sobota, 19 marca 2016

Opowieści od wyd. Novae Res dla najmłodszych!

 

Dawno już na moim blogu nie pojawiło się żadne świeżości dla najmłodszych czytelników, dlatego uznałam, iż pora to zmienić! Przygotowałam dla Was kolejne cztery tytuły od debiutantów, którzy chcieliby dodać coś od siebie na naszym rynku czytelniczym... oczywiście dla najmłodszych!


Oto Henia. Mała suczka o zadartym nosie i bardzo długich nogach. Niektórzy mówią, że jest brzydulą, inni twierdzą, że natura obdarzyła ją urodą całkiem niezwykłą. Jakkolwiek jest, nie można Heni odmówić wielkiej mądrości, którą czerpie garściami od uwielbianej przez siebie pani. Suczka kocha ją ponad wszystko i lubi powtarzać, że poszłaby za nią na koniec świata.
 
Henia od niedawna mieszka w domu na wsi, razem z panią i panem, mamą Sally i ciotką Lili, a także kilkorgiem kocich kuzynów. Rzecz jasna, życie tak sporej rodzinki nie może być nudne i obfituje w liczne przygody. Właściwie każdy dzień jest niezwykły.

Otwórzmy więc drzwi do wesołego domku Heni i pozwólmy zaczarować się jej wybornym opowieściom.

Zacznijmy może od moich najukochańszych zwierzątkach, a przy tym najlepszych przyjaciołach. Henia to maleńka suczka o wesołych nastawieniu. Kocha wszystkich, ale najbardziej kocha swoją panią. Czerpie mądrość i radość z życia. Byłaby w stanie pójść za nią na koniec świata! 

Jej przygody proste, aczkolwiek niepozbawione mądrości, jak to powinno być w historiach dla dzieci. Jako że Henia mieszka w domku na wsi razem z kilkorgiem kocich kuzynów nie zabraknie zabawnych sytuacji. Nie ma nudy, jest tylko śmiech, bowiem każdy dzień jest niezwykły! 

Jestem pewna, iż dzięki Heni bardzo wiele dzieci zapragnie mieć samemu takiego oddanego przyjaciela, jakim są psy. Nie wątpliwie książeczka dla wszystkich. Szkoda tylko, iż została wzbogacona o tak niewielką ilość ilustracji... i to jej jedyny minus.

~~*~~

Wokół nas żyje dużo zwierząt. Niektóre z nich trzymamy w domach, inne mieszkają w zagrodach czy ogrodach zoologicznych. Nie zdajemy sobie sprawy, że one też mają swoje rodziny, swoje uczucia i problemy, z którymi muszą się mierzyć każdego dnia.

Reakcje kotki Misi, Brutusa, Pawia i innych bohaterów tej książki są podpowiedzią na przeróżne sytuacje, np. jak nie krzywdzić innych swoim postępowaniem, jak pomagać i współczuć innym w potrzebie, szanować rodziców i swój dom oraz swoją małą ojczyznę. Ponadto zwierzątka uczą zgody, kompromisów, przepisów drogowych, szlachetności, szacunku do środowiska i kultury osobistej. Przestrzegą przed zbytnim zaufaniem obcym i uzależnieniem się od rzeczy. Wspominają o higienie osobistej i odpowiedzialności za podjęte decyzje.

„Człowiek niejednokrotnie mógłby uczyć się od zwierząt” - mówi w pewnym momencie jedna z bohaterek Przygód Kotki Misi. Niech ta mądra książeczka będzie dla Was nie tylko dobrą zabawą, ale też pożyteczną nauką.

Skoro we wcześniejszym tytule głównym bohaterem był pies, pora na koty. I to nie byle jakie koty, lecz wesołe, zabawne i nierzadko także bardzo inteligentne. Dzięki nim młodszy czytelnik dowie się, co to znaczy szacunek, zgoda, kompromisy, czy chociażby takie trudne pojęcia jak szlachetność i kultura osobista. 

Przyznam szczerze, iż od samego początku oczarowałam się tą książeczką. Zawiera to wszystko, czego oczekuje od opowieści dla dzieci. Autorka świetnie łączy rozrywkę z nauką; mądrości z błahostkami. Moją uwagę przykuły także trudniejsze pogrubione słownictwo, które rozszerza wachlarz dziecięcego zasobu słów! 

Na końcu każdego rozdziału napotkamy pytania skierowane bezpośrednio do małego czytelnika. Dzięki nim ponownie przemyślimy wcześniejsze przygody głównych bohaterów, a może nawet dzięki nim porozmawiamy z dzieckiem i poznamy jego zdanie na ten temat. Ponadto Przygody kotki Misi prezentują przysłowia - mądrości ludowe naszych przodków! 

Coś cudownego! Dawno już nie czytałam tak dobrze przemyślanej opowieści dla dzieci! Autorce serdecznie gratuluję i mam nadzieję, iż Przygody kotki Misi to nie jedyne jej wyzwanie pisarskie! Czekam na więcej! 

~~*~~

Zbiór opowiadań dla przedszkolaków i nieco starszych dzieci, którego celem jest nie tylko dobra zabawa, ale przede wszystkim nauczenie dzieci podstawowych zwyczajów oraz cech poszczególnych zwierząt. Bohaterami kolejnych opowiadań są zając, jeż i lis, bocian, łabędzie. Zaletą historyjek jest fakt, że niektórzy bohaterowie pojawiają się w kilku opowiadaniach i najmłodsi będą mieli okazję bardziej się z nimi zaprzyjaźnić. Książka ma również inne walory edukacyjne: uczy, jak traktować poszczególne zwierzęta, promuje przyjaźń, dobroć dla drugich, a także inne ponadczasowe wartości.


Przyjaźń, przyjaźń, przyjaźń - to uczucie wylewa się z tej maleńkiej książeczki. I choć opowiadania są kierowane przede wszystkim dla przedszkolaków i nieco starszych dzieci, na pewno również rodzice/dziadkowie/starsze rodzeństwo doceni walory edukacyjne Jak to było z lisem i zającem.

Po lekturze tej książki każde dziecko powinno być świadome podstawowych zwyczajów oraz cech charakterystycznych poszczególnych zwierząt. Głównymi bohaterami są w końcu zwierzątka, które bardzo dobrze znamy!  

Nie zabraknie oczywiście ilustracji. Choć niestety jest ich tutaj mniej, niż bym oczekiwała, to niewątpliwie są miłym dopełnieniem tych króciutkich opowieści. Z mojej strony mogę polecić!

~~*~~ 

Australia to kraina przyrodniczych cudów, niezwykłych roślin i osobliwych stworzeń.
Właśnie one – psotne oposy, dziwaczne dziobaki i kolczatki, uprawiające boks kangury i wiele innych – zabiorą nas w urzekającą podróż po swoich norach i zakamarkach buszu, w którym żyją.

Poznamy ich zwyczaje, upodobania, radości i troski. Dowiemy się, co trapi tatę emu, czym szczycą się czarne łabędzie, jak ucztują latające lisy, gdzie składa jaja morska żółwica i dlaczego małą quokkę rozbolał brzuch po kolacji.

Oto książeczka, na którą czytałam! Jestem zachwycona, a wręcz pieję z zadowolenia, iż taką oto historyjkę mogłam poznać... i Wam ją zrecenzować!

Mieliście kiedyś kontakt z australijskimi rymowankami dla małych i dzieci? Bo ja coś nie kojarzę. Ale dzięki Buszu tuż tuż mogłam szybko nadrobić swoje zaległości i oczarować się ciepłym klimatem i tą egzotyką, o której śni każde dziecko. Wiedzcie, iż Australię zamieszkują wesołe zwierzątka, które są bardzo chętne, by zaprzyjaźnić się z dziećmi!

Małgorzata Przytuła-Sawicka w bardzo przemyślny sposób połączyła zabawę z edukacją. Za pośrednictwem wierszyków poznamy tak wiele zwierzątek, poznamy ich cechy i zwyczaje. Jednym słowem będzie się bardzo dobrze bawić i uczyć!

Biję brawo za wydanie książeczki. Busz tuż tuż został dopieszczony i dopięty na ostatni guzik, co widać na każdej stronie. Jest kolorowo i wesoło, a często wariację czcionką sprawiają, iż ta bajka jedynie sprawia przyjemność. Nie ma mowy o nudzie! Coś nie tylko na dobranoc!


Oto najnowsze pozycje dla najmłodszych od początkujących pisarzy. 
Znaleźliście coś dla swoich pociech?

Książki można zamówić na
http://zaczytani.pl/

19 komentarzy:

  1. Nie mam swoich pociech, ale mam gromadę siostrzeńców. Przyznam jednak, że żadna z tych książek nie byłaby godna ich zainteresowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowała mnie Henia :) Nietypowe imię dla suczki, tym bardziej, że moja koleżanka ma takie imię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Też na to zwróciłam uwagę ;)

      Usuń
  3. Ostatnio lubię sięgać po książeczki dla dzieci, więc czemu nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzieci brak, ale te książeczki mnie zachwycają. :D Uwielbiam wszystkie opowiastki o zwierzętach, szczególnie takie gęsto ilustrowane. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ urocze książeczki! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkie są śliczne! Trzeba by się im bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudny wybór, gdyż każda ma swój urok :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako "świeżo upieczona babcia " muszę przyznać,że są to ciekawe propozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia czytająca swoim wnukom... coś pięknego! :3

      Usuń
  9. Byś może się czepiam, ale wydaje mi się że te okładki nie zachęcają młodego czytelnika (mnie na pewno nie) :(
    Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też kwestia tego, że nie widziałaś ich na żywo ;)

      Usuń
  10. Jak ja byłam młodsza to nie było tak dużo takich fajnych książeczek :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopracowane książki dla najmłodszych to dla nich najcudowniejszy prezent. :) Ostatnia ma już piękną okładkę, więc o wnętrze się nie obawiam.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzień dobry.Cieszę się,że książeczka"Henia.Z pamiętnika szczęśliwego psa", której jestem autorką, znalazła w Pani oczach uznanie, a tym samym miejsce na Pani blogu.
    Dodam,że zarówno Henia,jak jej rodzinka i przyjaciele istnieją naprawdę...
    Pozdrawiam serdecznie
    Agnieszka Moitrot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry ;)
      To ja dziękuję za komentarz i za ciekawostkę ;)
      Mam nadzieję na więcej książeczek w Pani wykonaniu!
      Trzymam kciuki!
      Pozdrawiam,
      Marta

      Usuń