niedziela, 12 marca 2017

W samotności - Agata Christie [Mary Westmacott]

Po oświadczeniu Agaty Christie, która stwierdziła, że W samotności była książką, którą zawsze chciała napisać, moja ciekawość sięgnęła zenitu. Dlatego też owa historia stała się pierwszą przeczytaną przeze mnie obyczajówką Agaty Christie, która ukryła się pod pseudonimem Mary Westmacott.


Oto mamy sobie pani matkę, pani żonę, pani gospodyni jakich wiele obecnie, jak i przeszło wiek temu. Nazywa się Joan Scudamore i jak przystało na osobę, której w życiu niewiele do szczęścia potrzeb - a to, czego potrzeba, jest jej zagwarantowane przez pracującego męża - jest zadowolona ze swego życia i pozycji społecznej. I zapewne trwałaby w tym myśleniu do końca swoich dni (ostatecznie tak wiele w swym życiu osiągnęła, nieprawdaż?), gdyby nie przypadkowe spotkanie z dawną koleżanką ze szkoły: Blanche Haggard.

- Jest mnóstwo rzeczy, o jakich można myśleć, prawda?
- Na przykład zrobić rachunek sumienia. - Blanche zachichotała.
- Istotnie - odparła Joan grzecznie, lecz bez krzty rozbawienia.
Blanche przyjrzała jej się bystro.
- No, wyliczanie własnych grzechów t o b i e nie zajęłoby wiele czasu. - Zmarszczyła brwi i podjęła szybko: - Mogłabyś jednak liczyć dobre uczynki. I wszystkie dary losu. Hm... nie wiem. Trochę to nudne. Chociaż z drugiej strony... gdybyś dzień po dniu zmuszona była myśleć tylko o sobie, mogłabyś się wiele o sobie dowiedzieć. A to byłoby bardzo ciekawe.*

I tak też się dzieje, choć niezamierzenie. Joan z powodu złej pogody zostaje uwięziona w małej gospodzie i tam - w samotności - musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU musi stawić czoła prawdziwe o sobie samej. A to co ujrzy oczyma wyobraźni wcale nie będzie takie piękne i kolorowe, jakim wydawało się być. 

To jest właśnie ta książka, która zadowoliła mnie w pełni - i ta, którą zawsze chciałam napisać.
        Agata Christie

Można uznać, że Królowa Kryminałów wyraziła sprawę jasno. Po takim ogłoszeniu moja poprzeczka oczekiwań jedynie sięgnęła zenitu... i na moje szczęście przez całe 250 stron nie została zahaczona, a tym bardziej zrzucona. Oto otrzymałam powieść-życie. Skarbnicę wiedzy o nas samych, jak i o ludziach nas otaczających. W samotności - i mówię to nie bez przesady - może komuś uratować w porę życie... uratować z przykrego życia w agonii będącym samotnością. 

Agata Christie porusza niesamowicie wiele kwestii, a przy tym brak tutaj jednoznacznego potępienia bądź pochwały. To wszystko zależy od czytelnika. To właśnie ja - jako czytelnik - oceniłam zachowanie bohaterów i wyciągałam wnioski. I to, co ujrzałam, było na swój sposób przerażające i swojskie. Swojskie, ponieważ ujrzałam w tej książce wielu ludzi z mojego otoczenia. Przerażające, bowiem nigdy nie mogę mieć pewności, że sama nie znajdę się w podobnej sytuacji. 

- Mówię ci, Averil, że mężczyzna, który nie może realizować swego powołania, wykonywać pracy, do której został stworzony, jest zaledwie połową mężczyzny. Przysięgam ci, jak tu stoję, że jeśli wyrwiesz Ruperta Cargilla z jego świata, uniemożliwisz mu realizację jego celów, przyjdzie taki dzień, gdy nagle stwierdzisz, że twój ukochany mężczyzna jest nieszczęśliwy. Niespełniony, przedwcześnie postarzały, znużony, zniechęcony, będzie żył tylko połowicznie. I jeżeli sądzisz, że twoja miłość czy miłość jakiejkolwiek kobiety zdoła mu to wynagrodzić, to oświadczam ci, że jesteś cholerną sentymentalną idiotką. **

Polecam po stokroć i w tym momencie oficjalnie ogłaszam, iż W samotności znalazło się w zaszczytnym gronie Perełek! Uwielbiam tę powieść już teraz... a sądzę, że z wiekiem stanie mi się jeszcze bardziej bliska! 

Jesteś sama, pomyślał. Zawsze będziesz sama. Dzięki Bogu, nigdy się o tym nie dowiesz.***

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: W samotności 
Tytuł oryginalny:  Absent in the Spring 
Autor: Agata Christie | Mary Westmacott 
Tłumacz: Maria Grabska-Ryńska   
Wydawnictwo: Dolnośląskie 
Data wydania oryginału: 1944 
Liczba stron:255 
Format: 195x125mm
Gatunek: Obyczajowa

* str. 22
**str. 152
*** str. 253

15 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam że Christie tworzyła pod pseudonimem ...!Chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takie rzeczy warto wiedzieć - serio! :D

      Usuń
  2. Nie bardzo lubię kryminały, wiec raczej nie sięgnę, chociaż jestem zapoznana z Christie, świetna autorka.
    pozdrawiam!
    zapraszam na Fuzję Recenzentów, gdzie została dodana nowa notka :)
    http://fuzja-recenzentow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki jeszcze nie czytałam, ale nabrałam teraz na nią ogromnej ochoty! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na dzień dzisiejszy znam Christie "tylko" z kryminałów, jak i jej "Autobiografii" i książki "Opowiedz, jak tam żyjecie". "W samotności" mam w planach, a Ty narobiłaś mi na ten tytuł jeszcze większej ochoty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam do niedawna :D
      Lecz ostatecznie ciekawość zwyciężyła i tak oto przeczytałam jedną z najcudowniejszych, najbardziej życiowych powieści na świecie ^^

      Usuń
  5. Również jestem zauroczona tą lekturą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś czytałam, tyle że ta książka miała tytuł "Samotna wiosną". Nie wiem, po nowy wydawca zmienił tytuł. Bardzo mi się podobała. Zakończenie jest zaskakujące i takie życiowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Samotna wiosną" jest powieścią wydaną przez innego wydawcę.
      Dolnośląskie (jak przypuszczam) chciało zrobić różnicę, stąd zmiana tytułu.

      Usuń
  7. A ja tak już trochę na zaś obawiałam się tej obyczajowej odsłony Królowej Kryminału, a widać być może zupełnie niepotrzebnie. Podkręciłaś moją ciekawość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życiowa, piękna i prawdziwa powieść!
      No po prostu kto jak kto, ale Ty musisz ją przeczytać! :D

      Usuń
    2. Przeczytam na pewno! :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Christie, ale... jakoś nie umiem się przekonać do tych nie-kryminałów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O! Teraz i ja zaczynam być ciekawa tej książki, koniecznie będę musiała po nią sięgnąć. ^^

    OdpowiedzUsuń