"Zbuntowany książę" to już ostatnia część trylogii irlandzkiej pisarki Celine Kiernan. Po jej przeczytaniu - dość szybkim, muszę przyznać - miałam zadumę, jaką ocenę postawić powieści.
Lata wojen i rozłąki odcisnęły na królewskich synach mocne piętno.
Alberon nie wierzy w dyplomację i jest zdecydowany bronić królestwa
siłą. Z dumą prezentuje plany swej tajnej broni - Krwawej Maszyny. Razi
obawia się jednak, że Maszyna zniszczy wszystko, co w czasie swego
panowania osiągnął ich ojciec. Pomimo kontrowersyjnych sojuszy Alberona
Wynter staje po jego stronie, nawet kiedy wyczekiwanymi w obozie
sprzymierzeńcami okazują się Wilkołaki...
W "Zbuntowanym księciu" na pierwszy plan wychodzi tytułowy Alberon. Po ciągłym poszukiwaniu i godzinach morderczej podróży, trójka głównych przyjaciół w końcu go odnajduje. Trzeba przyznać, że jest on postacią dość zawiłą, ale na pewno bardzo sympatyczną. Z jednej strony cieszy się ze spotkania Wynter i przyrodniego brata, Raziego, lecz z drugiej strony... No cóż, Alberon w swoim obozie stał się panem i władcą, o którego dobro wszyscy dbają, więc nie na rękę ani mu, ani jego poddanym spotykać się z bratem, który przecież chce go powstrzymać przed sięgnięciem po koronę. Oczekuje się po nim, że to właśnie on, prawowity książę, przejmie władzę w zrujnowanym królestwie.