środa, 24 września 2014

Jedwabnik - Robert Galbraith (J.K.Rowling)

O mojej wielkiej miłości do kryminału nie muszę nikomu przypominać. Od dziecka zaczytywałam się w przygodach Sherlocka Holmesa, choć z racji wieku, wiele z nich nie wynosiłam. Następnie przyszedł czas na czytanie prozy Agaty Christie, której książki za każdym razem zaskakują mnie swoim zakończeniem, co dzieje się do dziś dnia. Do tej dwójki dołączył kolejny pisarz z Wielkiej Brytanii - Robert Galbraith vel. Joanne Rowling, twórczyni Harry'ego Pottera.

Minęło osiem miesięcy od pamiętnej zagadki  samobójstwa modelki rozwiązanej przez Cormorana Strika. Od tego czasu detektyw dostaje sprawę po sprawie, tworząc sobie renomę. Pewnego razu do jego agencji przychodzi pewna słaba, zmęczona kobieta - Leonora Quine. Prosi o pomoc w odnalezieniu swego męża - pisarza. Strike dowiaduje się, że mężczyzna często znika pozostawiając rodzinę bez pieniędzy na wiele dni, ze współczuciem przyjął klientkę. Lecz ani on, ani Leonora Quine nie sądzili, że znajdą Owena Quine zamordowanego jak świnię...

Jedwabnik to druga powieść z Cormoranem Strikem w roli głównej. Po dobrze przyjętym przez czytelników i krytyków Wołaniu Kukułki, Rowling prezentuje kolejną nietypową zagadkę. Zagadkę na początku wyglądającą na prostą, lecz z czasem przybierającej na mroczności.

Agata Christie powiedziała kiedyś, iż kryminał powinien liczyć mniej więcej 200-300 stron i to właśnie w tej ramie mieszczą się wszystkie jej powieści. Autor Jedwabnika nie posłuchał się Królowej Kryminału, pisząc historię na prawie pół tysiąca stron! Czy zrobił dobrze? Z jednej strony czytelnik może się zniecierpliwić pojawiającymi się dłużyznami nie wnoszącym nic do zagadki i powolnym prowadzeniem akcji, z drugiej jednak strony może doceni głębię utwory, który nie skupia się tylko morderstwie, ale także na portrecie psychologicznym postaci. Dodatkowo, dzięki zwiększonej liczbie stron, Robert Galbraith miał o wiele więcej miejsca na rozłożenie fabuły przeplatającej się co i raz z wątkiem obyczajowym głównych bohaterów.

W Jedwabniku spotykamy po raz drugi Cormorana Strike i jego pomysłową i ambitną sekretarkę Robin Ellacott. Tym razem ich przeszłość zostaje czytelnikowi znacznie bardziej przybliżona, ale teraźniejszość również kroczy do przodu. Rowling zrobiła z dwójki głównych bohaterów prawdziwych ludzi z krwi i kości, którzy mogliby spokojnie istnieć w naszym świecie. Szczególnie spodobało mi się, że nie są to postacie idealne w wyglądzie i charakterze, i każdy z nich ma swoją własną ułomność. Poprzez to i sposób prowadzenia śledztwa wygląda inaczej. Strike nie jest geniuszem na miarę Holmesa czy Poirota, którzy błyskawicznie potrafią rozwiązać każdą zagadkę. Ten detektyw po prostu dochodzi po niteczce do kłębka, analizując każdą kwestię dogłębnie, zadając przemyślane pytania oraz doszukując się przeszłości podejrzanych. Natomiast Robin nie jest ani Watsonem, ani Hastingsem - to dziewczyna, która pragnie rozwiązywać sprawy kryminalnego będące od zawsze jej konikiem. Obydwoje często się mylą, często zajmują się nie tym co trzeba, nie mają dodatkowej świeczki przy chodzeniu po ciemno. Jestem pewna, że czytelnik to doceni.

Co do zagadki, która jest jednym z kluczowych kwestii przy recenzowaniu kryminału - nie jest prosta ani tym bardziej naiwna czy naciągana.  Jedwabnik to mądrze rozegrana powieść detektywistyczna od  początku do samego końca. Fabuła jest pełna zwrotów akcji, nieustannie pojawiających się nowych szczegółów oraz podejrzanych. Autor przedstawia wszystkie kwestie dotyczące śledztwa, analizuje je, przypomina o detalach. Dzięki temu, nie tylko Cormoran Strike szuka mordercy, lecz także- a może przede wszystkim - czytelnik. 

Nie można zapominać, iż to powieść pisarki, której książki zawsze znajdują się na pierwszych miejscach w rankingach sprzedaży. Postać Cormorana Strike i fabułę obmyśliła sławna na cały świata autorka, J.K.Rowling. Jedwabnik został napisany przystępnym językiem, lecz bez wyłączania fachowych określeń. Narrator nie pozwala wyrwać się od lektury, przez co do samego końca czytelnik jest ciekawy, czym tym razem autor go zaskoczy.

Polecam tę książkę każdemu! Czy ktoś lubi kryminały, czy też nie - jestem pewna, że znajdzie w Jedwabniku wspaniałą przygodę, która pozwoli mu się oderwać od szarej rzeczywistości. Jestem pewna, że w niedalekiej przyszłości Cormoran Strike będzie stał na równi z takimi sławnymi detektywami jak Sherlock Holmes i Herkules Poirot!

                             „Jedwabnik” w księgarniach od 24. września!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tytuł: Jedwabnik 
Tytuł oryginalny: The Silkworm
Autor: Robert Galbraith (J.K.Rowling)
Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Data wydania: 25.09.2014
http://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/premiera-jedwabnika-juz-wkrotce.htmlLiczba stron: 480
Gatunek: Kryminał


Ocena: celująca!!!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

24 komentarze:

  1. Chętnie po nią sięgnę, lecz zacznę od pierwszej części, której jeszcze nie zdobyłam. Jestem po prostu pełna nadziei co do tej pozycji

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw muszę przeczytać ''Wołanie kukułki'', bo leży od dłuższego czasu na półce i czeka na swoją kolej. A potem ewentualnie skuszę się na powyższą kontynuacje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna powieść kryminalna napisana przez Rowling, a ja wciąż nie przeczytałam pierwszej, mimo że mam ją od dawna w domu. Będę musiała się w końcu zmobilizować i zacząć czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozycja idealna dla mojej kumpeli

    OdpowiedzUsuń
  5. czyli Rowling podołała :) to już druga recenzja Jedwabnika jaką mam okazję czytać i muszę przyznać, że jest równie pozytywna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam! Własnie w nocy skończyłam czytać i wypadła nawet lepiej niz pierwsza część. Już nie mogę doczekać się kolejnej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się z recenzją całkowicie ;d To najlepsza seria kryminałów jaką czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejna książka pisarki pod pseudonimem i też kryminał. Muszę zapamiętać tytuł i przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po przeczytaniu części pierwszej, obiecałam sobie, że przeczytam kolejną. I na pewno się tak stanie, już niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Polubiłam Cormorana, mimo, że był dziwny ;) Bardzo mnie cieszy tak wysoka ocena, na pewno kupię sobie tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej książki ani nie słyszałam, ale Rowling to ja dobrze znam. Chętnie przeczytam [ Kraina Książek ]

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie znam jeszcze wcześniejszej części :) Ale jak tylko się w nią zaopatrzę to w tą również :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Do książek Rowling zachęcać nie trzeba:) Na pewno przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z komentarzem powyżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja Rowling kocham za Harrego Pottera! Nie wiem jak to się stało, że nie zaczęłam jeszcze czytać jej nowych powieści! Muszę to koniecznie naprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedwabnik dzięki tak wielu recenzjom, na które ostatnimi czasy natknęłam się, zapadł mi głęboko w pamięć. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  17. To mój must have :)) Uwielbiam WSZYSTKIE książki Rowling, niezależnie od gatunku i dlatego nie wyobrażam sobie życia bez przeczytania "Jedwabnika" ;) Poza tym - Cormorana uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę przeczytać, jednak na początku oczywiście pierwsza część ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przyznam, że jak siostra czytała WK, to była baaardzo zawiedziona. Jak odradziła mi tę książkę, tak po nią nie sięgnęłam. Z tego powodu po "Jedwabnika" też nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze, to bym wolała, żeby za jakiś inny typ powieści się zabrała. Po prostu niezbyt lubię kryminały. Wiem, że poszerzanie horyzontów jest dobre itp. i pewnie się ta Autorka trochę boi jeszcze raz ruszać tematyki podobnej do HP... ale i tak coś innego niż kryminał bym chciała.

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie z niecierpliwością czekam na tę książkę :) Gdy tylko do mnie dotrze od razu zabieram się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie byłam przekonana do ,,Wołania kukułki" , ale tak pozytywną recenzją ,,Jedwabnika" przekonałaś mnie do lektury obu tych części.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zazdroszczę! Tez bym chciała tę książkę już przeczytać, bo "Wołanie kukułki" mnie pozytywnie zaskoczyło i jestem ciekawa kontynuacji :)

    http://pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Po udanym "Wołaniu Kukułki" z pewnością sięgnę po "Jedwabnika" - swoją drogą po raz kolejny frapujący tytuł :) Polubiłam Strike'a, a jeżeli chodzi o kryminał to doceniam zarówno te bardziej konkretne w stylu A. Christie jak i z bardziej rozwiniętymi wątkami obyczajowymi - byle było to odpowiednio zrównoważone :)

    OdpowiedzUsuń