niedziela, 10 sierpnia 2014

Pora przypływu - Agata Christie

Książki Agaty Christie wchłaniam błyskawicznie. A mimo to nieustannie odczuwam głód - dlaczego ta historia tak szybko się skończyła? Podobne przemyślenia miałam po przeczytaniu Pory przypływu, której okładka, swoją drogą, zadziałała na mnie przyciągająco!

Niezaprzeczalnym faktem jest, iż za pieniądze człowiek jest w stanie zrobić wszystko. Oczywiście mowa tutaj o kwotach kolosalnych, do których człowiek błyskawicznie się przyzwyczaja.

Tak właśnie było z rodziną Cload. Przyzwyczajeni do stabilizacji materialnej dzięki milionerowi, a swojemu krewnemu Goldonowi, nie dowierzają, że los spłatał im tak okrutnego figla. Goldon Cload, niebawem po ponownym ożenku ze znacznie młodszą kobietą, Rosaleen, ginie w wypadku. Jedynymi osobami, które go przeżyły była właśnie młodziutka Rosaleen oraz jej brat Dawid Hunter. A jak wiadomo to właśnie wdowa po mężu odziedzicza cały majątek.

Gdy w grę wchodzi ogromny spadek nie można wykluczać spotkania się z nagłą śmiercią. Umiera troje ludzi. Troje ludzi, którzy oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Detektyw Poirot ma wrażenie, iż ofiary nie pasują do mordercy i odwrotnie. W tej zagadce wszystko jest na opak.

Pora przypływu to dość specyficzny kryminał. Inny od wcześniejszych znanych nam publikacji. Trudno jednakże jednoznacznie zdefiniować źródło jego oryginalność, a zarazem nietypowości. Jak zawsze czytelnik otrzymuje od pisarki tajemnicę, którą stara się rozwikłać wraz z głównym bohaterem. W gratisie otrzymuje jeszcze dużo podejrzanych, których zachowania, rozmowy, sprawiają, iż łatwo wpaść w pomyłkę obwiniając nie tego co trzeba.

Powieści Agaty Christie powolutku się rozkręcają, przez co połowę historii można nazwać obyczajówką, a dopiero drugą akcją detektywistyczną w najczystszej postaci. Tak też było i w tej książce. Kiedyś - przy słabej znajomości tej autorki - irytowało mnie to, że fabuła skupia się na wszystkim i na niczym. Potrzebowałam nieco czasu, by dostrzec i zrozumieć, jak wspaniały jest ten wstęp. Właśnie w nim Agata Christie ukazuje ludzi - słabych, zmęczonych, ambitnych, lękliwych... - takich jak my, z którymi można się identyfikować.

Pokochałam w tej książce jeszcze jedno, a jest to mianowicie romans przywołujący do mojego brzucha motylki. Niby prosty, podany szczątkowo, a jednak wspaniały. Piękna miłość i roztarcie między parą bohaterów sprawiła, że z niecierpliwością oczekiwałam dla nich szczęśliwego zakończenia. A gdy ono w końcu nadeszło, a ja omal nie spadłam z krzesła!

Jak zawsze - polecam! Biorę wszelki wątpliwości na siebie, podobnie jak atak furii ze strony niezadowolonego czytelnika, ponieważ wiem, że nie mam czego się obawiać. Pora przypływu spodoba się każdemu!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Pora przypływu 
Tytuł oryginalny: Taken at the Flood
Wydawnictwo: Dolnośląskie  
Data wydania oryginału: 1948  
Data wydania w Polsce: 12.01.2012
Liczba stron: 258 
http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/kryminaly/czlowiek-nietoperz_65,2410,465.htmlOprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Kategoria: Kryminał
Cena: 24,90 zł

Moja ocena: celująca!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

16 komentarzy:

  1. Kurka wodna! Tak zachęcająco opisujesz swoje wrażenia po każdej z książek Agaty Christie, że nie sposób być na to obojętnym. W takim razie muszę i ja w końcu wziąć się za twórczość tej autorki, by przekonać się, czy i mnie urzeknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę zobaczyć, czy mam ten tytuł w swojej biblioteczce. A jeśli nie mam to na pewno dokupię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki pani Christie właśnie za to, że mamy mieszaninę rożnych gatunków literackich z naciskiem na kryminał. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego Ty zawsze piszesz takie piękne recenzje, że od razu mam ochotę pobiec do księgarni po daną książkę? ;) Muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ojej - dziękuję, jak i przepraszam :)

      Usuń
  5. Mnie też przykuła okładka, muszę w końcu zacząć czytać jakieś kryminały. Trzeba sobie urozmaicać nawet lektury :) A ten tytuł będę mała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  6. okładka przyciąga wzrok-jest magiczna! Koniecznie muszę książkę przeczytac!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno przeczytam tę książkę, podobnie jak wszystkie inne kryminały Christie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle pozytywna opinia dotycząca twórczości tej pisarki. Być może kiedyś i ja poznam jej pióro :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej i znowu Christie! :) Podziwiam, że tak lubisz kryminały i często je czytasz :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeczytałam już wszystkie książki Agathy Christie, ale często i chętnie do nich powracam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialna jest ta okładka:) Czuję, że ta powoli rozwijająca się akcja i wątek obyczajowy w powieściach Agaty, bardzo przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Okładkę ma cudowną, Jak będę chciała sięgnąć po książki Christie, to już wiem co to będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ehh jak ja chciałabym mieć więcej wolnego czasu i również tak sięgać po pozycje A. Christie :( Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń