sobota, 17 stycznia 2015

Martynka. Najlepsze przygody - Gilbert Delahaye

Każdy z nas zapewne ma książki, do których czuje ogromny sentyment, bowiem to właśnie na nich opierało się ich dzieciństwo. W moim życiu jedną z takich historii dla dzieci, które wypożyczałam z biblioteki i wymieniałam się z koleżankami, była "Martynka" i jej przygody!

"Martynka. Najlepsze przygody" to zbiór 8 opowiadań o następujących tytułach: "Martynka i przygody od środy", "Martynka i czarownica", "Martynka spadła z roweru", "Martynka tańczy", "Martynka w wesołym miasteczku", "Martynka bawi się w teatr", "Martynka i osiołek Wesołek", "Martynka na biwaku". Każda z tych historii zawiera zabawne, pouczające przygody sympatycznej dziewczynki i jej przyjaciół.

Gilbert Delahaye urodzony w 1923r. Gilbert Delayahe studiował w Tournai, w 1944r. wstąpił do wydawnictwa Casterman jako drukarz - typograf. Znany dotąd ze swych utworów poetyckich (dostanie nagrodę Preverta w 1985r.) otrzymał od wydawnictwa misję powołania do życia dziewczynki, której przygody będą mogły stać się cyklem albumów. Tak oto w 1953 roku z udziałem rysownika Marcela Marlier rodzi się postać Martynki. 

http://www.martynka.com.pl
"Martynka na farmie" i "Martynka w podróży" ukazały się w 1954r. Aż do śmierci w 1997r. Gilbert Delayae każdego roku napisał dla swojej bohaterki nową przygodę starając się wyjść naprzeciw oczekiwaniom swych młodych czytelników*.

Z przyjemnością ( i z upływem dziesięciu lat) powróciłam do mojej ukochanej bohaterki z dzieciństwa. Pamiętam jak dziś, jak bardzo uwielbiałam przygody Martynki. Chętnie ją naśladowałam, dzięki czemu czerpałam z życia jeszcze więcej. A to wszystko za sprawą autora - Gilberta Delahaye - który stworzył żywą rówieśniczkę najmłodszych oraz napisał takie historie, które mogą zdarzyć się każdemu z nas. 

To piękna, pełna uroku książeczka, z którą należy zapoznać każdą siedmiolatkę. "Martynka" to idealny początek dla przyszłego mola książkowego. Jej przygody nie tylko bawią, ale nierzadko też wzruszają i pouczają, skłaniając do refleksji. Wiem to po sobie! Główna bohaterka miała tak wiele ciekawych pomysłów, że nie sposób było ich nie naśladować!

olx.pl
Przygody Martynki spodobają się każdemu, także ze względu na ilustracje wykonane przez Marcela Marliera. Ilustracji tu jak mrówek! Są żywe, kolorowe, pewne niesamowitego uroku. Bohaterowie wyglądają jak prawdziwi! Po prostu przyciągające wzrok! 

Opowiadania "Martynki" to naprawdę doskonały pomysł na pierwszą samodzielną lekturę dla dzieci. Historie są niedługie, napisane ciekawym, prostym w zrozumieniu językiem! To świetna zabawa zarówno dla najmłodszych, jak i dużo starszych czytelników! Jestem święcie przekonana, że rozwinie pasję czytania! Z całego serca polecam! 

* Informacja zaczerpnięta ze strony www.martynka.com.pl

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Martynka. Najlepsze przygody
Autor:Gilbert Delahaye
Ilustracje: Praca zbiorowa
Wydawnictwo: Papilon
Ilość stron: 160
Oprawa:Twarda
Format: 240x195mm
Kategoria: Bajki
http://publicat.pl/papilon/ksiazki/julian-tuwim-wielka-ksiega-wierszy-abecadlo-rymow-1010.html?category=1156

28 komentarzy:

  1. Chyba nigdy nie czytałam książeczek o Martynce, szkoda.. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebym poznała je w dojrzałym wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam kiedyś jedną część "Martynki" i strasznie mi się podobała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wypożyczałam z biblioteki hurtowo jej przygody :D

      Usuń
  3. Młodsza siostra cioteczna uwielbia Martynkę całą sobą. Z doświadczenia wiem, że wielbicielki Martynek zazwyczaj wyrastają potem na wielbicielki panien Marple;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przypomniałaś mi dzieciństwo! Pamiętam jak rozczytywałam się w "Martynce" również mam ogromny sentyment do tej serii książek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te piękne historie i równie piękne ilustracje <3

      Usuń
  5. O Martynce słyszałam wiele dobrego, ale sama nie miałam jeszcze okazji poznać tej bajeczki, ale mam nadzieję, że jeszcze nic straconego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam tę książkę często w bibliotece kiedy byłam mała, ale nigdy jej nie przeczytałam. Trochę szkoda, bo nawet jeśli teraz ją przeczytam to nie sprawi na mnie takiego wrażenia jak na małej dziewczynce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, pewien urok bezpowrotnie minął i nie wróci.

      Usuń
  7. O rany! To moja ulubiona seria z dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety Martynki nie czytałam, ale tak jak napisałaś każdy z nas ma jakieś książki, do których ma wielki sentyment i które przypominają nam dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam "Martynkę" z dzieciństwa. Moją ulubioną opowiastką była chyba ta, jak Martyna wyjechała na jakieś kolonie czy coś w tym guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie miałam ulubionej opowiastki... chyba że już nie pamiętam o niej :)

      Usuń
  10. Sama jeszcze posiadam z dzieciństwa książkę "Martynka i osiołek Wesołek". Jeszcze do dziś pamiętam że najbardziej nie lubiłam tego momentu w książce jak dziadek spadł z drabiny. Uwielbiałam jej przygody. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto piękny początek mola książkowego :3

      Usuń
  11. Mam kilka książek o Martynce. Uwielbiałam je czytać, gdy byłam mała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie czytałam tych książeczek, nawet nie wiedziałam, że takie istnieją ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam jeszcze dzieci, ale będę polecać w takim razie.

    OdpowiedzUsuń
  14. To właśnie od Martynki zaczęła się moja mania książkowa :) Już w pierwszej klasie podstawówki gnałam co drugi dzień do biblioteki by wypożyczyć jej nową część :)

    namalowac-swiat-slowami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Książki mojego dzieciństwa! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam kilka książek o przygodach Martynki i bardzo podobały mi się te książki :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie INNA
    happy1forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie znam tej serii, a teraz... chyba już jestem na nią za stara...może kiedyś, jak doczekam się wnuczek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji zapraszam Cie na konkurs: http://babskieczytadla.blogspot.com/2015/01/202-uwaga-konkurs.html

      Usuń
  18. o jaaa kocham Martynkę *-*
    w podstawówce czytałam ją nałogowo :)

    OdpowiedzUsuń