poniedziałek, 18 listopada 2019

Co mówią zwłoki. Opowieści antropologa sądowego - Sue Black


Źródło

Mogłoby się wydawać, że tytuł książki napisanej przez Sue Black ,,co mówią zwłoki” jednoznacznie wskazuje nam o czym dokładnie będzie nam opowiadać jej treść i właśnie dlatego bardzo chciałam ją przeczytać. Okładkowy opis książki zachęca jeszcze bardziej, dlatego byłam nieco rozczarowana, gdy dowiedziałam się, że premiera, która miała odbyć się w czerwcu, została przełożona na październik. Nie pozostawało mi nic innego jak tylko poczekać, a moja ekscytacja z każdym dniem wzrastała. Wreszcie, gdy dostałam książkę do ręki zaczęłam czytać najszybciej jak tylko mogłam, jednak po pierwszym rozdziale nastąpiło lekkie rozczarowanie...

Autorka Sue Black jest profesorem anatomii i antropologii sądowej. Są to dziedziny, które leżą w kręgu moich zainteresowań i czytam o tym dość dużo, a pisanie o zwłokach stało się ostatnimi czasy bardzo na topie i to jest super. Każdy z autorów ma własne przemyślenia, doświadczenia, spotykał się z różnymi ciekawymi przypadkami, o których na pewno bardzo fajnie poczytać. Muszę również wyjaśnić, że antropologia sądowa różni się od medycyny sądowej. I tu posłużę się cytatem z książki, bo autorka opisała tę różnicę dośc zgrabnie: ,,Medycyna sądowa zajmuje się przyczyną i sposobem śmierci – końcem ziemskiej wędrówki – antropologia sądowa zaś skupia się na odtworzeniu przebiegu życia zmarłego, analizie całej podróży.” Dzięki antropologii ze szczątków człowieka można dowiedzieć się o nim o wiele więcej niż mogłoby się wydawać. Płeć, wiek, przyczyna śmierci to tylko niektóre informacje, które można wyczytać z ludzkich kości.

Sue Black w bardzo przystępny, lekki i zabawny sposób opisała swoją drogę do antropologii sądowej, ale mnie po pierwszym rozdziale przestała interesować. Nie chodzi jednak o to, że jest to źle napisane, a książka jest gniotem, zupełnie nie. Można się z niej bardzo dużo dowiedzieć, ale autorka większą część książki poświęciła śmierci samej w sobie, a nie opisywaniu przypadków jakie spotyka w swojej pracy. Opisuje jak wygląda praca ,,ze śmiercią” z jej perspektywy, jak ludzie próbują przygotować się na śmierć i dlaczego wszyscy tak bardzo się jej boją. Te dość filozoficzne rozważania sprawiły, że nie miałam zbytnio chęci wracać do tej książki, bo nie o tym chciałam czytać. Wiele książek lekarzy sądowych mam już za sobą i czytanie o tym w każdej z nich robi się dość nudnawe i męczące. Oczywiście znalazły się ciekawe historyjki wplątane w przemyślenia autorki, ale dla mnie było ich za mało. Nie chcę by ta recenzja brzmiała negatywnie, po prostu chyba miałam inne oczekiwania wobec tej książki, a co innego w niej znalazłam. I od tego będzie też zależeć to, czy Wam się spodoba. Polecałabym ją głównie osobom, które nie są zbyt dobrze zorientowane w tematyce medycyny sądowej, śmierci i zwłok. Jako pierwsza, wdrażająca w temat, ta książka będzie super i na pewno każdemu ,,świeżakowi” będzie się ją dobrze czytać. Osobom, które mają już na koncie kilka takich książek może wydać się niezbyt zaskakująca.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Co mówią zwłoki. Opowieści antropologa sądowego
Autor: Sue Black
Wydawnictwo: Feeria
Przekład:Adam Wawrzyński
http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/tatuaz-z-liliaData wydania: 2. października 2019
Liczba stron:  416
Format: 143x204
Oprawa: Miękka
Cena: 39,90 zł
Kategoria: Dla młodzieży

6 komentarzy:

  1. Też lubię podobną tematyką, lubię też rozważania o śmierci. Szkoda, że książka nie w pełni cię zadowoliła. Mnie pewnie też nie usatysfakcjonuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najgorzej, gdy spotyka nas rozczarowanie związane z czytaną książką. Jak to mówią: oczekiwania vs. rzeczywistość :D. Ja też tego ostatnio doświadczałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. "Co mówią zwłoki" to dobrze napisana książka, która wyróżnia się na półce z podobnymi tytułami. Faktycznie nieco mniej tu historii dotyczących samej pracy autorki, która większy nacisk kładzie na śmierć samą w sobie, ale to dobry wstęp dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji sięgnąć po tego rodzaju lekturę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że zbyt dużo filozofii w tej książce, ale i tak mam na nią chęć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej chyba dokładniej definicji antropologi sądowej, ale przypominają mi się nagle te wszystkie filmy dokumentalne, gdzie znajdowane są szczątki obywateli jakiejś zamierzchłej cywilizacji i trzeba odtworzyć przebieg życia tych osób :)

    OdpowiedzUsuń