środa, 6 lipca 2016

Book Tour z Chłopakiem na zastępstwo - ZAPISY! - oraz KONKURS!

Moi drodzy, po raz pierwszy w historii całego blogowania organizuję podwójne przedsięwzięcie. To już nawet nie jest tajemnica, skoro jak byk widać nagłówek! Tak, tak! Mam dla Was jedną książkę na Book Toura... oraz jeszcze więcej książek na konkurs!


Jeżeli ktoś jeszcze nie wie, o jakiej książce mówię, zapraszam do R E C E N Z J I!



Mam nadzieję, że już nikomu nie jest obca ta "wędrówka książki", ponieważ sprawa jest prosta - wysyłamy do siebie nawzajem Chłopaka na zastępstwo, czytamy, recenzujemy i wysyłamy dalej! Jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości - piszcie! 

 
1. Chęć przystąpienia do akcji proszę zgłaszać w komentarzach pod tym wpisem do czasu aż uznam, że BookTour się kończy :). W treści komentarza należy zamieścić adres swojego bloga. Kolejność zgłoszeń wpływa na kolejność na liście oczekujących. Zgłaszam się mogą wszyscy! Gdy zamknę listę oznajmię z wyprzedzeniem, kiedy i do kogo trafi książka. Wtedy również poproszę o Wasze dane kontaktowe!

2. W ciągu 8 dni od otrzymania książki proszę opublikować recenzję na swoim blogu, w tytule uwzględniając frazę „Book Tour”. W recenzji proszę umieścić zdjęcie pierwszej strony z wpisami poprzednich Recenzentów oraz linki do stron organizatorów: bloga organizatora - WYMARZONA KSIĄŻKA - oraz Wydawnictwo Feeria wraz z linkiem do strony empik.com, gdzie można zakupić książkę!

3. Po przeczytaniu książki podam Wam dane kontaktowe następnej osoby z listy. Bardzo proszę o wysyłkę listem poleconym priorytetowym.

4. Na koniec książka trafi z powrotem do mnie a zdjęcie strony z wpisami zostanie opublikowane tutaj na moim blogu. 


5. Każdy uczestnik proszony jest o wstawienie pod recenzją banerka Book Toura wraz z linkiem do Wymarzonej Książki.



KONKURS 
WYGRAJ JEDEN Z PIĘCIU EGZEMPLARZY CHŁOPAKA NA ZASTĘPSTWO


Jesteście ciekawi, co takiego sprawiło, że pokochałam Chłopaka na zastępstwo?! 
Nic łatwiejszego! 
Dzięki wydawnictwu Feeria mam dla Was aż PIĘĆ NOWIUTEŃKICH, PACHNĄCYCH KSIĄŻEK! 

Co trzeba zrobić, żeby wygrać książkę?  

1. Zgłoś chęć uczestnictwa pod tym postem!
2. Zaobserwuj mojego bloga (kwestia typowo ułatwiająca kontakt). Będzie mi miło, jeżeli polubisz mój Fan Page na Facebooku oraz Fan Page Wydawnictwa Feeria Young ;)
3. Odpowiedz na pytanie konkursowe, które brzmi:

Czy uważasz, że kłamstwo w dobrej wierze nie jest złe?

Regulamin:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: Znajdź wymarzoną książkę.
2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Feeria
3. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest postąpienie zgodnie z wymienionymi trzema krokami, czyli zgłosić się oraz odpowiedzieć na pytanie konkursowe
4. Konkurs trwa od 6 lipca 2016 roku do 16 lipca 2016 roku do godz. 23.59
5. Ogłoszenie wyników nastąpi do trzech dni po zakończeniu konkursu.
6. Nagrodą jest jeden z pięciu nowych egzemplarzy Chłopak na zastępstwo Kasie West.  
7. W konkursie mogą brać udział osoby posiadające blogi oraz anonimowy uczestnicy, którzy popiszą się imieniem/nickiem oraz podadzą adres mailowy oraz dowód, iż postąpili zgodnie ze wskazówkami.
8. Konkurs skierowany do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
9. Ze zwycięzcą skontaktuję się drogą mailową. W przypadku, gdy zwycięzca w ciągu 7 dni nie odpowie na wiadomość, nastąpi wybór innego wygranego.
10. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

NIE PODAWAJCIE SWOICH E-MAILI! 
ŻEBYŚCIE POZNALI OGŁOSZENIE WYNIKÓW I BYLI NA BIEŻĄCO, PROSZĘ, BYŚCIE OBSERWOWALI MOJEGO BLOGA ORAZ POLAJKOWALI MOJEGO FANPAGE'A! 

UWAGA! WAŻNE!
Osoby, które biorą udział w konkursie na Chłopaka na zastępstwo mogą także brać udział w Book Tourze! Jeżeli okaże się, że wygrały swój egzemplarz MOGĄ zrezygnować z udziału w "wędrówce książki"


Życzę Wszystkim Powodzenia! :)

42 komentarze:

  1. Ja nie mogłam wytrzymać po Twojej zachęcającej recenzji i już nabyłam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na wszelki wypadek, jakbym nie załapała się na Book Tour - zgłaszam się :)
    Bloga obserwuję i fanpage lubię jako: Nie tylko bestsellery
    Odpowiedz:
    Kłamstwo zawsze jest złe i najczęściej ma krótkie nogi, więc nie warto się w nie pakować, bo prędzej czy później wyjdzie na jaw i narobi jeszcze większych kłopotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No wiadomo, że gram o taką książkę! :D
    Odpowiedź na pytanie: nie, kłamstwo w żadnym wypadku nie jest dobre. Wiem to z własnego doświadczenia, gdy wiele osób się ode mnie odwróciło, i mimo, że rodzina trwała przy mnie twardo, to wiem, że w pewien sposób ich zawiodłam. Prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw, więc nie warto się jeszcze bardziej pogrążać - jedno kłamstwo pociąga za sobą kolejne, tworzy się błędne koło, z którego później coraz trudniej się wydostać. Prawda i tylko prawda = czyste sumienie, po prostu :).

    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę już czytałam, więc wszystkich zachęcam do udziału! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam sie z wielka chęcią :)
    Odpowiedź : Nie da się tego ocenić, ponieważ nie chcę uogólnić wszystkich przypadków. Czy skłamanie komuś umierającemu, aby ostatnie dni spędził w spokoju i z uśmiechem, jest dobre czy złe? Czy ukrywanie zdrady, aby przyjaźń sie nie rozpadła jest dobre? Złe? Kłamiemy, ponieważ boimy się tego, co sie stanie, kiedy prawda wyjdzie na jaw. Nie chcemy stracić czegoś (lub kogoś), ale jednocześnie mówimy coś, co jest nam wygodne. Czy mówienie kłamstw jest eglistyczne? Tak, bardzo. Nawet jeśli robi to dla kogoś. Czy nke chcemy wtedy, aby te słowa sprawiły, zd ktoś nas bardziej lubi albo nie patrzeć na kogoś smutek, bo to tez boli nas? Czy wobez tego powinniśmy kłamać? Tak... i nie. Prawda wyjdzie na jaw prędzej czy później, skręci nas, a potem przygniecie, ale na chwilę obecną możemy coś ukryć, coś przedstawić inaczej, zaspokoić jakiegoś potwora, część nas samych. Każdy przypadek należy rozważyć. Czasem przekonanie kogos do czegoś, co nie jest realne jest dobre, ale tak długo jak nikogo nie krzywdzi.
    Mam nadzieję, że nie przyciągnęłam zbytnio swojej wypowiedzi, ale temat mnie wciągnął :) Pozdrawiam gorąco
    Karolina
    e-mail : gepard1234@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się :)
    Odpowiedz na pytanie nie jest takie proste na jakie wygląda....Kiedy będziemy kłamać nawet w dobrej wierze to moim zdaniem dla tej osoby którą kłamiemy wcale nie jest takie dobre.Ja wychodzę z założenia że każda prawda nawet ta najgorsza jest lepsza niż kłamstwo...Kiedy miała bym skłamać chyba by od razu wyszło że kłamie ja tego totalnie nie potrafię :( :) Więc moim zdaniem prawda,prawda i tylko prawda jest dobra żadne kłamstwa nawet te najmniejsze... ;)
    Ps.Muszę podawać e-mail ponieważ po tym zamieszaniu z oszustami trochę się boję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że nie podałaś :)
      Zamiast tego proszę, byś obserwowała mojego bloga i/bądź FB ;)

      Usuń
  7. Zgłaszam się! ;)
    Obserwuję jako: Amanda T.
    E-mail: amandaasays@gmail.com (nie chcę być czepliwa, ale przy następnych konkursach warto pomyśleć o pominięciu tego elementu, gdyż ostatnio hakerzy wykorzystują takie listy z postów konkursowych i wysyłają maile z wirusami, podając się przykładowo za autora bloga i piszą, że ktoś wygrał właśnie ten konkurs i trzeba gdzieś kliknąć, żeby potwierdzić wygraną itd., a potem wgrywa się trojan ;/)

    Odpowiedź na pytanie konkursowe:
    Kłamstwo zawsze jest złe i czy powiedziane w złej, czy w dobrej wierze - zawsze nas zrani. A czasami takie kłamstwo, gdy "chciało się dobrze", może boleć nawet bardziej. Powinniśmy każdemu dać szansę zdecydować, co chce zrobić z daną wiedzą. Często kłamie się o stanie zdrowia, kiedy jest naprawdę źle, bo nie chce się kogoś smucić itd. Jednak sądzę, że każdy ma prawo znać prawdę i móc się z nią oswoić na swój sposób, bo gdyby ktoś znał ją wcześniej, miałby możliwość postąpić w zupełnie inny sposób, przygotować się na nią i stawić jej czoła, zamiast biernie czekać.

    Pozdrawiam i zapraszam też do siebie na konkurs,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację całkowitą! Już wycofuję opcję z emailem, żeby broń Boże nic się nikomu nie stało z komputerem/laptopem!
      Dziękuję za tę uwagę!

      Usuń
  8. Ja również się zgłaszam z wielką chęcią! :)
    Obserwuję jako: kornelia aaa
    e-mail: korciaaaa.sz@gmail.com
    odpowiedź: czy kłamstwo w dobrej mierze jest złe? To z pewnością zależy jak się na to spojrzy, skłamać by nie zranić ważnej dla siebie osoby wydaje się dobre, ale jeżeli się wyda czy nie zranimy jeszcze bardziej? Przecież jedno kłamstwo ciągnie za sobą kolejne. Dlatego osobiście uważam, że mimo w dobrej wierze, kłamstwo nie jest dobre, najlepiej powiedzieć prawdę. Kłamstwo, nawet to najmniejsze, może zranić tysiąckrotnie bardziej niż prawda. Moim zdaniem jeżeli chcielibyśmy skłamać to powinniśmy zapytać samych siebie czy wolelibyśmy usłyszeć słodkie kłamstwo, czy może gorzką prawdę, by dzięki niej rozpocząć nowy rozdział w życiu. :)
    Pozdrawiam!!! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorę udział w konkursie na książkę!
    Odpowiedź:
    Czy kłamstwo w dobrej wierze jest złe? Zależy w jakiej dobrej wierze. W dobrej wierze dla okłamanego, czy dla nas? Czasami kłamiemy, gdyż chcemy uniknąć zranienia drugiej osoby. Czasem dlatego, że chcemy wyjść z opresji z dobrą twarzą. Czasem chcemy uniknąć konsekwencji. Wszystko w dobrej wierze, ale ta dobra wiara nie zawsze jest tak naprawdę dobra. Czasem tchórzymy i kłamiemy. Czasem boimy się do czegoś przyznać i kłamiemy. Ale jak każde dziecko wie, kłamstwo ma krótkie nogi i w końcu wyjdzie na jaw.I tak naprawdę dopiero wtedy, gdy ta prawda wyjdzie na jaw możemy się przekonać, czy było warto. Czy to kłamstwo było dobre, czy złe. Jak mówią; Polak mądry po szkodzie. Nie przewidzimy konsekwencji, dopóki ktoś ich nie wyciągnie. Wszystko zależy od sytuacji. Czasami kłamstwo pozwala nam odkryć całkiem inną prawdę, o której pojęcia nie mieliśmy. A czasem nas pogrąża i wbrew naszym oczekiwaniom, zamiast lepiej, jest tylko gorzej. Mimo wszystko takie ryzyko dla nikogo nie jest dobre i kłamstwa powinniśmy unikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obserwuje z tego konta, na fb lubię jako Gabrysia Paulińska ;)

      Usuń
  10. Zgłaszam się z wielką przyjemnością na Twój konkurs:)
    Odpowiedź:
    Ludzie wolą kłamać zamiast mówić prawdę.Po co mówić prawdę,jak można skłamać?Bez żadnych konsekwencji?Czy to nie kuszące?Właśnie...Ulegamy tej pokusie.Ale to wcale nie jest najlepsze wyjście.Kłamstwo nic nie daje, sprawa od tak-
    się nie rozwiąże.Lepiej się przyznać niżby przez całe życie utrzymywać osobę przy
    swoim boku w kłamstwie. Powiem jedno "kłamstwo w dobrej wierze"...
    To nadal kłamstwo.Konsekwencje i tak Cię dopadną,Oczy Cię wydają, to twój własny, prywatny wróg lub Twoja podświadomość,nie będzie mogła tego zdzierżyć.Usunięcie wcześniej wypowiedziango kłamstwa wcale nie jest takie proste,to ten rodzaj brudu, który nie zejdzie mimo najlepszego wybielacza.Fajnie by było z tym skończyć,jednak nie tak łatwo jest rzucić nałóg, tym trudniej jest wyprać jego konsekwencje.
    Kłamstwo w dobrej wierze, jak już mówiłam, to nadal kłamstwo,to kicz, który sobie wciskamy coby nie czuć tak wielkich wyrzutów sumienia wobec siebie. A więc odpowiadając krótko na główne pytanie: "Czy uważasz, że kłamstwo w dobrej wierze nie jest złe?"- uważam, że jest złe i tego będę się trzymać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Biorę udział w konkursie ;)
    Lubię na facebooku jako: Gosche Books
    Obserwuję jako: Gosche
    Odpowiedź:
    Szczerze mówiąc, kłamie każdy człowiek - często nie zdając sobie z tego sprawy. Czy więc kłamstwo w dobrej wierze jest złe? Odpowiedziałabym, że i tak i nie. Dlaczego tak? Bo często kłamiąc (nawet w dobrej wierze) kłamiemy do tego czasu, aż zapominamy co było powodem kłamstwa. Często kłamstwo zastępowane jest słowem ''chronić'', bo kłamiąc w dobrej wierze tak naprawdę chronimy i unikamy cierpienia danej osoby prawda? Ale każdy zna powiedzenie ''Kłamstwo ma krótkie nogi''. I tak jest, prędzej czy później wyjdzie na jaw, a osoba oszukiwana nie spojrzy na powód kłamstwa a na sam fakt, że ktoś ją okłamał.
    Dlaczego więc nie? A czy nie kłamiemy dzieci, pozwalając im wierzyć w niestworzone historie? Nie kłamiemy ich kiedy dzieje się coś złego, ale to tylko dziecko, więc mówimy że ''nic się nie dzieje'', bądź wymyślamy coś aby nie wciągać go w problemy czy przykrości? To sytuacje, w których ciężko powiedzieć prawdę i nie przemyśając sprawy oraz nie myśląc o konsekwencjach, podajemy temu dziecku kłamstwo na talerzu. Więc można powiedzieć, że było ono w dobrej wierze? Pomyślmy ile razy my kłamaliśmy bądź ktoś nas, i zastanówmy się znowu, czy kłamstwo w dobrej wierze jest złe.

    OdpowiedzUsuń
  12. Prowadzimy bloga we dwie i obie jesteśmy zainteresowane book tourem i chciałyśmy spytać czy istnieje możliwość, żebyśmy we dwie wzięły udział, a potem razem to zrecenzowały? ;)

    http://ksiazkowe-perelki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie!! :D
      Nie widzę najmniejszych przeciwwskazań :)
      Tylko proszę byście zgłosiły chęć uczestnictwa w zakładce "Book Tour z Chłopakiem na zastępstwo" (ostatni u góry) ;)

      Usuń
  13. I ja się zgłaszam! :)
    Obserwuję jako B P.
    Kłamstwo z natury nie jest dobre i prędzej czy później (zazwyczaj prędzej i to w najmniej spodziewanych okolicznościach) prawda wychodzi na jaw.
    Z drugiej strony, czy kłamanie w dobrej wierze tak naprawdę ma na celu oszczędzenie uczuć drugiej strony (gdyż tym pewnie motywuje się tego typu postępowanie)? Moim skromnym zdaniem: Nie. Raczej wynika to z ochrony własnych interesów lub niechęci do konfrontacji.
    Jednak w pewnych okolicznościach dopuszczam możliwość niemówienia. Lepiej ugryźć się w język niż kłamać. Jak to mówią: milczenie jest złotem a mowa srebrem...
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kłamstwo zawsze pozostanie kłamstwem i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Nikt z nas nie chce być okłamywany, mimo iż czasami tak byłoby po prostu lepiej i łatwiej. Jednak musimy pamiętać, że kłamstwo później może ciągnąć się za nami latami i by je podtrzymać będziemy musieli brnąć coraz bardziej w nieprawdę. Nigdy nie wolno nikogo okłamywać, możemy przed innymi zataić parę wątków by się tak nie przejmowali i by nie wyszło im to na złe, ale nigdy przenigdy nie wolno kłamać. Kłamstwo zawsze wyjdzie wcześniej czy później. Kłamstwo w jakiejkolwiek wierze jest złe.

    OdpowiedzUsuń
  15. cięzko odpowiedzieć na to pytanie. ogólnie kieruje się w życiu zasadą: miej jaja mówić prawdę,a do swojego byłego mawiałam "przynajmniej patrz mi prosto w oczy jak kłamiesz" ;) . Jednak robie pewne drobne wyjątki od tej reguły, a mianowicie kiedy niechcę kogoś martwić odnośnie np. stanu zdrowia, to może nie tyle uznaję za dozwolone skłamać w takim wypadku ale poprostu ominąc temat "jest,ok".
    No i na koniec z doświadczenia wiem, że kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam chęć uczestnictwa w konkursie.
    Bloga obserwuje jako Izabela Bugdoł, obydwa fan page'e polubione.

    Kłamstwo w dobrej wierze nie zawsze jest okrutnym posunięciem, ale czasem koniecznością. Weźmy pod lupę ksiażkę "Hopeless"-historię Holdera i Sky, która tak naprawdę nazywa Hope, ale przez kilkanaście lat żyje w kłamstwie, które było konieczne. Czy gdyby od początku znała prawdę, miałaby jakąkolwiek szansę uwolnić się od swojego ojca i okrutnego dzieciństwa?
    Eden i Tyler w trylogii "Dimily". Miłość między przyrodnim rodzeństwem. Jeżeli zdecydowaliby się od razu wyznać swój skrywany sekret najbliższym, czy Eden mogłaby spędzić wakacje z Tylerem w Nowym Jorku i przekonać się o sile ich prawdziwej miłości?
    Kłamsto w dobrej wierze czasem pozwala przetrwać najgorsze i chronić najbliższych.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kłamstwo w dobrej wierze też ma wyjątki. Jeśli jest to tzn. białe kłamstwo, to nie zrobimy nic złego, ale gdy boimy się, to nie ma na to wytłumaczenia. Przykładem może być zdrada. Związek opiera się na zaufaniu i szczerości. Nie można okłamywać drugiej połówki w takiej sprawie, chociaż działa się w dobrej wierze, gdyż żałuje się swoich czynów.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z przyjemnością zgłaszam się! :)
    Obserwuję bloga jako Paulet
    Oba fanpage polubione jako Paulina Kozłowska
    E-mail: paulina.kozlowska8@o2.pl

    Stop. Zatrzymaj się. Popatrz na siebie w lustrze. Zadaj sobie pytanie. Chciałbyś żeby bliska Ci osoba Cię okłamywała? Jakbyś się poczuł gdybyś po jakimś czasie dowiedział się, że żyłeś w kłamstwie? Ja nie chciałabym tego. Nie umiałabym wybaczyć komuś kto nie umie być ze mną szczery i powiedzieć mi prawdy. Na pewno cierpiałabym o wiele bardziej po tym jakbym dowiedziała się, że żyłam w kłamstwie niż po tym jakbym dowiedziała się od razu czegoś bolesnego.

    Teraz popatrz na bliską osobę, która być może siedzi teraz obok Ciebie. Chciałbyś ją stracić? Chciałbyś ją okłamać? Czy umiałbyś żyć ze świadomością, że okłamujesz bliską Ci osobę? Ja bym nie umiała. Szczerość do podstawa. Nie przekonuje mnie nawet argument, że jest to kłamstwo w dobrej wierze. Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia kłamstwa a jak wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi i na pewno prędzej czy później wyjdzie na jaw a wtedy nie będzie już odwrotu. A po za tym mama zawsze mówiła "Lepsza jest najgorsza prawda, niż najlepsze kłamstwo" - i tego trzymam się w moim życiu.

    Dodatkowo kiedyś ktoś bardzo mądry powiedział mi, że "jeśli ktoś myśli, że kłamstwo powtarzane w kółku stanie się prawdą to jest w błędzie" wtedy dało mi to wiele do myślenia - dziś całkowicie się z tym zgadzam.

    I co najważniejsze - kłamstwo oddala od siebie. Za każdym razem gdy wypowiadamy kłamstwo oddalamy się od bliskiej nam osoby. Czasem ten proces jest nieodwracalny... Kochajmy się, bądźmy ze sobą szczerzy i nie okłamujmy się bo naprawdę nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  19. POWODZENIA ŻYCZĘ, BO WARRRRTOOOOOOO <3

    OdpowiedzUsuń
  20. {KONKURS}
    Myślę, że to zależy od sytuacji. Jeśli np. lekarz mówi choremu, że przeżyje dłużej, niż wskazuje na to diagnoza, to jest możliwość, że ten człowiek przeżyje dłużej, bo będzie miał nadzieję. Ale jeśli kłamiemy po to, żeby wyjść na niewinnego, to coś takiego nie jest w porządku. W przypadku miłości czy przyjaźni powinniśmy być ze sobą w 1oo% szczerzy. Za każdym razem, gdy zamierzamy kłamać, trzeba się zastanowić, czy też chcielibyśmy też być w takiej sytuacji. Lepiej się przyznać, bo wtedy jest szansa, że druga osoba nam wybaczy, a kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw. Sami wolimy chyba dowiadywać się od bliskiej nam osoby, że popełniła jakiś błąd, niż usłyszeć o tym od kogoś innego. Podsumowując... Lepiej być ze sobą szczerym.

    OdpowiedzUsuń
  21. edit *ZGŁASZAM SIĘ Xd

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako Agnes C.
    Polubiłam i udostępniłam na FB jako: Agnieszka Monika

    Odpowiedź:
    Kłamstwo zawsze będzie kłamstwem. Jednak zawsze staram się patrzeć na wszystko z dwóch stron, by nie wyciągać pochopnie wniosków.

    Z jednej strony to ja zostałam okłamana w dobrej wierze. Prawda wyszła na jaw. Jak ja się czuję? Jestem przede wszystkim zła! Czuję się zraniona i oszukana. Zastanawiam się, dlaczego on/ona to zrobił/zrobiła? Czy powody, którymi się kierował/kierowała rzeczywiście mają sens? Czy nie lepiej było powiedzieć mi prawdę? Mętlik myśli wypełnia moją głową. Jego/jej kłamstwo tak bardzo mnie boli. Czy zdołam mu/jej jeszcze zaufać?

    Z drugiej strony, to ja okłamałam kogoś w dobrej wierze. Jak ja się czuję? Na pewno sumienie mnie "gryzie". Noszę w sobie to kłamstwo i każdego dnia zastanawiam się jak długo uda mi się to wszystko utrzymać w tajemnicy. Dlaczego to zrobiłam, pytam się sama? Żeby go/jej nie martwić, nie ranić, nie przysparzać problemów. Na swój sposób chciałam go/ją ochronić, ale to sobie przysporzyłam kolejne zmartwienie. Prawda wyjdzie na jaw, a ja swoim kłamstwem zranią bliską osobę. Czy to wszystko ma sens?

    Dla mnie kłamstwo zawsze będzie kłamstwem. Wolę jak ludzie są wobec mnie szczerzy i uczciwi. Nawet jeśli miałoby to mnie zranić i zaboleć. Ale wtedy wiem, że ten człowiek darzy mnie szacunkiem, skoro znalazł w sobie odwagę, by powiedzieć mi prawdę prosto w oczy. Ludzi, którzy mnie szanują, ja również szanuje. Wiem, że są uczciwi i mogę im zaufać.

    Prawda jest jedna. Kłamstwo mniejsze czy większe zawsze sprawia ból. I pozostawia niesmak. Nikt nie chce być okłamywany, ale tak mało osób potrafi być szczerym. Czasem nawet sami siebie okłamujemy. Skoro są momenty, że nie potrafimy być szczerym wobec siebie, jak możemy być szczerym wobec innych? Jeśli potrafmy okłamywać siebie samych, tym łatwiej przychodzi nam okłamywanie innych. Nawet w dobre wierze. Dlatego odpowiadając na pytanie: Czy uważasz, że kłamstwo w dobrej wierze nie jest złe? Opowiem, że każde kłamstwo jest złe. Ale kłamstwo jest częścią naszego życia. I nic na to nie poradzimy. Bo choć my będziemy starali się nie kłamać, nigdy nie mamy pewności, czy przypadkiem nie jesteśmy okłamywani.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako Artemida Black.
    Moja odpowiedź:
    Czy kłamstwo w dobrej wierze nie jest złe?
    To bardzo trudne pytanie, można interpretować je na wiele sposobów. Kłamstwo samo w sobie jest złe, jednak, czy gdy kogoś kochamy i robimy to z miłości można je wybaczyć?

    Sądzę, że możemy próbować, ale to skomplikowane, ponieważ kłamstwo niszczy zaufanie. Kiedy kłamiemy, żeby kogoś chronić przed prawdą to nie jest nic dobrego. Lepsza jest najgorsza prawda niż najsłodsze kłamstwo, czyż nie?
    Nieraz, gdy jesteśmy w tarapatach kłamiemy, wierząc, że to nam pomoże. Ostatecznie często jest tak, że kłamstwo przysparza nam więcej problemów, niż gdybyśmy zaczęli od prawdy.
    Półprawda także nie jest dobrym rozwiązaniem. Ludzie, dowiadując się, że coś zostało przed nimi ukryte czują się wykluczeni, zranieni. Niektórzy zastanawiają się, co sami zrobili źle, że nie zasłużyli sobie na zaufanie, a tym samym na prawdę.

    A jednak, nie zawsze możemy postąpić słusznie. Wielu ludzi ma prosty podział dobra i zła. Białe i czarne. I nic pomiędzy. Uważam, że to bardzo błędne rozumowanie, między białym a czarnym jest mnóstwo odcieni szarości. Nie jesteśmy całkiem biali lub całkiem czarni.
    Popełniamy błędy.
    Ranimy innych.
    Tracimy zaufanie najbliższych.
    Płaczemy.
    Kochamy.
    Umieramy.
    Kłamiemy.
    I to ma sens.
    Bo jesteśmy ludźmi.
    A więc, tak.
    Kłamanie w dobrej wierze nie musi być złe.

    Wszystko zależy od perspektywy.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Sunny Snowflake
    Oba fanpage lubię jako: Sunny Snowflake
    Moja odpowiedź:
    Kłamstwo towarzyszy nam od początku życia. Przez całe dzieciństwo rodzice mówią nam, że istnieje Święty Mikołaj, przytakują na nasze marzenia sławy i pieniędzy, nie uświadamiając, że życie nie zawsze jest piękne. Czy robią źle? Okłamują nas obdarowując nas szczęśliwym dzieciństwem. Dlatego uważam, że kłamstwo w dobrej wierze nie jest złe. Dla ludzi, których kochamy zrobimy wiele. Naginamy prawdę by obdarować ich chwilą szczęścia, nieobciążoną problemami codzienności, pomagamy zwalczyć słabości i przeciwności losu. Należy jednak mieć w tym umiar, ponieważ czasem inni oczekują od nas szczerości, obiektywnej opinii, zdania bez owijania w bawełnę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgłaszam się :)
    Obserwuję bloga jako: Wiktoria Guziewicz
    Lubię na fb jako: Dagmara Męcina
    Odpowiedź:
    Wszystko zależy od tego, co mamy na myśli mówiąc "w dobrej wierze". Jeśli miałabym uratować komuś życie (albo zdrowie) dzięki okłamaniu go, bez wahania bym to zrobiła. Ale w innych ważnych przypadkach nie. Każdy zasługuje na prawdę. Każdy ma prawo do poznania nawet trudnej prawdy, żeby móc sobie z tym poradzić na swój własny sposób. Ale jeśli chodzi o naszą codzienność i małe kłamstewka, cóż, każdy kłamie, często nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Okłamujemy rodziców (będąc u chłopaka mówimy jestem u koleżanki), znajomych (opowiadając nieprawdziwe historie, żeby im zaimponować), partnerów (te spodnie kupiłam rok temu, a naprawdę wczoraj) itd. Jak ktoś pyta "Co słychać?", automatycznie odpowiadamy "Wszystko w porządku", a w środku czujemy ogromny smutek po zdradzie chłopaka. Przykłady można mnożyć.

    OdpowiedzUsuń
  26. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako: Gab riela
    gabolek000@o2.pl
    Odpowiedź:

    K łamstwo jest kłamstwem, niezależnie od tego, czy mówimy je w dobrej wierze.
    Ł amiemy wszelkie zasady społeczeństwa, naginamy prawdę, próbując kogoś uszczęśliwić.
    A le takie "uszczęśliwianie" na siłę nie jest dobre, bo gdy w pewnym momencie wyjdzie na jaw to, co chcieliśmy zataić, nie dość, że komuś zrobi się naprawdę przykro i poczuje się oszukany, to jeszcze ktoś straci do nas zaufanie.
    M ając świadomość tego, co może się stać, nie powinniśmy kłamać.
    S ama wolę dowiedzieć się najgorszej prawdy z pierwszego źródła, a nie usłyszeć zmienioną wersje od kogoś, kto "chciał mi pomóc".
    T o po prostu boli mniej.
    W idzę jednak, że nasze społeczeństwo działa na każdym kroku na przekór wszystkiemu.
    O gółem - kłamstwo nigdy nie popłaca, nie ważne, czy w dobrej czy złej mierze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgłaszam się, oba profile polubiona jako Olga M, obserwuję jako Olga Mmmm. W razie potrzeby, we wiadomości prywatnej podam całe nazwisko, do weryfikacji polubień :)

    Kłamstwo, nawet w dobrej wierze jest złe. Nie tylko ze względu na burzenie zaufania między ludźmi. Chodzi również o brak wiary w drugą osobę. Kłamstwo bierze się często ze strachu przed oceną innych, mi byłoby przykro, gdyby ktoś z góry założyć, że będę sędzią, a nie przyjacielem. Dlatego pilnuję, aby nie kłamać, nawet jeśli się boję ;)


    OdpowiedzUsuń
  28. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Klaudia W
    Odpowiedź:

    Kłamstwo jest złe. Ale tak naprawdę kłamiemy praktycznie codziennie. Najczęściej są to błahostki w stylu: "Tak mamo, odrobiłam już lekcje", albo "Tak wyniosłam już jeść Burkowi". Czasem kłamiemy też dla żartu. Ogólnie rzecz biorąc - kłamstwa są z nami przez większą część naszego życia. Prawda w końcu wyjdzie na jaw - wiem to, ale i tak sądzę, że kłamstwo w dobrej wierze nie jest czymś złym.

    Wyobraźmy sobie, że rozmawiamy z kimś chorym, albo niepełnosprawnym. Przechodzimy do bardzo ważnej, ale kłopotliwej kwestii. Kiedy widzimy tego biednego człowieka przed nami, a wiemy że prawda jeszcze bardziej go dobije, czy mamy odwagę ją powiedzieć? (no chyba, że ma się do czynienia z takim Will'em Traynor'em, wtedy to co innego xD).
    Czasem kłamstwo pomaga, dzięki niemu możemy uśmierzyć ból, załagodzić sytuację, a nawet uszczęśliwić kogoś.

    Uważam, że kłamstwo z miłości do drugiego człowieka absolutnie nie jest czymś złym. Dlaczego?

    Bo dowodzi, że zależy nam na tej osobie, że okłamujemy ją bo nie chcemy jej zranić, bo ją kochamy. A miłość jest najważniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zgłaszam się! :)
    Bloga obserwuję jako Claudia Ann, a na FB jako Klaudia M.
    Odpowiedź:

    DOBRE vs ZŁE
    Kłamstwo, tak jak wszystko zaczyna się dosyć niewinnie. Człowiek wmawia sobie, że robi to w dobrej wierze. I rzeczywiście - na krótką chwilę może to załagodzić sytuację, ale potem mogą pojawić się konsekwencje z nim związane, a co się z tym wiąże - kolejne kłamstwo dla zatuszowania poprzedniego. A potem jeszcze jedno. I tak to wszystko się zaczyna...
    0-1 dla szkodliwości kłamstwa.

    Z drugiej strony istnieją przypadki, gdzie kłamstwo w dobrej wierze może naprawdę pomóc. Gdy nie chcemy bardziej ranić danej osoby, albo po prostu wiemy, że prawda tego kogoś złamie i już nigdy nie zdoła się pozbierać. Wtedy lepiej skłamać i poczekać z powiedzeniem prawdy, do czasu, gdy druga osoba będzie gotowa ją usłyszeć.
    1-1

    Mimo wszystko kłamstwo samo w sobie jest złe. To próba oszustwa. Jest jak cios wymierzony w stronę drugiej osoby. Potrafi zniszczyć zaufanie, a nawet całą relację. Kłamstwo na dłuższą metę potrafi tylko szkodzić, nawet jeśli próbujemy je użyć w dobrej wierze.
    1-2 na to, że kłamstwo jest złe.

    Podsumowując, kłamstwo ma swoje wady i zalety, ale zdecydowanie przeważają negatywne skutki, nawet jeśli próbujemy działać w dobrej wierze. Nie warto po nie sięgać, chyba, że sytuacja jest już naprawdę dramatyczna. Ale wtedy trzeba poważnie zastanowić się czy warto. Bo kłamstwo potrafi przynosić tylko szkody i prowadzi do kolejnych, wymawianych z większą łatwością.

    OdpowiedzUsuń
  30. Odpowiadając, również tak jak z kłamstwem, kłamstwo w dobrej wierze jest złe.
    Kłamstwo nawet w dobrej wierze po czasie, udowodnione, zostawia posmak goryczy,
    niechęci i żalu do osoby, która tego kłamstwa dokonała. Zostaje utracony szacunek
    i tracimy ufność oraz pewność do osoby, którą tymi wartościami obdarzyliśmy.
    Prawda mocna i szybka, to rozwiązanie, pozbawione pustki i zniesmaczenia kłamstwa w dobrej wierze.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zgłaszam się.
    Obserwuję jako: Oblicza Rozy
    Lubię na fb - Katarzyna Różalska
    Odpowiedź:
    Ja jestem wojownikiem, płaczliwym niekiedy, ale jednak idącym na spotkanie przeszkodom z podniesionym czołem. Dlatego nie ma według mnie miejsca na kłamstwa w związku dwojga kochających się ludzi.
    Jestem po stronie prawdy.
    Wolę ją niż tkwienie w bańce mydlanej, która jest piękna, ale tylko odbija to, co realne. Zresztą, kto ma wyznaczyć granicę tej "dobrej wiary"? Człowiek lubi naginać zasady dla własnej wygody, a to bardzo niebezpieczna sprawa dla zaufania między partnerami. Nie ryzykowałabym, bo "dobra wiara" w końcu by nam bokami wyszła. Niech mnie prawda walnie prosto między oczy, będzie bolało, ale przynajmniej nie będę się czuła jak idiotka, lecz wyjdę z potyczki z tarczą! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie zdarzyło mi się skłamać.
    Kłamstwo w dobrej wierze to przecież nie kłamstwo.
    Ani razu nie skłamałam, by ratować własną skórę.
    Ha ha ha. Coś nieśmiesznie mi to wyszło.

    Ktoś kiedyś powiedział: "Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce". Uważam to za właściwy skrót wszystkiego, co zamierzam tu dziś napisać.

    Prawda jest taka, że ludzie kłamią zawodowo, choć nierzadko nie zdają sobie z tego sprawy. Często boją się konsekwencji własnych czynów, obawiają się o własne dobro. I... no cóż. Bronią własnej skóry.
    Przez lata wykształcili w sobie zdolność do delikatnego naginania prawdy i wraz z każdą kolejną epoką siła kłamstwa zdawała się znacznie wpływać na ich życie.
    Już przecież prehistoryczne kobiety potrafiły obracać emocjami mężczyzn, delikatnie ich podłudzając.
    Ale do rzeczy - według mnie, KAŻDE kłamstwo jest kłamstwem w dobrej wierze. Bo zawsze ktoś wierzy w to, że dzięki temu ułatwi sobie życie.
    I każdy przypadek należy rozważać indywidualnie.
    Aby dowieść o prawdziwości tej teorii, przedstawię dwie zupełnie różne sytuacje.

    Sytuacja pierwsza:
    Pan X, chcąc zyskać sobie przychylność nowego pracodawcy, opowiadał mu niestworzone historie dotyczące jego umiejętności i niecodziennych hobby. Bo kto bogatemu zabroni?
    W tym wypadku mamy do czynienia z kłamstwem niewinnym, choć dość prędko powinno zostać zweryfikowane. Ale halo - pan X dostanie pracę. Osiągnie cel, prawda?

    Sytuacja druga:
    Pan Y, chcąc, by jego matka nie obawiała się o niego, będąc o cal od śmierci, powiedział jej, że dostał awans, albo że wraz z małżonką spodziewają się dziecka.
    To poniekąd piękne kłamstwo. Kobieta odchodzi szczęśliwa. Ale... właśnie. Ale. Kłamstwo to kłamstwo, choćby nie wiem jak zaszczytne.

    W obydwóch przypadkach mamy do czynienia z szeroko pojętym "niewinnym" kłamstwem. Sztuką jest jednak znaleźć granicę między nimi i wiedzieć, kiedy należy wystrzegać się go jak ognia.
    Nie jesteśmy święci. Kłamiemy. Ranimy. Potrafimy to jednak naprawić. I dlatego właśnie jesteśmy piękni.

    Nie powinniśmy brzydzić się kłamstw. To poniekąd hipokryzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać, że się zgłaszam 😊

      Usuń
    2. A, i jeszcze, przepraszam, to ta pora.
      Obserwuję jako Naomi Stark.
      Na fb lubię jako Natalia Rz. :)

      Usuń
  33. 1. Zgłaszan chęć uczestnictwa!
    2. Obserwuję bloga i lubię oba Fan Page na Facebooku jako: Beata Kandzia
    3. Odpowiadam na pytanie konkursowe:

    Czy uważasz, że kłamstwo w dobrej wierze nie jest złe?

    Słowo "kłamstwo" kojarzy mi się z ukrywaniem czegoś i zatajeniem prawdy oraz z oszukiwaniem kogoś i świadomym wprowadzaniem go w błąd, czyli z czymś negatywnym i złym, z dwulicowością, obłudą i manipulacją, z przebiegłością, nieczystością i tchórzostwem, a także z nietolerowaniem drugiej osoby i egoizmem. Używa się kłamstwa by nie powiedzieć komuś prawdy i mówi mu się coś wymyślonego, by okłamany nie wiedział jak jest naprawdę. Ktoś kiedyś powiedział, że możemy kłamstwo podzielić na dwa wymiary: dla czyjego dobra się kłamie (kłamstwa egoistyczne, altruistyczne oraz z korzyścią dla obu stron), a także ze względu na motywację (kłamstwa przynoszące korzyści albo kłamstwa chroniące status quo). Zazwyczaj jest one zamierzone w złym celu, by ktoś się o czymś nie dowiedział, by o nas nie pomyślał źle i by uniknąć kary, a także by zyskać coś na takim kłamstwie, ale bywają sytuacje, że jest one zastosowane w dobrym celu, by uchronić daną osobę przed jakąś smutną wiadomością czy też konsekwencjami.
    Uważam, że kłamstwo w dobrej wierze, przeważnie jest też złe, bo kłamstwo to jednak kłamstwo, więc i tak nie prowadzi one do niczego dobrego, a gdy zostaje odkryte, to pojawiają się nieprzyjemności. Jest powiedzenie, że "kłamstwo ma krótkie nogi" i również zgadzam się z tym, bo nawet najgorsza prawda nie rani tak jak kłamstwo, które i tak prędzej czy później wychodzi na jaw. Dlatego warto być szczerym i prawdomównym, to nam na pewno wyjdzie na dobre w życiu. A w szczególnych sytuacjach lepiej coś przemilczeć, pominąć bolesną prawdę lub podjąć działania, które złagodzą jej wyjawienie. Choć jednak wiemy, że każdy z nas jest tylko człowiekiem, często zdarzają się nam chociaż małe kłamstewka i ciężko jest ich uniknąć. Ale jednak szczerość i prawda, to podstawa w zdrowych kontaktach międzyludzkich i spokój naszego sumienia. Kłamstwo to zło, więc lepiej się nim nie posługiwać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Zgłaszam się
    Obs jako Małgorzata R
    Na facebook Małgorzata Rolla

    Owszem kłamstwo w dobrzej wierze nie jest złe człowiek żyje ze swoim sumieniem a jak kłamie to w słusznej wierze

    OdpowiedzUsuń