wtorek, 1 października 2013

Królestwo cieni - Celine Kiernan

Trzeba zaufać, że później będzie lepiej.

Wynter Moorehawke podróżuje przez nieprzebyte lasy w poszukiwaniu zbuntowanego księcia. W ciemnościach czai się wielu nieprzyjaciół. Dziewczyna nabiera otuchy, gdy spotyka Raziego i Christophera. W ślad za przyjaciółmi podążają też dawni wrogowie, a Wynter musi stawić czoła strasznym Wilkom. Bohaterowie szukają schronienia u Merronów - tajemniczych ludzi z Północy. Okazuje się jednak, ze Merroni sprzymierzyli się z odwiecznym wrogiem królestwa...

"Królestwo cieni" jest drugim tomem trylogii Moorehawke, innymi słowy - następstwem niezbyt pozytywnie odebranego przeze mnie "Zatrutego tronu". Postanowiłam jednakże przeczytać ciąg dalszy, ufając, że ciąg dalszy bardziej przypadnie mi do gustu. I tak też się stało.

Na największy plus książki zasługują bohaterowie, a najbardziej główna bohaterka, Wynter. Zmienia się, a przynajmniej ulega przemianom podczas podróży. Dojrzewa. W ciągu chwili piętnastoletnia rzemieślniczka musiała stać się bardziej odważna, bardziej waleczna, wszystko na "bardziej". Przestała być już tą irytującą mnie postacią, która jedynie chodziła w tę i we w tę. Pokazała swój charakterek, kiedy musiała sama o siebie zadbać. 

Romans również rozkwita. O ile wcześniej był on zaledwie w stanie pąka, teraz okazuje swoje piękne liście. A do tego podwójnie - bowiem będziemy mogli spotkać się z dwoma interesującymi parami, które momentami mogą zaskoczyć swoją namiętnością. Pani Kiernan naprawdę dobrze oddała wygląd miłości z poprzedniej epoki. 

Dzieje się wiele, ale nikt nie może powiedzieć, że się pogubił. Autorka momentami wręcz rozwlekała akcje, dialogi, przez co miałam czasami wrażenie, że stają się one zbędne. Rekompensuje to jednak wprowadzenie ludu z Północy. Ich język, obyczaje, sposób postrzegania świata okazał się ucztą dla wyobraźni.

Drugi tom powieści jest znacznie lepszy od poprzedniej części. Obfituje w o wiele więcej przygód, ale również w bardziej zaskakujące wydarzenia. Nie jest co prawda pozbawiony kilku drobnych wad, lecz nie jest ich na tyle, by odpuścić sobie przygodę po średniowiecznym świecie

~~~~~~~~~~
Tytuł: Królestwo cieni   
Autor: Celine Kernan
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data premiery: 28.09.2011
Liczba stron: 512
Kategoria: Dla młodzieży
~~~~~~~~~~

11 komentarzy:

  1. Dobrze, że drugi tom trzyma poziom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej serii ale cieszę się, że drugi tom jest nawet znacznie lepszy od pierwszego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej serii ale z chęcią się z nią zapoznam:) może akurat się spodoba:)

    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kojarzę tej serii, ale myślę, że się na nią skuszę :) Bardzo podoba mi się ten cytat: "Trzeba zaufać, że później będzie lepiej." :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Trzeba zaufać, że później będzie lepiej" to akurat moje słowa na temat drugiej części trylogii, gdyż pierwsza zbytnio nie przypadła mi do gustu.

      Może Tobie się bardziej spodoba :D

      Usuń
    2. Serio Twoje słowa? :D tak mi się spodobały, że aż sobie je zapisałam :)

      Usuń
    3. Bardzo mi miło :)
      Proszę cytować je sobie do woli :)

      Usuń
  5. Gdy rozczaruje pierwszy tom, żadna siła mnie nie zmusi do kontynuowania lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze, że pewnie też bym tak zrobiła.
      Lecz kiedy mam takową możliwość, a lektura nie była najgorsza, chętnie stawiam na półce całą serię - w tym przypadku trylogię :)

      Usuń
  6. Ostatnio często się czyta, że drugi tom jest lepszy od pierwszego... Mnie jednak pierwszy nie przyciągnął, więc po kontynuację też niestety nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe, ale narazie mam inne plany czytelnicze :)

    OdpowiedzUsuń