czwartek, 7 listopada 2013

Historia prawdziwa kapitana Haka - Pierdomenico Baccalario

Piękna twarda okładka ze zdobieniami od wewnętrznej strony skusiła mnie na tyle, że bez zastanowienia zaniosłam książkę do kasy. Zaintrygowana postacią Kapitana Haka - tak, tego Haka! - zaczęłam czytać. 

28 kwietnia 1829 roku w Windsorze rodzi się dziecko, które może odmienić losy Anglii. To nieślubny syn króla Jerzego IV i z tego powodu niemowlę i jego matka muszą natychmiast opuścić dwór. James Fry wchodzi na pokład statku, gdy ma zaledwie trzynaście lat i od tego momentu rozpoczyna życie pirata – wkrótce stanie się najbardziej poszukiwanym człowiekiem imperium brytyjskiego. Ten wyjęty spod prawa wygnaniec ma przy sobie stary zegarek – klucz do swojej przeszłości. Do historii przejdzie jako Młody Lord, Bosy, Książę Mórz… Nikt jednak nie wie, że jest prawdziwym kapitanem Hakiem.

 Z włoskim autorem Pierdomenico Baccalario spotkałam się po raz pierwszy, choć, jak się później dowiedziałam, napisał już bardzo wiele cenionych przez czytelników książek młodzieżowych.
Niestety książka nie spełniła moich wymagać. Historia Jamesa Fry jest interesująca, nie powiem że nie, lecz wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Śniło mi się, że przeczytam o zapierającej dech w piersiach przygodzie na morzu, lecz dostałam zaledwie przedsmak. Jest to związane z tym, że książka jest adresowana do młodszych czytelników.

Co udowadnia język autora, który jest prosty i zrozumiały dla wszystkich. Przez to powieść nie przeniesie starszej młodzieży, nie wspominając o dorosłych, do prawdziwego świata strasznych piratów, lecz do miłych i sympatycznych.

Wszyscy ci, co liczą na łupiących wszystko i wszystkich piratów, gorzko się rozczarują. Kapitan Hak, którego poznajemy już w wieku dziesięciu lat, kiedy marzy o morzu, jest odpowiedzialny, pomocny, ma również zdolności przywódcze - ale nie jest zły. Podczas jednego z przedstawionych napadów nie posługiwał się rządzą pieniędzy, lecz najpierw wysłuchał swoich zakładników. Idealny kapitan, ot co. A skoro jest taki kapitan, to i podobni współtowarzysze.

Na aplauz zasługuje piękne wykonanie książki! Wydawnictwo spisało się na medal! Twarda okładka. Zdobienia na obwolucie, jak również grzbiet pod nią. A nawet narysowana mapa od wewnątrz okładki naprawdę tworzy z tej pozycji nie lada gratkę dla oka. Aż miło postawić taką książkę na półeczce. 

Mimo wszystko "Historię prawdziwą Kapitana Haka" czytało mi się naprawdę miło, lecz nie czułam się adresatem książki. Jest to niestety książka do lat 13, a starszy czytelnik z racji wieku liczyć będzie na znacznie więcej. 

~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Historia prawdziwa kapitana Haka
Autor:  Pierdomenico Baccalario
Wydawnictwo: Firma Księgarska Olesiejuk
Data wydania: 7.11.2012
Kategoria: Dla dzieci, Przygodowa
~~~~~~~~~~~~~~~~ 

10 komentarzy:

  1. To ja raczej nie wezmę tej książki dla siebie, ale sprezentuje ją mojej trzynastoletniej siostrzenicy, gdyż ona właśnie gustuje w takich historyczno- przygodowych klimatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siostrzenicy powinna się jak najbardziej spodobać :)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie napisał dwóch książek - jedna dla dzieci, jedna dla dorosłych, a mógł też przecież napisać taką umiarkowaną, jaką piszą inni autorzy. Szkoda, że się zawiodłaś, no ale nie ma co liczyć na fajerwerki po lekturze dla dzieci ;) Przynajmniej masz pięknie oprawioną książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgając po książkę nie spodziewałam się książki dla dzieci (choć okładka nakazywała właśnie tak sądzić). Bo akurat okładka wyszła przecudownie! :D

      Usuń
  3. Miałam prawie w ręku tę książkę. Jeszcze przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją na półce, czeka na swoją kolej :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale skoro ten tytuł przeznaczony jest dla młodszych odbiorców, to chyba na razie nie będę go poszukiwać.
    Czytadła Tetiisheri

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na to, że ją sobie odpuszczę. Okładka rzeczywiście zachęcająca. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nono, całkiem ciekawe klimaty :) Ja chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię młodzieżowych powieści, oczywiście zdarza się , że sięgam po sprawdzone tytuły, ale tym razem bym zaryzykowałam czasami powrót do dzieciństwa too bezcenne doświadczenie, chociażby na łamach książki

    OdpowiedzUsuń