środa, 14 września 2016

Za co można kochać WK? Za książki z dedykacją!

Każdy, kto tu trafił, zapewne wie najlepiej, jak doskonałym prezentem są książki! Osobiście uważam, że wręczając komuś swoją ulubioną powieść, chcemy podzielić się emocjami, wrażeniami, swoistego rodzaju lekcją życia. Wątpicie w moje zdanie? To czemu polecacie tylko te książki, które Wam się spodobały?

I wiecie, co jest jeszcze najlepsze? Że wewnątrz książki można napisać coś od siebie - podzielić się czymś i sprawić, że właśnie ten oto egzemplarz jest tym wyjątkowym i niepowtarzalnym. Bo przecież dostaliśmy go od TEJ OSOBY, bo właśnie wpisał się do niej SAM PISARZ! 

Dlatego postanowiłam zrobić ten skromny wpis, by podzielić się z Wami moimi skarbami! Jest ich teraz trochę mniej... ale nadal jestem z niego cholernie dumna!

Zacznę od dwóch pozycji - Wigilia Wszystkich Świętych oraz Historia bez cenzury - do których wpisali się autorzy. I o ile oczywistością jest, że do HBC wpisał się sam Wojciech Drewniak podczas spotkania autorskiego, to jasną sprawą jest, że to nie Agata Christie wpisała mi się do Wigilii Wszystkich Świętych, lecz autorka tych przecudownych okładek z Klasyki Kryminału, pani Anna Damaszkiewicz

Podziękowanie za przeprowadzenie wywiadu :D
To na górze to bocian! Serio! :D

wtorek, 13 września 2016

Adwokat - Randy Singer

Książki uczą, przenosząc w najdalszą podróż - na drogę, na której nie postawimy nogi... ale zobaczymy ją wyraźnie oczyma wyobraźni. Ja nigdy nie wątpiłam w tę niezwykłą właściwość powieści i właśnie ta podróż była dla mnie wyznacznikiem dobrej lektury. Jedną z nich chciałabym Wam teraz przedstawić. Przed Państwem - Adwokat!


JEGO PIERWSZY PROCES ZMIENIŁ BIEG HISTORII! 
OSTATNI ZMIENI LOSY IMPERIUM!

Teofil miał na zawsze zapamiętać proces niewinnego człowieka skazanego na ukrzyżowanie. Zamieszkując w Rzymie ma za zadanie być jednym z prawników cesarstwa, co nigdy nie było prostym zawodem. Kiedy przychodzi moment sądu Pawła z Tarsu Teofil będzie miał szansę się wykazać. Pozostaje pytanie, którą tym razem ścieżkę obierze?

sobota, 10 września 2016

Co zrobić z książkami, do których już nie powrócimy? Proste - ODDAĆ!

Co i raz robię główne porządki na półkach. O ile od zawsze marzy mi się ogromna biblioteczka - taka na całą ścianę, bądź (jeszcze lepiej!) na cały pokój - tak teraz stwierdzam, że nie ma co trzymać tych wszystkich książek, do których ani nie powrócę, ani nikomu nie polecę. 

Z tą oto myślą po raz drugi (pierwszy stosik pokazałam tutaj) wybrałam się do miejskiej biblioteki i wręczyłam pokaźny stosik (ponad czterdzieści tytułów!) pani bibliotekarce, która z wdzięcznością oznajmiła mi, że na pewno się przydadzą. No a ja po raz wtóry przekonałam siebie samą, że lepiej dawać niż brać... no a książki to są do czytania a nie oglądania! 

Na pamiątkę zrobiłam na szybko zdjęcie moich małych skarbeńków. Wszystkie książki są jak nowe, raptem po razie przeczytane, niektóre - nigdy! Niektóry tytuły kupiłam, inne dostałam do recenzji, natomiast jeszcze inne wygrałam w konkursie na blogach (tutaj warto wspomnieć o Drodze do domu oraz Na psa urok, które miałam nawet z dedykacją! Na całe szczęście nie imienną!). 

Tak czy siak - książek już u siebie nie mam i oby ktoś z nich kiedyś dobrze skorzystał! :D

czwartek, 8 września 2016

Angielski Kryminał z ćwiczeniami: Danger in high places [Kevin Hadley]

Teraz już wiem dokładnie, kiedy ruszam do Niemiec - z dniem 6. października przekroczę granicę Polski na dobre ponad dwa miesiące (jak to brzmi!). A że się rozleniwiłam dobrze, trzeba w końcu trochę popracować nad swoim językiem, żeby jak najszybciej pokonać barierę niemiecko-polsko-angielską - bo nie okłamujmy się, angielski zawsze się przydaje.

Także tyle w kwestii wstępu nawiązującego bardziej bądź mniej do recenzji kolejnej książki z serii Angielski Kryminał z ćwiczeniami. Poziom B1-B2! Tym razem akcja rozgrywać się będzie w stolicy naszego kraju.


Inspektor Robert Nowak zostaje wezwany na plan budowy najnowszego centrum handlowego na warszawskim Mokotowie. Zostały tam znalezione zwłoki aktywisty, który zacięcie walczył z deweloperami... i nie jest wcale pierwszym martwym ciałem znalezionym w tym miejscu.  

wtorek, 6 września 2016

Klątwa Tudorów - Philippa Gregory

Dobrnęłam do końca. Cały cykl Wojny Dwu Róż, Wojny Kuzynów, już za mną, a ja jestem mądrzejsza nie tylko o wiedzę historyczną, ale przede wszystkim o uczucia księżniczek i królowych Anglii. Nie było łatwo być Księżną - co to, to nie - a fortuna zawsze kołem się toczy. Zawsze.


Małgorzata Pole to nikt inny jak córka Jerzego Yorka, średniego brata Edwarda IV (bohatera Białej królowej) oraz Izabeli Neville (starszej Córki Twórcy Królów). Lecz bynajmniej nie chwali się swoim pochodzeniem, dlatego też z prawdziwą ulgą przyjmuje nazwisko biednego Ryszarda Pole'a, który wiernie służy rodzinie Tudorów. 

Małgorzata nigdy nie zapomniała tego, że Tudorowie siłą odebrali władzę jej rodzinie, lecz jest na tyle mądra, by nigdy o tym nikomu nie wspominać. Póki żyła jej kuzynka i królowa - Biała Księżniczka, Elżbieta York - póty jej zmartwienia nie były tak ogromne, jak po jej śmierci. Życie ostatniej potomkini z nazwiska Yorków nie jest usłane różami. Jej nadzieja tkwi w Katarzynie Aragońskiej, pierwszej żonie Henryka VIII, za którą ręczyła całą sobą, iż nie legła ona w małżeńskim łożu z Arturem, starszym bratem Henryka, czym samym hiszpańska księżniczka otrzymała angielską koronę. Jednakże młodszy Tudor bynajmniej nie należy do spokojnych królów...

poniedziałek, 5 września 2016

Zerwane zaręczyny - Agata Christie

Są dwie władze, które najbardziej zmieniają człowieka: miłość oraz pieniądze. Jeżeli nie ma pieniędzy a miłość - wie, że kocha prawdziwie. Jednakże jeżeli ma tylko pieniądze, często gubi się w swoim sercu... i nie wie, czy ktoś jest dla niego z miłości czy dla korzyści materialnej. 


Jak ogromne musi być szczęście pewnej kobiety, gdy jednego dnia umiera jej ciocia i pozostawia jej cały spadek, a niebawem potem zostaje otruta jej piękna kuzynka, Mary, dla której jej narzeczony chciał ją zostawić? Nikt nie wierzy w aż tak ogromne szczęście, więc Elinor jest pierwszą podejrzaną w sprawie morderstwa. Zarówno jej narzeczony, jak i sam Herkules Poirot nie wierzą w jej niewinność. Co innego pewien doktor...

niedziela, 4 września 2016

Pani McGinty nie żyje - Agata Christie

Nareszcie dobrałam się do powieści, której historię kojarzyłam z ekranizacji... ale całkowicie zapomniałam zakończenia. I to lubię! Mogłam - jak to ja - przystąpić do lektury z uśmiechem na ustach i całkowicie poddać się książce Królowej Kryminału jak przystało na czytelnika: zastanawiałam się wraz z Herkulesem Poirotem, kto też jest sprawcą!


Pani McGinty nie żyje. Umarła? A jak? 
Klęcząc na kolanie, o, właśnie tak.
Pani McGinty nie żyje. Umarła? A jak?
Z wyciągniętą ręką, o, właśnie tak.
Pani McGinty nie żyje. Umarła? A jak?
O, właśnie tak...

W połączeniu z tą dziecinną rymowanką (nie mam pojęcia, co angielskie dzieci XX wieku miały na myśli, wyśpiewując takie słowa) umiera wspomniana właśnie Pani McGinty. Kobieta ponadprzeciętnie przeciętna - nie za bogata, nie posiadająca żadnych wrogów. Była sprzątaczką, trochę rozgadaną, ale niezwykle pracowitą. Za mordercę uznano niespecjalnie przyjemnego Jamesa Bentleya, a motywem miało być kilka funtów ukrytych pod podłogą. Jednakże komisarz Spence nie jest przekonany - uważa, że Bentleyowi brakuje cech charakterystycznych mordercy. Dlatego też trzy tygodnie przed egzekucją zgłasza się do Herkulesa Poirota z prośbą o odnalezienie sprawcy.