Jak silna potrafi być przyjaźń? I jaka jest zasadnicza różnica między przyjaźnią męską a damską? Uważam, że każdy z Was będzie miał swoje własne zdanie, jednakże bardzo możliwe że przyznacie mi rację, iż o ile przyjaźnie między mężczyznami to jedna wielka lojalność... to tak pomiędzy kobietami, które stają się przyjaciółkami, przyjaźń przeradza się w ogromne poświęcenie. O czym możemy przekonać się podczas lektury Białych kłamstewek Lesley Lokko.

Trzy przyjaciółki. Trzy zupełnie inne osobowości. Trzy różne historie rozciągającego się na przestrzeni lat.
Poznajcie Annick, córkę prezydenta Togo i francuskiej aktorki, która przez całe swoje życie próbuje uciec przed prawdą o niezmierzonych bogactwach swojej rodziny. Poznajcie Rebeccę, córkę bankiera, której słowo "doskonałość" idealnie oddaje stan jej relacji między mężem a dziećmi. Jednakże stopniowo zaczyna się zastanawiać, czy kiedykolwiek wyjdzie z tej "doskonałości" i będzie żyła tak jak chce. W końcu poznajcie też Tash, córkę rosyjskiej emigrantki, która nigdy nie miała szansy poznać swego ojca. Cudem uwolniła się ze szponów biedy i choć teraz ma przed sobą świat u stóp, dlaczego musi walczyć o utrzymanie się w otaczającej jej rzeczywistości?
Choć tak różne, choć o różnych przeszłościach, choć mieszkające w zupełnie innych warunkach i miejscach, to i tak zawsze potrafią się spotkać i rozchodzić, kłócić i oszukiwać, a przy tym wciąż sobie ufać. Zarówno Annick, jak i Rebecca oraz Tash doskonale pamiętają momenty swych najlepszych czasów, dlatego też nie mogą od tak zerwać kontaktu. Jednak pora dorosnąć... a czy w świecie dorosłych jest miejsce na słowo przyjaźń?
Najważniejszy w każdym działaniu jest początek.
~ Platon
Białe kłamstweka to kolejna powieść autorki bestsellerów na polskim rynku, znana przede wszystkim z Gorzkiej czekolady i Pamiętnego lata. Jednakże dla mnie Białe kłamstewka to pierwsza przeczytana lektura pani Lokko... lecz zdecydowanie nie ostatnia. Czy wspominałam już kiedyś, jak bardzo uwielbiam sagi całych rodzin oraz jak bardzo uwielbiam słowo kobieca przyjaźń? Jeżeli nie, to po tym wpisie mam nadzieję, że odkryjecie moją sympatię!
To, co najbardziej rzuca się w oczy, to spora objętość książki. Co za tym idzie? Oczywiście bardzo rozbudowana akcja, dziejąca się na przełomie XX a XXI wieku. Nie zabraknie przy tym licznych nawiązań do przeszłości jeszcze z początku XX wieku, które szczególnie przypadły mi do gustu. Lesley Lokko wykorzystała liczbę stron w zupełności, by każdy czytelnik płynnie poznawał kolejne sekrety, tajemnice, a przy tym poznawał same główne bohaterki.
Na całe szczęście również i najważniejsze postacie powieści zrobiły na mnie duże wrażenie. Były takie normalne. Dzięki temu, że każda z nich była na swój sposób inna, pozwoliło to sprawić, iż czytelnik odnajdzie swoje cechy charakteru przynajmniej w jednej z nich. To duży plus.

Przypadł mi do gustu również sposób prowadzenia akcji. Lesley Lokko dała prawo głosu wszystkim trzem głównym bohaterek, dzięki czemu nie można odczuć wrażenia, iż któraś z nich jest tą ważniejszą. Do tego sam styl autorki oraz język, jakim się posługuje, umożliwia wchłanianie Białych kłamstewek jednym tchem, a to ogromny plus, skoro mamy przed sobą ponad 600 stron.
Oczywiście nie obeszło się bez wad, lecz są one tak malutkie w porównaniu do tak licznych zalet powieści, iż nawet nie zamierzam o nich wspominać. Według mnie Białe kłamstewka to porządny kawałek literatury dla kobiet. Bardzo dobry pomysł na prezent!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Białe kłamstewka
Autor: Lesley Lokko
Wydawnictwo: Świat Książki
Data omawianego wydania: 13.01.2016
Liczba stron: 656
Oprawa: Miękka
Od czasu do czasu lubię takie książki przeczytać, więc będę miała ten tytuł na uwadze :-)
OdpowiedzUsuńPrzy takich książkach liczba stron to jedynie przyjemność :D
UsuńNie wiadomo, kiedy nadchodzi ostatnia!
Bardzo lubię takie książki, musisz mi tę koniecznie pożyczyć :D! Zwłaszcza, że jest o PRZYJAŹNI ;)).
OdpowiedzUsuńNo no no! :D
UsuńMasz to jak w banku! ;* <3
Zaintrygowałaś mnie tą książką. Tylko trochę objętość przeraża.
OdpowiedzUsuńNie przeraża, jak się już człowiek da pochłonąć :)
UsuńOd dawna zamierzam zapoznać się z twórczością Lokko i w końcu to zrobię :) Nie wiem czy zacznę właśnie od tej książki, ale na pewno będę ją miała na uwadze. Ostatnio rzadko można trafić na ciekawe, zapadające w pamięć historie, których nie wstyd określać mianem literatury kobiecej.
OdpowiedzUsuńNawet nie wiedziałam, że Lokko jest tak dobrą pisarką :D
UsuńTeraz i ja chcę przeczytać inne jej powieści!
Koniecznie muszę zdobyć egzemplarz dla siebie :)
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki! Polecam! ;)
UsuńUwielbiam powieści Leslie Kółko. Na pewno "Białe klamstewka " też przeczytam. Styl pisania autorki ma "to coś"
OdpowiedzUsuńOj ma :3
UsuńCzuje się zaintrygowana, przyznaje nie słyszałam jeszcze o tej pozycji, ale czuje,że przypadnie mi do gustu.
OdpowiedzUsuńPowinna ;)
UsuńOd dawna mnie intryguje :) 600 stron! Ale podejmę się wyzwania :D
OdpowiedzUsuńKsiążką wpisuje się w mój gust czytelniczy. Chętnie się na nią skuszę.
OdpowiedzUsuńJejku, chyba się skuszę - to będzie moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki ;)
OdpowiedzUsuńJestem naprawdę zaintrygowana. :)
OdpowiedzUsuńSkoro 600 stron pochłania się jednym tchem, to coś musi w tym być :) Z pewnością zapamiętam tytuł.
OdpowiedzUsuń