Gdy dowiedziałam się, że Jenny Blackhurst napisała nową powieść, natychmiast zaczęłam zacierać rączki. Niby przeczytałam dopiero jedną książkę jej autorstwa - mianowicie Noc, kiedy umarła - ale wierzcie mi: została mi w pamięci na dłużej. Tutaj nie będzie inaczej! Zapewniam, że Ktoś tu kłamie niejednokrotnie Was zaskoczy!
Minął rok, odkąd Erica Spencer zginęła w wyniku tragicznego wypadku. Rok to wystarczający okres, by się z wypadkiem pogodzić i przejść do codzienności, prawda? Problem polega na tym, że niecały rok później ktoś przygotowuje serię podcastów zatytułowanych Prawda o Erice, zapowiadając, że to nie był wypadek... lecz zabójstwo. Podejrzanych jest sześcioro, a autor nagrań obiecuje w ostatnim z podcastów zdemaskować mordercę.
Muszę przyznać, że czego by tu nie mówić o Jenny Blackhurst to na pewno nie tego, że nie potrafi pisać skomplikowanych, wciągających historii. Oj, nie, nie, nie! Ktoś tu kłamie zmusza czytelnika do nieustannego śledzenia tekstu i zastanawiania się, nie tyle, kto jest sprawcą, co po prostu: O co tutaj chodzi? Powieść wciąga od pierwszych stron, angażuje i prześwietnie myli czytelnika. Właściwie do ostatnich stron nie byłam pewna, jak się skończy ta historia; czym jeszcze autorka mnie zaskoczy? A to niemały plus.
Książka liczy prawie 400 stron, ale możecie mi wierzyć - nie znudzicie się choćby przez chwilę. Już od pierwszych stron Jenny Blackhurst otwiera przed czytelnikiem świat pełen niedomówień, tajemnic, plotek i intryg. Ale bynajmniej nie jest to świat wymyślony, lecz jak najbardziej adekwatny do obecnie nam znanego. Bardzo łatwo było mi uwierzyć w tę historię dzięki temu, że została mistrzowsko poprowadzona. Akcja rozwijała się w równym tempie, pozwalając mi stopniowo wchodzić między krzaki i podglądać zachowania sąsiadów. Bardzo lubię podobny klimat.
Głównymi postaciami, wokół których kręci się ta opowieść, jest grupka ludzi mieszkająca w zamożnej części miasta. Przyznam, że odkrywanie ich historii jest jednym z głównych plusów Ktoś tu kłamie, dlatego nie powiem o nikim nic więcej ponad to, co można by przypuszczać: możecie być pewni, że spotkacie tu nie takie zaraz idealne małżeństwa, nie takie zaraz idealne matki, nie takie zaraz idealne życie.
Ktoś tu kłamie jest naprawdę przyjemną powieścią z gatunku thriller/tajemnice, którą przeczytałam z ciekawością i zaangażowaniem. Na pewno spędzicie z nią miło czas wolny. A że jego wciąż mamy pod dostatkiem...
Zamożne osiedle.
Porządni mieszkańcy.
Wypadek, który okazuje się zbrodnią...
![]() |
Źródło |
Minął rok, odkąd Erica Spencer zginęła w wyniku tragicznego wypadku. Rok to wystarczający okres, by się z wypadkiem pogodzić i przejść do codzienności, prawda? Problem polega na tym, że niecały rok później ktoś przygotowuje serię podcastów zatytułowanych Prawda o Erice, zapowiadając, że to nie był wypadek... lecz zabójstwo. Podejrzanych jest sześcioro, a autor nagrań obiecuje w ostatnim z podcastów zdemaskować mordercę.
Muszę przyznać, że czego by tu nie mówić o Jenny Blackhurst to na pewno nie tego, że nie potrafi pisać skomplikowanych, wciągających historii. Oj, nie, nie, nie! Ktoś tu kłamie zmusza czytelnika do nieustannego śledzenia tekstu i zastanawiania się, nie tyle, kto jest sprawcą, co po prostu: O co tutaj chodzi? Powieść wciąga od pierwszych stron, angażuje i prześwietnie myli czytelnika. Właściwie do ostatnich stron nie byłam pewna, jak się skończy ta historia; czym jeszcze autorka mnie zaskoczy? A to niemały plus.
Książka liczy prawie 400 stron, ale możecie mi wierzyć - nie znudzicie się choćby przez chwilę. Już od pierwszych stron Jenny Blackhurst otwiera przed czytelnikiem świat pełen niedomówień, tajemnic, plotek i intryg. Ale bynajmniej nie jest to świat wymyślony, lecz jak najbardziej adekwatny do obecnie nam znanego. Bardzo łatwo było mi uwierzyć w tę historię dzięki temu, że została mistrzowsko poprowadzona. Akcja rozwijała się w równym tempie, pozwalając mi stopniowo wchodzić między krzaki i podglądać zachowania sąsiadów. Bardzo lubię podobny klimat.

Głównymi postaciami, wokół których kręci się ta opowieść, jest grupka ludzi mieszkająca w zamożnej części miasta. Przyznam, że odkrywanie ich historii jest jednym z głównych plusów Ktoś tu kłamie, dlatego nie powiem o nikim nic więcej ponad to, co można by przypuszczać: możecie być pewni, że spotkacie tu nie takie zaraz idealne małżeństwa, nie takie zaraz idealne matki, nie takie zaraz idealne życie.
Ktoś tu kłamie jest naprawdę przyjemną powieścią z gatunku thriller/tajemnice, którą przeczytałam z ciekawością i zaangażowaniem. Na pewno spędzicie z nią miło czas wolny. A że jego wciąż mamy pod dostatkiem...
Tak tylko zostawiam Was z informacją, że 6. maja premiera!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Ktoś tu kłamie
Tytuł: Ktoś tu kłamie
Tytuł oryginalny: Someone is Lying
Autor: Jenny Blackhurst
Przekład: Maria Gębicka-Frąc
Data wydania: 6. maja 2020
Liczba stron: 384
Format: 135x205
Format: 135x205
Oprawa: Miękka
Cena: 38,90 zł
Kategoria: Thriller
Już niebawem, z ciekawością zabieram się za lekturę tej książki. 😊
OdpowiedzUsuńWciąż jeszcze nie znam twórczości autorki. Ta książka zapowiada się całkiem obiecująco. Może kiedyś. ;)
OdpowiedzUsuń