Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Multikino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Multikino. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 września 2018

Ile prawdy jest w Dywizjonie 303. Historii Prawdziwej? (2018)

W ostatnim czasie powiało historycznym wiatrem. Zarówno Wielka Brytania (303. Bitwa o Anglię), jak również Polacy (Dywizjon 303. Historia Prawdziwa) postawili stworzyć film na podstawie legendarnej już historii polskich lotników z Dywizjonu 303. Ja sama wybrałam się na ten rodzimy. Powód? Jaki powód? Po prostu chciałam pójść na ten i już.


II wojna światowa. Polscy lotnicy (w tym generał Witold Urbanowicz (Piotr Adamczyk)) trafiają na angielskie wyspy, by tam bronić świat przed nazistami.  Nie jest to proste, ponieważ brytyjska armia gardzi polskimi specjalistami. Jednakże czasy przyszły ciężkie i w takiej sytuacji nie odmawia się nikomu - szczególnie Polakowi chętnemu do walki. W ten sposób rodzi się legenda...

wtorek, 26 czerwca 2018

Czy można jednocześnie kochać Pabla i nienawidzić Escobara?

Czy film może być w równym stopniu interesujący zarówno dla mężczyzn, jak również dla kobiet? Tak. Kochając Pabla, nienawidząc Escobara udowadnia, że można nakręcić ciekawy, porywający film, który wciąga od pierwszych minut. Przesadzam? Niekoniecznie. Zapraszam do recenzji jednego z nowszych filmów w polskiej dystrybucji... i to nie amerykańskiej produkcji.


Druga połowa XX wieku. Pablo Escobara (Javier Bardem) dorabia się niesamowitej fortuny, jednakże bynajmniej nie na ciężkiej pracy - lecz na handlu narkotykami. Kolumbijczyk staje się bogatym, znanym człowiekiem, czym samym zdobywa zainteresowanie pięknej dziennikarki Virginii Vallejo (Penelope Cruz). Lecz Pablo nie zamierza poprzestawać tylko na pieniądzach. Do szczęścia brakuje mu szacunku, który zamierza zdobyć poprzez zostanie senatorem. Pomysł ten nie podoba się to politykom.. oraz FBI, bowiem wszyscy zaczynają się dostrzegać szemrane interesy nowego członka sejmu. I to właśnie decyduje o tym, że z czasem staje się najbardziej poszukiwanym człowiekiem na świecie.

środa, 31 stycznia 2018

Nadeszła chwila, by odkryć na nowo Czas mroku (2017)

Istnieją tytuły, które obronią się samą tematyką i obsadą. I tak oto mamy II wojnę światową, Gary'ego Oldman w roli głównej z nominacją do Oscara, a do tego nazwisko Winstona Churchilla w tle... czy trzeba czegoś więcej, by zachęcić do obejrzenia Czasu mroku? Jeżeli tak, to zachęcam do przeczytania recenzji. Mam nadzieję, że rozwieje ona wszelkie wątpliwości.

 

10. maja 1940 rok. Winston Churchill zostaje premierem Wielkiej Brytanii. Niestety dzieje się to w mało ciekawych okolicznościach, jaką jest II wojna światowa. Mimo że Winston nie cieszy się wielką sławą wśród ministrów, ma za zadanie zjednoczyć rząd, a do tego podjąć najważniejsze decyzje w kwestii walki z nazistami. Nie jest to łatwe, gdy w przeszłości popełniło się wiele błędów, a na swoich barkach niesie się życie miliona obywateli.

Czas mroku to jedynie skrawek historii Churchilla skupionej na najważniejszym wydarzeniu XX wieku, czyli II wojnie światowej. Opowieść rozpoczyna się 10. maja, gdy król podejmuje decyzję mianowania Churchilla na premiera Wielkiej Brytanii, ukazując tym samym ogląd ówczesnej sytuacji. I trwa do końcówki maja, kiedy rząd zostaje zmuszony do podjęcia najważniejszej, światowej decyzji.

piątek, 19 stycznia 2018

Jak już płacić jakiś podatek, to tylko Podatek od miłości (2018)

Zaczęło się od romantycznej, chwytliwej piosenki Kayah i Hyżego. Później przyszedł czas na mało ciekawy zwiastun, który kazał spodziewać się bardziej KITU niż HITU. Podatek od miłości szybko otrzymał etykietkę filmu, na który nie warto iść. Ale że gra tam Grzegorz Damięcki (którego uwielbiam) oraz Aleksandra Domańska (którą darzę ogromną sympatią), zaryzykowałam jeszcze przedpremierowo. I - tu miła niespodzianka - nie żałuję ani minuty! I Wy też nie będziecie.
 


Poznajemy Klarę (Aleksandra Domańska), która - jak przystało na swój wizerunek kobiety sukcesu - bije się z facetami w kickboxingu, dostaje awans, a nawet jest podrywana przez swojego przełożonego (Michał Czernecki). Można by pomyśleć: prawie idealne życie? Niekoniecznie, ponieważ jeszcze tego samego dnia Marian (Grzegorze Damięcki) zauważa rysę w życiu bohaterki i bezczelnie ją wytyka. Dla widza kończy się to śmiechem, dla samego Mariana - bynajmniej. Okazuje się, że mężczyzna ma niemałe problemy z płaceniem podatków, a że Klara pracuje w urzędzie skarbowym ich losy kolejny raz się splatają. I to wcale nie tak, jak możecie przypuszczać...

czwartek, 30 listopada 2017

Czy Najlepszy [2017] jest naprawdę taki DOBRY?

Posłuchajcie mnie uważnie. Otóż poszłam na film Łukasza Palkowskiego. Z trzech głównych powodów. Pierwszy: reżyser przekonuje mnie swoją wizją twórczą; drugi: wszyscy chwalą, a ja lubię, kiedy doceniamy to, co polskie; trzeci: no toż Jakub Gierszał w roli głównej, no! I to w obecności samych gwiazd kinematografii. Dlatego odpowiadając na pytanie z nagłówka - tak, Najlepszy jest DOBRY. A nawet BARDZO DOBRY! A do bycia naprawdę NAJLEPSZYM zabrakło mu niewiele.


Jerzy Górski (Jakub Gierszał) to - krótko mówiąc - narkoman, jakich wiele. Kradnie, byle by tylko mieć co sobie wstrzyknąć, a na dokładkę w chore środowisko wciąga ukochaną Grażynkę (Anna Próchniak), na co bardzo nieprzychylnym okiem patrzy jej ojciec (Adam Woronowicz). Nieraz krwawi, nieraz wymiotuje, nieraz dostaje w twarz - czy to od milicji, czy to od swojego ojca (Artur Żmijewski).  I tak mijają mu dni... do czasu aż dowiaduje się, że zostanie tatą. Szczęśliwa wieść o narodzinach (choć podana w nieco przykrych okolicznościach) miesza się niestety z dramatem. Umiera jego przyjaciel (Mateusz Kościukiewicz), a on sam jest na skraju wyczerpania. Z pomocą swojej doktor (Kamila Kamińska) postanawia się zmienić.  Trafia na odwyk, a po dwóch latach odnajduje życiowy cel. Przyjemność z uprawiania sportu połączona z pomocą trenera (Arkadiusz Jakubik) sprawia, że Jurek pokonuje wszelkie swe słabości, by ukończyć Podwójnego Ironmana! 

poniedziałek, 27 listopada 2017

Morderstwo w Orient Expressie [2017], czyli kryminał w klasie drugiej

Mało jest takich filmów, których szczerze nie mogę się doczekać. Morderstwo w Orient Expressie było właśnie jednym z tych nielicznych. Po genialnym serialu BBC na bazie najpopularniejszej powieści Agaty Christie - I nie było już nikogo - liczyłam (nie bez powodu przecież!) na równie dobrą ekranizację książki z drugiego miejsca z rankingu. Czy się zawiodłam? Cóż... i tak, i nie. Ale o tym już zaraz. Zapraszam na filmową recenzję.


Sławny detektyw Hercules Poirot (Kenneth Branagh) musi koniecznie wracać do Londynu, dlatego dzięki pomocy zaufanego przyjaciela, Bouca (Tom Bateman), w ostatniej chwili wsiada do luksusowego Orient Expressu. Krótki jest jego odpoczynek po rozwiązanej sprawie w Stambule, ponieważ w pociągu dochodzi do morderstwa, a ofiarą pada amerykański biznesmen (Johnny Depp). Okoliczności śmierci są niezwykle frapujące, a poszlaki mylące. Wychodzi na jaw, że wszyscy mógłby mieć motyw, a przy tym każdy ma alibi.

Na wstępie chciałabym tylko wspomnieć o pewnych pogłoskach, krążących w Internecie, a mówiących o sprzecznych z prawdą plotkach, jakoby Morderstwo w Orient Expressie w reżyserii Kennetha Branagha było remakiem filmu z roku 1974. Wierutne kłamstwo. To przede wszystkim ekranizacja powieści Królowej Kryminału o tym samym tytule. Tyle że nieco przekombinowane w typowo hollywoodzkim stylu.