środa, 8 lipca 2015

Wywiad z Anną Grędą!



Kochani, przepraszam, że tak długo czekaliście na ten wywiad. 
Niestety obowiązki Ani przeszkodziły jej w natychmiastowym odpowiedzeniu na Wasze pytania. 
Ale już to nadrabiamy i zapraszamy na Wasz wspólny wywiad! 
Pod koniec sprawdźcie również, kto też otrzyma nowiutkie egzemplarze Ogara Boga!



wtorek, 7 lipca 2015

Sekret - Charlotte Bronte

Każdy pisarz zaczynał od pisania czegoś po kątach. Ubierał w zdania swą nieograniczoną wyobraźnię, nadając jej kształt i formę. Nie zawsze wychodziło to tak, jakby tego oczekiwał, lecz przecież początki rządzą się swoimi prawami. I tak właśnie jest w przypadku młodzieńczych opowiadań Charlotte Bronte z tomika "Sekret", kiedy autorka dopiero wprawiała się w pisanie takich wielkich dzieł jak "Jane Eyre. Autobiografia".

Verdopolis to niezwykłe, fantastyczne miejsce, w którym rozgrywają się historie miłosne pełne namiętności, tajemnic i intryg. To właśnie w tym mieście młoda markiza będzie musiała poradzić sobie ze wstrząsającym sekretem, który zagraża jej szczęściu i małżeństwu. To właśnie tam - w wiejskiej rezydencji - młoda mężatka będzie musiała zrozumieć, dlaczego jej mąż nie pozwala jej kontaktować się ze światem. I to właśnie do tego świata przenosiła się Charlotte wraz z rodzeństwem za pomocą... wyobraźni.

Tom pod tytułem "Sekret" składa się z kilku opowieści napisanych przez młodą jeszcze Charlotte Bronte, pisanych na przestrzeni lat bez zamiaru ukazania ich światu zewnętrznemu. Historia ukryta pod tytułami: "Sekret" oraz "Lily Hart" pochodzą z rękopisu z 1833 roku, które po raz pierwszy opublikowano w 1908. Uważano je za zaginione. Oprócz tego w tym wydaniu zamieszczone zostały dopracowane transkrypcję obu opowiadań wraz z trzema innymi: "Albion i Marina" z roku 1830, "Ślub" z 1832 oraz "Spojrzenie w albumie" z 1834. Te dodatkowe historie pozwalają wejrzeć głębiej w losy postaci, które poznaliśmy już w pierwszych dwóch tytułach. 

poniedziałek, 6 lipca 2015

Liebster Blog Award #3


 Na ogół (nie wiem, czy ktoś to zauważył) odpowiadam na pytania w komentarzu! Tym razem jednak - ze względu na jedno, ostatnie pytanie, na które i tak chciałam się wypowiedzieć na blogu - postanowiłam odpowiedzieć na nie tutaj!
 
Bardzo dziękuję za nominację od Papierowych miast!

niedziela, 5 lipca 2015

Rozważna i romantyczna - Jane Austen

Zapewne każdy z nas - miłośniczek angielskiej klasyki romansu - zna tak sławne nazwiska jak Jane Austen, siostry Bronte czy Elizabeth Gaskell. Wszystkie trzy panie żyły na początku XIX wieku i wszystkie trzy zasłynęły na całym świecie niecodziennym ukazaniem społeczeństwa. Dlatego też zachęcam Was do sięgnięcia po pozycje podpisane ich imionami! Chociażby właśnie po "Rozważna i romantyczną" będącą pierwszą książką Jane Austen.

Życie kobiet nigdy nie było łatwe, choć obecnie raczej nie możemy aż tak narzekać jak nasze prababcie ze wszystkich państw. Często - kiedy odchodził ich mąż, ojciec, żywiciel rodziny - panie zostawały na łasce swej rodziny, ponieważ same nie posiadały własnego majątku. Tak właśnie stało się w rodzinie Dashwood, które musiały opuścić ukochany dom i zamieszkać w niechętnej im posiadłości Barton. Rodzina ta składa się z matki i dwóch córek - sióstr różniących się od siebie jak woda i ogień. Marianna jest impulsywna, uczuciowa i rozkochana w marzeniu mężczyzny wrażliwego. Natomiast Eleonora bardziej aniżeli sercem kieruje się rozumem, stając się niezwykle rozważnym, spokojnym człowiekiem. Ich nadzieją na lepszą przyszłość jest korzystne wyjście za mąż, jednakże nie jest  to takie proste, bowiem światem od zarania dziejów rządzi pozycja społeczna i pieniądze. 

"Rozważna i romantyczna" to pierwsza powieść Jane Austen. Początkowo nosiła nazwę "Elinor i Marianne". Została napisana w wieku 19 lat. Autorka wydała ją na własny koszt pod pseudonimem The Lady. Książka odniosła tak wielki sukces, co zachęciło ją do dalszego pisania. Między innymi właśnie dlatego możemy cieszyć się międzynarodowym bestsellerem, "Dumą i uprzedzeniem".   

sobota, 4 lipca 2015

Profesor - Charlotte Bronte

O tym, jak bardzo pokochałam "Jane Eyre. Autobiografię" nie muszę chyba nikomu przypominać. Ta przewspaniała historia miłosna z wątkiem obyczajowym okazała się nie tylko podróżą w czasie, ale także cudną igraszką wyobraźni. Dlatego też postawiłam sobie cel poznawania dalszych książek Charlotte Bronte!

William Cromsworth to niezwykle pracowity człowiek pełen wyrzeczeń, które doprowadziły go do sukcesu. Postanawia  odrzucić swe arystokratyczne dziedzictwo i wyruszyć do Brukseli, by tam znaleźć szczęście. Zostaje nauczycielem języka angielskiego w szkole z internatem dla młodych panien. Nie sposób nie domyślić się, że młody mężczyzna w obliczu wielu pięknych kobiet traci głowę... z miłości.

"Profesor" to pierwsza powieść Charlotte Bronte - wydana w Anglii dopiero po śmierci autorki. Bardzo długo trzeba było czekać na pojawienie się tej książki w Polsce, bowiem dopiero od 2012 roku (zatem ponad 150 lat po debiucie "Profesora") za pośrednictwem wydawnictwa MG możemy cieszyć oko tą niezwykłą historią.

Kiedyś przeczytałam, iż pierwsza książka autora zawiera w sobie najwięcej wątków autobiograficznych. Na przykładzie "Profesora" możemy to udowodnić. Charlotte Brontë, podobnie jak jej bohater William, uczyła angielskiego w szkole w Brukseli. I podobnie jak on doświadczała miłości. Jednak jej obiektem był żonaty właściciel szkoły, co nie mogło zakończyć się happy endem. A czy "Profesor" zakończy się szczęśliwie?

czwartek, 2 lipca 2015

FRAGILE - pismo kulturalne

Jak myślicie na jakim poziomie stoi w Polsce kultura? Ale nie typu: "kultury osobistej", lecz taka, pod której nazwą kryje się literatura, sztuka, film, teatr...? Osobiście zauważam delikatne zmiany na lepsze w tym zakresie. Widzę, że ludzie przełamują pierwsze lody i zamiast na piąty film bez polotu, wybierają się na sztukę teatralną. A może tylko ja tak mam...?  Mam nadzieję, że nie i że nie tylko mnie zainteresuje pismo kulturalne FRAGILE!


Przyjrzyjmy się zatem kolejnemu, dwudziestemu siódmemu numerowi owego magazynu adresowanego nie tylko dla ludzi wrażliwych na kulturę. Pierwszy numer pojawił się w połowie 2008 roku i do tego czasu udało mu się zaistnieć w kręgach kulturalnych! Jest wydawany przez Stowarzyszenie Fragile i Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie

 

 

 

 

 

FRAGILE/

OSTROŻNIE! SZKŁO, nie rzucać!


Na poczcie tak podpisana paczka zwiastuje bardzo delikatny, kruchy przedmiot. Tym razem taśmą FRAGILE obklejamy pismo kulturalne. Mamy nadzieję, że i tutaj etykieta FRAGILE, dopominająca się o traktowanie zawartości z uwagą, znajdzie uzasadnienie. Interesuje nas przede wszystkim współczesna literatura, sztuka, muzyka, a także film i antropologia.


Zachęcamy do lektury!
Redakcja





środa, 1 lipca 2015

Piękny nieznajomy - Christina Lauren

Od wydania pierwszego tomu całkowicie nowej, zmysłowej serii w Polsce wychodzącej spod piór duetu pisarskiego minęły ledwie cztery miesiące, a już możemy cieszyć oczy (jak i wyobraźnię) "Pięknym nieznajomym" - książki, która jest kontynuacją międzynarodowego bestsellera, choć z zupełnie nowymi bohaterami. 

Sara Dillon nie ma szczęścia do facetów. Jako że poszukuje powodów nieudanego związku zakończonego rozstaniem właśnie w sobie, postanawia się zmienić. Ta zwykle grzeczna, wierna dwudziestosiedmiolatka przenosi się do Nowego Jorku, szukając zabawy bez zobowiązań. Nie musi czekać na okazję do udowodnienia swej "złej duszy", a ma to miejsce w klubie, gdzie spotyka niezwykle przystojnego mężczyznę. To właśnie z nim zamierza zabawić się bez zobowiązań tej nocy, by później zapomnieć. Lecz nie jest to takie proste, bo choć ów piękny nieznajomy - Max Stella - przebiera w kobietach, Sara Dillon szczególnie go intryguje. 

Każda czytelniczka (ponieważ wątpię, by w gronie fanów "Pięknych" znajdowali się mężczyźni - choć może...?), której spodobał się poprzedni tom, i tym razem nie będzie zawiedziona: i tym razem dostajemy bardzo podobną historię miłosną przepełnioną scenami łóżkowymi dwojga kompletnie obcych dla siebie ludzi, którzy "nieoczekiwanie" zaczynają czuć do siebie coś więcej aniżeli zwykłe pożądanie ciała. "Piękny nieznajomy" ma w sobie tę samą iskrę, co "Piękny drań", a może nawet znacznie więcej.