Mała kawiarnia w Tokio pozwala swoim gościom na podróż w czasie. Jednakże jest kilka zasad. Klient musi siedzieć na określonym krześle i się z niego nie ruszać. Przede wszystkim jednak musi wrócić z podróży zanim wystygnie kawa. W przeciwnym razie utknie w świecie jako duch. Mimo podobnych ostrzeżeń cztery osoby postanawiają skorzystać z tej oferty. Ktoś chce się skonfrontować z dawną miłością, ktoś powrócić do czasów sprzed utraty pamięci, zobaczyć się z siostrą, spotkać córkę, której nigdy nie było okazji poznać. Ponieważ to wszystko jest możliwe.
Uwielbiam opowieści o podróżach w czasie, dlatego bezzwłocznie zamówiłam w TaniaKsiazka.pl Zanim wystygnie kawa. Dają wyjątkowe możliwości do zabawy z czytelnikiem i jego wrażliwością, a tym samym pozwalają zastanowić się nad upływem czasu. Niestety bardzo łatwo jest zejść z dobrego toru na rzecz tego gorszego - bardziej żałosnego, który gra niewłaściwą nutą. Tutaj Toshikazu Kawaguchi balansuje między czymś prawie wybitnym (chociażby zasada mówiąca o tym, że cokolwiek wydarzy się w przeszłości, nie zmieni teraźniejszości, co pozwala zastanawiać się nad tym, co chcielibyśmy usłyszeć i jak wielki ma to wpływ na nasz wydźwięk) a czymś w sumie bardziej "na okej" (niestety nie wszystkie wypowiedzi i zachowania bohaterów mają sens). Ale mimo to te dwieście stron jest przyjemnością czytelniczą.






