiera ludzkie dusze niczym Ponury Żniwiarz. Jednakże obaj mężczyźni zmagają się z pewnymi problemami. Ponury Żniwiarz ma amnezję, natomiast Kim Shin chce zakończyć swoje nieśmiertelne życie. Niestety, gobliny mogą zakończyć swoje życie wieczne tylko w jeden sposób – odnajdując ludzką pannę młodą. W tym celu, Kim Shin znajduje optymistyczną licealistkę, Ji Eun Tak. Goblin zaczyna powoli wierzyć, że dziewczyna stanie się kapłanką, która zakończy jego przeklęte istnienie. Jednakże z czasem ta skomplikowana metoda samobójstwa zaczyna zamieniać się w miłość. Czy nieśmiertelny goblin zacznie żałować swojej decyzji? A może ta miłość stanie się nieuchronnym końcem jego życia?


(Opis: Drama Queen)

wtorek, 15 maja 2018

K-drama czy J-drama? Itazura na Kiss czy Playful Kiss?




Azjatyckie produkcje wcale nie różnią się od europejskich. Jeżeli jakiś tytuł się sprawdzi i spodoba, następuje masa remake'ów: albo Japończycy biorą pomysły od Koreańczyków albo Koreańczycy od Japończyków, albo jeszcze ktoś inny. I za każdym razem historie - choć opierają się na tym samym scenariuszu - przedstawiają historie w inny sposób. Jak wiele można zdziałać kilkoma zdaniami, śmieszną mimiką twarzy oraz innym rozegraniem scen, dzięki czemu historia nabiera rumieńców, a mimo to wciąż pozostając wiernym scenariuszowi? Przekonajcie się sami.

środa, 18 października 2017

K-Drama: Queen for Seven Days [2017] - Recenzja

 

Pamiętacie post o moich postanowieniach? Uznałam, że czas najwyższy wejść na nowe pole do popisu, tym samym dodając swoją małą cegiełkę do wciąż budującej się społeczności azjatyckich dram. Od teraz będę starała się (słowo klucz!) opisywać moje wrażenia po danym seansie. Może te wpisy się przyjmą - może nie - ale przynajmniej będę miała coś dla siebie: pamiątkę w postaci spisanych odczuć po K-Dramie. 

Na pierwszy ogień wybrałam serial, po który sięgnęłam tylko ze względu na historię Korei. Ostatecznie bardzo mało wiem o czasach średniowiecznych tego kraju, więc warto byłoby to zmienić. Tytuł Queen for Seven Days ( 7일의 왕비 ) brzmiał zachęcająco. 

Zacznijmy od końca...

Królowa Dangyeong pojawia się u stóp swego męża, a władcy kraju. Król Joongjong uśmiecha się do niej i z radością przytula. Cieszy się na jej widok, podczas gdy królowa wyciąga sztylet i przymierza się do zabicia. Nie potrafi. Uczucie, jakim darzy władcę, jest zbyt wielkie. Król spogląda na nią, bierze jej rękę w swoją i powtarza, że jeżeli gdzieś powinna celować - to właśnie w serce. 

A później cofamy się w przeszłość...