Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeminęło z wiatrem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeminęło z wiatrem. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lipca 2018

Przeminęło z wiatrem - Margaret Mitchell

Moja miłość do Przeminęło z wiatrem nie zniknęła, a jedynie się wzmocniła. Minął rok od mojej pierwszej lektury... zatem przyszedł czas na powtórkę. Swoją drogą to jedyna taka książka w moim życiu, którą otwieram i powracam do pozaznaczanych stron, by natychmiast odnaleźć się w świecie wykreowanym przez Margaret Mitchell. Przyznam, że to dość niezwykłe uczucie.

I wiecie co sobie uświadomiłam po tym całym roku? Że napisałam 5 powodów, dla których MUSISZ przeczytać Przeminęło z wiatrem oraz moje przemyślenia... ale jakoś o samej recenzji dzieła zapomniałam! I ja wiem, że pewnie nic oryginalnego na ten temat nie powiem, ale mimo to chcę. Zatem jeżeli nie macie nic przeciwko, zapraszam do recenzji książki mojego życia!


Rok 1861, tuż przed wojną secesyjną - wojną, która na zawsze zmieniła oblicza Ameryki, a w tym wszystkich jej mieszkańców. Scarlett O'Hara nie należała do pięknych kobiet, czego jej amanci całkowicie zdawali się nie zauważać, gdyż Scarlett wyróżniała się wśród dobrze urodzonych pań. Miała w sobie energię, upór i ogromną chęć przetrwania, choć ciężko nazwać ją mądrą i dobrze ułożoną panną. Dlatego też przeżywa pierwszy ogromny zawód, gdy jej miłość, Ashley Wilkes, zaręcza się z cichą i spokojną Melanią, który w dodatku zostaje wyśmiany przez mężczyznę o szemranej opinii, Rhetta Butlera. Lecz to dopiero początek zmian w życiu młodej dziewczynie - nadciąga wojna...

piątek, 5 maja 2017

Przeminęło z wiatrem - Margaret Mitchell [Przemyślenia]


Widać moje pierwsze paplanie, czyli 5 powodów, dla których MUSISZ przeczytać Przeminęło z wiatrem nie wystarczyło mojemu biednemu czytelniczemu serduszkowi. Zbyt wiele dni, zbyt wiele godzin spędziłam z bohaterami Margaret Mitchell, by tak po prostu usiąść z inną książką.

Stąd też potrzeba kolejnego tekstu. Tym razem o nieco innej formie - formie przemyśleń, własnych interpretacji i moich rozważań. Nie powinno to bynajmniej nikogo dziwić. Ostatecznie Przeminęło z wiatrem stało się moją perełką, moim czytelniczym skarbem, które będą wszystkim wkoło polecała! 

czwartek, 4 maja 2017

5 powodów, dla których MUSISZ przeczytać Przeminęło z wiatrem


Trafiłam na książkę mojego życia. I teraz sobie nie żartuję - Przeminęło z wiatrem od pierwszych stron stało się moją perełką. Jak zaczęłam, tak musiałam skończyć i po każdym rozdziale musiałam przeżywać dwubiegunowość emocjonalną - zarówno chciałam, jak i nie chciałam by kartki się skończyły... A przypominam, że oglądałam dawno temu film.

Zatem w przypływie smutku - będącego zapowiedzią kaca literackiego, po którym długo nie będę mogła znaleźć dla siebie miejsca - muszę, po prostu MUSZĘ tutaj o tej książce porozmawiać! 

Postanowiłam wymienić jedynie pięć powodów (aczkolwiek - oczywista oczywistość) jest ich znacznie więcej, dla których warto przeczytać Przeminęło z wiatrem! Zapraszam!