niedziela, 29 kwietnia 2018

Marta Matyszczak i jej Kryminał pod psem!


Polska posiada naprawdę świetnych autorów kryminałów! Ja to nie wiem, czemu świat jeszcze nie poznał chociażby Małgorzaty Rogali bądź Katarzyny Kwiatkowskiej, przecież ich powieści to takie małe perełki, które warto znać! W myśl zasady, że trzeba odkrywać kolejne talenty, postanowiłam sięgnąć po kolejną już autorkę Martę Maszczak i jej Kryminał pod psem.

Jako że sięgnęłam od razu po wszystkie trzy dostępne do tej pory tytuły: Tajemnicza śmierć Marianny Biel, Zbrodnia nad urwiskiem oraz Strzały nad jeziorem, zapraszam do ogólnego podsumowania wszystkich tych tomów.


Fabuła  

Tajemnicza śmierć Marianny Biel, Zbrodnia nad urwiskiem oraz Strzały nad jeziorem to mądrze przemyślane opowieści, które posiadają swój własny świat przedstawiony i logiczny porządek w historii. Marta Matyszczak pod pozorem zwykłego kryminału przemyciła wiele wątków obyczajowych i romantycznych, wskazując delikatnie i niby mimochodem na pełne nieprawidłowości w naszym świecie.

Historia ma miejsce w Chorzowie, czyli w rodzinnym mieście autorki, który choć nieco zdeformowany, pozostaje uroczą miejscowością w dolnej Polsce. W momencie rozwiązywania zagadki kryminalnej całość została urozmaicona oraz wypełniona szczegółami na temat podziału społeczeństwa, tragedii rodzinnych i problemów osobistych, z którymi każdy po części może się utożsamić. To nie są głupiutkie książeczki o Scooby Doo.



Akcja

Bardzo stopniowa, ale momentami za wolna. Książki Matyszczak na ogół dopiero w połowie zyskują pełnię uwagi, absorbując czytelnika, ponieważ początki niestety są dość mozolne. Przedstawienie bohaterów, podejrzanych i ich motywów, powolne dochodzenie do kolejnych wskazówek - temu wszystkiemu brak polotu i charakteru. I choć przeszłość bohaterów jest ciekawa i na pewno wpływa na ich odbiór, tak wciąż musiałam robić sobie krótkie przerwy podczas lektury.

Natomiast po połowie akcja znacząco przyspiesza. To ten moment, kiedy puzzle zaczynają do siebie pasować, kiedy kolejni podejrzani zdają się być niewinni i dochodzimy do końca. A na koniec autorka zawsze przygotowuje coś specjalnego!

Kryminał

Same zagadki Marty Matyszczak nie należą do zbyt przejmujących i nazbyt skomplikowanych, choć może się to tak początkowo wydawać. Niestety to nie Agata Christie ani Małgorzata Rogala, by kryminał trzymał w napięciu od początku do końca. Tutaj momentami jest nierówno, a rozwiązanie choć może w jakimś stopniu zaskoczyć, to raczej nie należy do tych, które zmieniają wszystko o 180 stopni. 

Ale na całe szczęście książki nie opierają się jedynie na zagadce detektywistycznej, bowiem w równie dużej mierze autorka poświęca czas także wątkom obyczajowym.   

  
Bohaterowie

Szymon Soliński - główny bohater całej serii. W zamyśle zapewne miał wydawać się mężczyzną mrocznym, tajemniczym i intrygującym, a wyszedł na momentami irytującego i nieprzyjemnego pana. Ogólnie ciężko go polubić, mimo że nie można odmówić mu inteligencji. Jego przeszłość jest jednym z ciekawszych elementów układanki.

Gucio - pies głównego bohatera, a jednocześnie narrator całej opowieści. Ciepła postać, choć przecież nawet nie jest człowiekiem. Główny powód do uśmiechu, ponieważ niektóre jego teksty naprawdę są rozbrajające.

Róża Kwiatkowska - kobieta pełna energii. Nieidealna (bo z nadwagą), niepozbawiona wad (bo chętnie sięga po kieliszek), a mimo to nie sposób jej nie polubić. To najjaśniejsza gwiazda całej serii, a przy okazji główna podejrzana w Strzałach nad jeziorem.
  
Styl i język

Marta Matyszczak posługuje się sprawnym piórem, a jej książki czyta się naprawdę dobrze. Na uwagę zasługuje folklor śląski, który tworzy wyjątkowy klimat opowieści. Niektóre jej wypowiedzi po prostu rozbawiają, że momentami aż pies by się uśmiał! Dzięki temu wszystkiemu jej powieści są lekkie, przyjemne i choć nie zapadną na długo w pamięć, na pewno spędzi się przy nich miło czas.



Czy warto?

Ogólne wrażenie na temat twórczości Marty Matyszczak jest pozytywne. Nie powiem, żeby mnie jej książki jakoś szczególnie zachwyciły, bo jednak widać gustuję w nieco innym typie opowieści, a mimo to bardzo miło spędziłam swój czas. I skoro ze mną tak się stało, to gwarantuję, że nikt nie powinien się zawieść.

Dlatego też mogę  śmiało polecić, a jeżeli przeczytacie te książki, dajcie znać! Chętnie poznam Waszą opinię ;)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
https://publicat.pl/

5 komentarzy:

  1. Być może kiedyś, dam szansę twórczości tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem wyjadaczka kryminałów i wolę chyba takie, które w pełni mnie w siebie zaangażuja :) Mimo, że ciekawie te książki "brzmią", chyba się jednak nie skuszę :)

    Z polskich kryminałów polecam p. Bondę i p. Puzyńską :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię zwierzęta i chyba tylko dla psiego bohatera mogłabym skusić się na te powieści. Wolne tempo akcji i zagadka kryminalna, która nie wysuwa się na pierwszy plan, sprawiają, że jednak zachowuje rezerwę względem tych książek.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale jestem bardzo zaciekawiona twórczością autorki. Zapowiada się przyjemna czytelnicza rozrywka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja całą serię mam na oku i z wielką ochotą do niech siądę:)

    OdpowiedzUsuń