środa, 7 października 2020

Niebezpieczne związki - Pierre Choderlos de Laclos

 Są takie historie, które moralnie może i nie są najlepsze... ale jak bardzo kuszące. Bo czyż jest coś ciekawszego od prawdy ludzkich dusz, które bynajmniej nie są czyste i złote, jakby się chciało w to wierzyć. Wręcz przeciwnie. Śmietanka towarzyska dawnych czasów (i zapewne nie tylko dawnych) z nudów zaczęła wymyślać sobie nowe zabawy... takie jak niszczenie komuś życia poprzez kuszenie niewinnych panienek. A wszystko to z czystej nienawiści i pragnienia zemsty.


Paryż, XVIII wiek. Wicehrabia Valmont bynajmniej nie cieszy się dobrą sławą. Jako wielki miłośnik kobiecego ciała zrobi wszystko, by podbić serca jak największej ilości pań. Im trudniejsza jest to panna, tym ciekawsza rozrywka. Kibicem jego "miłosnych wyzwań" jest markiza Merteuil, która pewnego razu stawia mu nowe wyzwanie. Wicehrabia Valmont ma podbić serce niewinnej piętnastolatki, Cecylii Volanges, a jednocześnie kuzynki markizy, by tym samym zemścić się na pułkowniku De Gercourcie. Jednakże Valmont ma inne plany - w domku u swojej bogatej ciotki poznaje prezydentową De Tourvel. Bogobojna mężatka okazuje się o wiele ciekawszym łowem.

Sądzę, że większość osób skądś kojarzy tytuł Niebezpieczne związki, jako że ponad dwadzieścia lat temu pojawiła się ekranizacja tejże książki (swoją drogą bardzo dobra, w związku z czym polecam!). Jako że lubię poznawać klasyki, postanowiłam spróbować swych sił w tej lekturze. I muszę przyznać - nie pomyliłam się. O ile lękałam się formy epistolarnej, tak już po kilku stronach całkowicie weszłam w ten świat... i przyznam szczerze, że z zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, będąc ciekawą, jak zakończy się ten zakład. 

Forma listów sprawia, że czytelnik ma wrażenie, iż zagląda przez dziurkę od klucza w niebezpiecznie kuszący świat. Może wejść do głowy kilku postaci (wicehrabiegp de Valmonta, Markizy de Merteuil, Cecylii Volanges, Prezydentowej de Tourvel). Świat Valmonta i markizy Mertueil to świat pozbawiony złudzeń, natomiast Cecylii i Prezydentowej to świat pełen pragnień nadziei na miłość. To bardzo dobry zabieg, który daje wiele możliwości przekazu tej historii. Wbrew pozorom nie sposób się w tych wydarzeniach zgubić.

Bardzo, ale to bardzo podoba mi się tłumaczenie Tadeusza Żeleńskiego (Boya). Jak przystało na prawdziwego znawcę francuskiej klasyki, idealnie oddał on ducha tamtej epoki. Język polski jest oczywiście zrozumiały, ale przy tym czuć w nim te dawne sformułowania i myśli. Żeleński to mistrz w swoim fachu, dzięki któremu możemy cieszyć się przepiękną polszczyzną, która już nie powróci... a którą przy okazji nie sposób nie zrozumieć. Dzięki temu Niebezpieczne związki czyta się szybko i przyjemnie.

Na uwagę zasługuje także okładka. Nie okłamujmy się, każdy by chciał, by książki - szczególnie te uznane, klasyczne - posiadały piękną oprawę. I tak też jest tutaj. Nowe wydanie cieszy się grafiką przedstawiającą markizę, którą oplatają macki ośmiornicy. Wyjątkowo sugestywny obraz - szczególnie po poznaniu utworu.

Polecam, polecam, polecam! Tę historię naprawdę warto znać, gdyż nie bez powodu cieszy się takim uznaniem. Jestem przeszczęśliwa, że mam ten wyjątkowy egzemplarz na swojej półce. To jednak klasyka i to wyjątkowa klasyka, którą każdy mól książkowy powinien znać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł:  Niebezpieczne związki
AutorPierre Choderlos de Laclos
Tłumaczenie: Tadeusz Żeleński (Boy) 
Wydawnictwo: MGhttp://www.wydawnictwomg.pl/sklepy-cynamonowe-wydanie-ilustrowane/ 
Data wydania: 2020
Liczba stron: 350
Oprawa: Twarda 
Format: 145x205     
Cena okładkowa: 44,90 
Gatunek:Klasyka romansu

  


4 komentarze:

  1. Widziałam zapowiedz tej książki. Zaciekawiła mnie, więc cieszę się, że to dobra książka.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest przepiękna - zresztą to wydawnictwo umie robić okładki:)
    Co do książki to mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie planuję w najbliższym czasie czytać tej książki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Od lat już zabieram się za tę książkę i od lat się mijamy. :) Fenomenalna okładka tego wydania.

    OdpowiedzUsuń