czwartek, 25 kwietnia 2019

Jak się uczę języka rosyjskiego samodzielnie cz.II

Jak może niektórzy z Was pamiętają, zaczęłam samodzielną naukę języka rosyjskiego. No... może nie zaraz tak bardzo samodzielną, ponieważ z pomocą Białorusinki, czyli native speakera języka rosyjskiego. Idzie mi podobno całkiem spoko (a przynajmniej tak twierdzi Natallia), więc po wykonaniu wszystkich rozdziałów z książki Rosyjski nie gryzie, postanowiłam sięgnąć po kolejne tytuły wydawnictwa Edgard. Bo czemu nie - są ogólnodostępne, niedrogie i dobrze wykonane... ale czy na pewno?


Na dobry start wybrałam sobie Rosyjski w 15 minut każdego dnia oraz Rosyjski. Gramatyka z ćwiczeniami... i niestety bardziej się zawiodłam niż ucieszyłam na myśl o kolejnych ćwiczeniach. Zapraszam na recenzję.

Zacznę może od bardziej wymagającego podręcznika, jakim jest Gramatyka z ćwiczeniami. Miałam podobne wydanie tyle że w języku japońskim, a jako że z niego byłam bardzo zadowolona, to uznałam, że tym razem będzie podobnie. W jakimś stopniu tak było, ale w mniejszym. Znacznie mniejszym. Chociaż może to dlatego, że język rosyjski ma bardziej rozbudowaną gramatykę aniżeli język japoński? Kto wie?

Książka podzielona jest na 13 głównych działów + końcowe testy. Całość podzielona została na bardzo dobrze znane części mowy: Alfabet, Rzeczownik, Czasownik, Czas, Przymiotnik, Zaimek, Liczebnik, Przysłówek, Spójnik, Partykuła, Wykrzyknik, Przyimek oraz Składnia, a że to wcale nie jest takie proste jest pełno podpunktów (czyli deklinacja I, deklinacja II, deklinacja III czy też czas przeszły, teraźniejszy czy przyszły). Brzmi spoko? Oczywiście. I tak też jest w istocie, ponieważ z łatwością można sobie najpierw przyswoić wiedzę suchą teorią a następnie wykorzystać ją w praktyce w zadaniach. Tyle że...


Tyle że teoria swoje a praktyka swoje. Samemu się tego nie przeskoczy, ponieważ wciąż brakuje informacji i podpowiedzi, jak to łatwo zapamiętać, przyswoić. Osoba początkująca (a przypominam, że to książka dla początkujących i średnio zaawansowanych) samodzielnie np. nie połączy jednego czasownika z daną grupą czasowników i nie zrobi zadania. Bo przykłady są ogólne, a w zdaniu - jak to w zdaniu - trzeba pokombinować. 

Liczyłam na to, że Rosyjski. Gramatyka z ćwiczeniami będzie moim drogowskazem podczas trudnej wędrówki znanej gramatyką, ale niestety się zawiodłam. Krótkie wstępy do każdego rozdziału i podrozdziału nie pomagają samodzielnie zrozumieć gramatyki, nie mówiąc już o samodzielnym robieniu zadań. A szkoda.

Jednakże Rosyjski. Gramatyka z ćwiczeniami jest wciąż lepiej przygotowaną książką aniżeli Rosyjski w 15 minut każdego dnia. Ojejku! Z całym szacunkiem dla twórców tego podręcznika, ale popełnili tyle baboli w pisaniu i układaniu zadań, że to wręcz boli. Lecz to jeszcze nic - najgorsza jest sama konstrukcja książki.


Przede wszystkim trzeba wspomnieć, że Rosyjski w 15 minut adresowany jest dla osób początkujących (A1-A2). Brzmi fajnie? Oczywiście. Szkoda tylko, że twórcy szybko o tym zapomnieli. Od samego początku potrzeba własnej wiedzy, gdyż inaczej nie będziemy mogły zrobić zadań. I to nie takich podstaw, lecz wydaje mi się, że trzeba już być na spokojnym poziomie A2/B1, by wynieść z tej książki jak najwięcej. Otwieramy pierwszy dzień i bach! Już pełno zadań i żadnej odpowiedzi, jak to zrobić. Żałuję, że na początku każdego rozdziału/dnia nie ma jakiejś tabelki, słówek, objaśnienia, a dopiero później zadań. Są od razu zadania i człowieku zgaduj, jak je zrobić. 

Dlatego jestem niestety na nie. A żałuję potwornie, ponieważ muszę szukać kolejnych książek do samodzielnej nauki... 15 minut każdego dnia sobie odpuszczam na przyszłość (będzie w formie powtórki), do Gramatyki z ćwiczeniami pewnie czasami będę zaglądała, ale dopiero wtedy, gdy będę miała już potrzebną do tego wiedzę, gdyż - to książki w większości do samodzielnej powtórki a nie samodzielnej nauki. 


A Ty? Uczysz się jakiegoś języka?

https://www.jezykiobce.pl/

1 komentarz: