Przyznam się, że gdyby nie przypadkowe obejrzenie zwiastuna filmowego, zapewne nie sięgnęłabym po tę książkę. Zawsze staram się czytać, dopiero później oglądać... stąd też na blogu pojawiła się ta oto recenzja. Zapraszam.
Bezpieczeństwo to nie wszystko, życie nie polega jedynie na oddychaniu.

Madeline Whittier to dziewczyna, która urodziła się z bardzo rzadką chorobą o nazwie SCID. Oznacza to, że jest uczulona na wszystko. W związku z tym od 18 lat żyje w zamknięciu, do którego mają dostęp tylko dwie osoby: jej mama oraz pielęgniarka. Do czasu, aż niespodziewanie do domu obok wprowadza się nowa rodzina, a wraz z nią przystojny chłopak o imieniu Olly...
Ponad wszystko to książka, która z dnia na dzień stała się bestsellerem, została przetłumaczona na 33 języki, a na dodatek otrzymała ekranizację, która właśnie w czerwcu trafiła do kin. Z ogromnym zainteresowaniem przysiadłam do lektury...
