sobota, 6 lipca 2019

Sekretne dziecko - Kerry Fisher

Od lektury Posłusznej żony Kerry Fisher minął przeszło rok, a książka zdążyła odwiedzić z dobre sześć domostw (jak nie więcej). Przy tak obiecującym debiucie nie sposób przejść obojętnie, dlatego też kiedy dowiedziałam się o kolejnej powieści tejże autorki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. 

Źródło: Wydawnictwo Literackie

Susie wydaje się posiadać wszystko.  Kochającego męża, zdrową dziewczynkę i udane życie. Ale czy na pewno? Susie już na pierwszy rzut oka wydaje się coś ukrywać, coś bardzo dotkliwego. Mianowicie kiedy jej mąż-marynarz wypłynął na długie miesiące, główna bohaterka urodziła synka Edwarda... i bynajmniej nie było to niepokalane poczęcie. Wraz ze swoją matką postanawiają ukryć się w Domu Matki i Dziecka, gdzie zakonnice zabierają niemowlę z dala od matki. Problem z głowy? Ależ skąd. Sekret powraca w najmniej spodziewanym momencie, uwidaczniając się w codziennym życiu. Wtedy też Susie będzie musiała podjąć ważną decyzję, czy prawda połączy jej rodzinę na nowo, czy rozdzieli na zawsze.

Już od pierwszy stron wiadomo, że Sekretne dziecko to książka inna od Posłusznej żony i inna od wszystkich innych znanych mi powieści. Jej inność objawia się w ciekawym temacie (jakim jest żal i tęsknota za porzuconym dzieckiem oraz związane z tym życie w kłamstwie) oraz w formie - mianowicie do samego końca trudno zgadnąć, jaki finał będzie miała ta historia. To wszystko sprawia, że mimo iż fabuła wydaje się dość prosta i "zwyczajna" (ostatecznie Susie symbolizuje wiele kobiet, które oddały swego dziecko do adopcji), to w tej prostocie ukryła się recepta na intrygującą powieść. Taką, w której każda kobieta odnajdzie swoją cząstkę.

Historię poznajmy z perspektywy głównej bohaterki, która jest jednocześnie narratorem. Kerry Fisher słusznie użyła w Sekretnym dziecku narracji pierwszoosobowej, ponieważ dzięki temu czytelnik lepiej rozumie konflikt wewnętrzny Susie. Kobieta ta należy do tych lekko zakompleksionych z powodu zdania matki, zniszczonej psychicznie postaci, która nieświadomie zrobiła sobie największą krzywdę. I jest w tym naprawdę przekonująca. Chroniąc zdradę, poświęciła coś, czego nigdy więcej nie będzie mogła odzyskać. Oprócz tego wyrzuty sumienia nie pozwalają jej na radość z życia codziennego rodziny, która naprawdę ją kocha. Pytanie tylko, jak teraz przywrócić spokój ducha? I czy to w ogóle jest wykonalne?

W stylu Kerry Fisher jest coś wyjątkowego, ponieważ w żaden sposób z tekstu jasno nie wynika, jakie zachowania są dobre a jakie nie. Autorka nie piętnuje swojej bohaterki, pozwalając czytelnikowi samodzielnie ocenić sytuację. Wspierają ją w tym pozostałe postacie z otoczenia Susie, czyli kochający mąż Danny, młodsze córki Louise i Grace czy Jeanie - kobieta, która popełniła ten sam czyn, co główna bohaterka. Od razu jednak ostrzegam: żadnej z tych postaci nie można wierzyć na słowo.

Źródło: Wydawnictwo Literackie

Ponad 400 stron? Co to jest, kiedy powieść czyta się naprawdę szybko. Przez Sekretne dziecko się płynie, będąc nieustannie ciekawym, co jeszcze się wydarzy. Kerry Fisher stopniowo zwiększa napięcie, dzięki czemu całą jej książkę traktuje się trochę, niczym "ciszę przed burzą".

Sekretne dziecko przepięknie ilustruje, że nie ma czegoś takiego, jak jedna i słuszna prawda, ponieważ każdy ma swoją. W nienachalny sposób pokazuje, ile można się wycierpieć przez jedną decyzję oraz jak niewiele trzeba, by zniszczyć sobie życie. To naprawdę dobra książka i, mimo że traktująca o czymś zupełnie innym niż Posłuszna żona, na pewno nie zawiedzie fanek autorki. Polecam na każdą porę.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł:Sekretne dziecko
Tytuł oryginalny: The Secret Child
Autor:Kerry Fisher
Tłumacz: Dorota Dziewońska
http://www.wydawnictwoliterackie.pl/Wydawnictwo: Literackie
Premiera: 03.07.2018
Liczba stron:448
Format: 130x205 mm
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Gatunek: Thriller
Cena: 39,90 zł

5 komentarzy:

  1. Lubię, gdy napięcie towarzyszące książki stale się zwiększa. To mnie zachęca do lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka już czeka na mojej półce. Lubię Chamberlain, Picoult. Ta też powinna mi się spodobać i zmusić do wielu refleksji 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale już wiem, że tematyka jest zdecydowanie w moim guście, więc już zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta książka to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie premier tego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń