czwartek, 28 listopada 2019

Kraina Lodu: W poszukiwaniu siebie & Droga do domu


W związku z premierą drugiej części przygód Anny i Elsy (znanej pod tytułem Kraina Lodu II) na rynku bodajże większości krajów świata pojawiły się kolejne przygody dwóch sióstr, będące dopełnieniem opowieści o królewskich siostrach w zaczarowanej krainie Arendelle, jak chociażby Biblioteka bajek czy Z dala od siebie. Mroczna baśń, które całkowicie mnie oczarowały. Teraz przyszedł czas na komiksy z disneyowskiego świata Krainy Lodu, czyli Droga do domu oraz W poszukiwaniu siebie. Zapraszam!

Tym razem tę recenzję zacznę od tego, co jest rzeczą charakterystyczną dla obu komiksów, a dopiero następnie przejdę do fabuły poszczególnych tomików. Mianowicie wykonanie! Oba tomiki to schludnie przygotowane książeczki z usztywnianą oprawą i wykonaniem godnym "lepszej sprawy". Widać dbałość o szczegóły (jak chociażby strony tytułowe oraz zgrabne płatki śniegu na początku i na końcu opowieści), widać trud i pieniądze włożone w wydanie. To widać - Kraina Lodu nie ustępuje miejsca innym komiksom przygotowanym przez wydawnictwo Egmont. Dlatego jeżeli jesteście fanami Krainy Lodu i chcecie otrzymać pełnowartościowy produkt - nie musicie zwlekać!



Droga do domu opowiada o drugim dnie, jakie kryje za sobą słowem "dom". Gdy pewnego dnia królowa Elsa i księżniczka Anna dostają zaproszenie na dożynki w królestwie Snoob, odkrywają, że ich oddany przyjaciel Kaj ma tam brata, z którym nie widział się od wielu lat. Postanawiają doprowadzić do spotkania!

W tej historii twórcy postanawiają poruszyć temat tęsknoty za ojczyzną, zastanawiając się, czym tak właściwie jest "dom". Oczywiście owa "droga" nie mogłaby być zbyt prosta, a po drodze na naszych bohaterów czeka niejedna przeszkoda do pokonania, zatem komiks będzie nie lada gratką i przyjemnością. Nie zabraknie oczywiście humoru oraz puenty na zakończenie, czyli tego, bez czego Disney nie mógłby być Disneyem.
 

W poszukiwaniu siebie opowiada o trudnościach związanych z byciem młodszą siostrą cudownej władczyni, jaką jest Elsa. Anna marzy, aby dokonać czegoś wielkiego, co nadałoby jej życiu większy sens i przysłużyłoby się całemu królestwu Arendelle. Pewnego dnia zauważa na ulicach miasta dzikie zwierzę i postanawia pomóc w okiełznaniu jelenia. Tym samym poznaje Mari - dziewczynę, która tak jak ona chce udowodnić wszystkim innym, a przede wszystkim samej sobie, na co ją stać. Tymczasem królowa Elsa musi zażegnać narastający konflikt z sąsiednim państwem i rozwiązać zagadkę zniszczenia rezerwatu przyrody.

Oba komiksy pozwalają zagłębić się w świat znany i lubiany z filmu Kraina Lodu. Co mnie najbardziej cieszy to to, że bohaterowie pozostali tacy sami, jak zawsze. Elsa jest rozsądną królową, która przede wszystkim dba o dobro swoich poddanych, natomiast Anna  wciąż jest tą samą zaradną nastolatką co zawsze. Żałuję tylko, że tak mało w tych komiksach jest Kristoffa, którego bardzo polubiłam. Pojawia się, ale niestety gra tylko poboczną rolę. 

Bardzo odpowiadał mi humor w komiksie, a przede wszystkim to, że twórcy dodali coś od siebie, dzięki czemu - jak dla mnie - to bardzo kanoniczna opowieść. Dzięki temu te komiksy są lekkie, przyjemne i poprawiają humor.

Jeżeli Twoja córka/chrześniaczka/siostrzenica/dziecko jest fanem Krainy Lodu, wierzę, że podobne komiksy będą idealnym prezentem na Mikołajki... bądź bez okazji. To taki magiczny, zwariowany, ale przy tym kolorowy świat, w którym nie sposób się nie odnaleźć. Polecam!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł:Kraina Lodu. W poszukiwaniu siebie/ Droga do domu
Scenarzysta: Joe Caramagna
Ilustrator: Kawai Creative Studio
Tłumacz: Adrianna Zabrzewska
Wydawnictwo: Egmont 
Seria: Kraina Lodu
Data wydania: 13.11.2019 
Liczba stron: 80
Format: 17x26 cm 
Oprawa: Miękka 
Kategoria: Komiks
Dla kogo: wszyscy 
Cena: 29,99 zł
http://egmont.pl/

4 komentarze:

  1. Dla fanów tej bajki takie komiksy to nie lada gratka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja siostrzenica bardzo lubi tę bajkę, więc na pewno będzie zadowolona z takiego prezentu. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam teraz na tej części w kinie, polecam.

    OdpowiedzUsuń