czwartek, 8 lutego 2018

Slammed - Colleen Hoover

O Colleen Hoover chyba każdy bloger coś dobrego usłyszał. Ja sama przeczytałam tylko jej jedną, ale za to najpopularniejszą powieść - Hopeless. Była dobra, ale oczekiwałam o wiele więcej. Dlatego zostawiłam tę pisarkę na długie lata. Jednakże gdy zobaczyłam nowe wydania jej pierwszej trylogii, uznałam, że raz jeszcze dam jej szansę. Tym razem bez większych oczekiwań. I było lepiej, niż przypuszczałam. Znacznie lepiej!


Laykan po stracie ojca przeprowadza się do nowego miasta. Nie jest zachwycona perspektywą układania całego swojego życia od nowa, lecz szybko zmienia zdanie, gdy na jej drodze pojawia się pewien chłopak, Will (serio dosłownie na jej drodze, ponieważ stają się sąsiadami). Para szybko się w sobie zakochuje, jednakże kilka dni później - pierwszego dnia w nowej szkole - los rzuca im ogromne kłody pod nogi. Okazuje się, że Will jest nauczycielem Laykan. I to wcale nie jest najgorsza informacja, jaką główna bohaterka usłyszy w najbliższym czasie...

Najpierw jednak pozwólcie, że sobie coś wyjaśnimy: Will ma 21 lat, a Laykan 18. Według amerykańskiego prawa bycie nauczycielem jest możliwe w jakimś tam stopniu. Oprócz tego nie wnikajmy za głęboko w kwestię prawdopodobieństwa, możliwości czy przeznaczenia, bo to tylko psuje morał tej historii, a ten jest naprawdę zacny. A gdy tak wyłączycie większe oczekiwania (pamiętajcie, że to literatura Young Adult), zapewniam Was, że pokochacie historię Layken i Willa. Przyznam Wam się szczerze - moja obojętność trwała pierwsze sto pięćdziesiąt stron... później było już naprawdę dobrze!

Nie ukrywam, że w jakimś stopniu już wyrosłam z powieści Young Adult, dlatego coraz trudniej jest mnie zadowolić w tym gatunku. Ostatecznie nie z jednego pieca jadło się ten chleb... Największą bolączką jest dla mnie zawsze główna para... a tutaj, o dziwo, nie mam większych zastrzeżeń. Jasne, na początku nie rozumiałam ich ogromnej fascynacji (nie przepadam w literaturze za motywem zakochiwania się w sobie od pierwszego wejrzenia), ale później autentycznie było czuć ich wzajemne przywiązanie i uczucie, jakim siebie obdarzyli. Will i Lake to naprawdę urocza para z wszystkimi swoimi zaletami i mankamentami (moim zdaniem udała się lepiej niż chociażby w Hopeless).


Poza tym - wbrew pozorom - ta historia nie opowiada jedynie o zakazanej relacji uczeń-nauczyciel. Ona oczywiście jest, ale dość szybko przechodzi z pierwszego planu do tła, umożliwiając czytelnikowi doznanie głębszych odczuć. Tragedii w tej książce nie zabraknie (serio momentami nagromadziło się jej aż za dużo), ale Hoover wyszła z tego naprawdę ogromną ręką, balansując pomiędzy wątkami, tym samym ukazując pełnię życia. Końcówka Slammed należy do tych piękniejszych w książkach młodzieżowych - to życiowa lekcja, której warto doświadczyć.

Czego by tu nie mówić o Colleen Hoover, na pewno potrafi pisać. Zaciekawia czytelnika, dodając koloru prozaicznym czynnościom. Jej zdania są plastyczne, mimo że główny nacisk postawiony został na dialogi. Tę historię po prostu czyta się na raz, wchodząc w świat przedstawiony tak, jak osoba zasłuchana w niesamowitą opowieść. I, co najważniejsze w przypadku trylogii, naprawdę chce się więcej.

Slammed to dopiero pierwszy tom trylogii o tym samym tytule, ale ja już wiem, że niebawem sięgnę po Point of Retreat oraz  This Girl. Czuję, że ta opowieść dopiero się rozkręca i przy każdym kolejnym tomie będzie tylko lepiej (liczę na to!). Dlatego jeśli zamierzacie przeczytać tę serię, bądźcie mądrzejsi ode mnie i od razu zaopatrzcie się we wszystkie części.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~  
Tytuł: Slammed

Autor:Colleen Hoover 
Przełożył: Katarzyna Puścian 
Wydawnictwo: YA! 
Seria: Slammed #1 
Premiera wydania:  15 luty 2018 
Wydanie: II (wcześniejszy tytuł: Pułapka uczuć)  
https://www.gwfoksal.pl/Liczba stron: 282 
Format: 140x180 
Oprawa: Miękka
Cena detaliczna: 34,99 zł

7 komentarzy:

  1. Mam ogromną ochotę poznać historię opisaną na kartach tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie zaczęłam czytać, mam więc nadzieję, że będzie równie dobra jak piszesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hoover jeszcze przed emną, ale może w końcu po nią sięgnę, bo "Slammed" brzmi naprawdę dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś ponad rok temu czytałam dwie pierwsze części i mimo, że nie są to najlepsze książki Hoover według mnie, to czytało się je bardzo przyjemnie i dobrze je wspominam. Ja posiadam serie w starej szacie graficznej, ale nie mam zamiaru zmieniać - w końcu to ta sama historia. Jeśli zaś chodzi o ostatni tom, to do dziś go nie przeczytałam. Chyba ze względu na fakt, że są to wspomnienia z dwóch pierwszych części - a przynajmniej tak mi się wydaje. Oczywiście chcę go przeczytać i kto wie, może to zrobię niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa szata graficzna jest prześliczna w swojej prostocie i chociażby tylko dla niej skusiłam się do przeczytania tej książki :D
      Wiem, że nie są to najlepsze książki Hoover, dlatego nie zamierzam oceniać nimi autorkę. Dam szansę też innym powieściom ;)

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze ni tej Autorki, ale tyle już słyszałam o niej, że muszę nadrobić te zaległości!

    OdpowiedzUsuń