sobota, 6 lutego 2016

Planeta Singli [2016], czyli moja pierwsza recenzja filmu

Przyszedł ten moment, że Wymarzona Ksiazka podbija także i filmowe historie, które wcale nie muszą być gorsze od książek! Wręcz przeciwnie - ożywiając fikcyjne postacie na naszych oczach tworzy się piękna przygoda dla oczu, uszu i... serca! Na pierwszą opinię wybrałam Planetę Singli, którą miałam okazję obejrzeć przedpremierowo wraz z Asią z Wirtualnej Ksiazki!

Tu my jeszcze przed seansem, przy którym obie śmiałyśmy się do rozpuku, a nawet... płakałyśmy!

W formie ciekawostki tylko dodam, iż jestem oddaną fanką polskich filmów! To, co zostaje wyprodukowane w Polsce, ma dla mnie zawsze większą wartość niż to, co za granicą. W końcu to takie swojskie... takie NASZE! Dlatego też serducho bije mi mocniej za każdym razem, gdy mam szansę obejrzeć DOBRY POLSKI FILM w naszych kinach! 

Ponieważ Planeta Singli naprawdę jest bardzo dobrym filmem, który w końcu nie ogłupia, lecz bawi; nie melodramatyzuje, lecz wzrusza. Dzięki w końcu innemu, oryginalnemu scenariuszowi, bardzo dobrej ekipie reżysera oraz genialnej obsadzie otrzymujemy NARESZCIE film, do którego chce się wracać!

Źródło: www.youtube.com

A wszystko zaczyna się niewinnie od Ani (Agnieszka Więdłocha), która wybierając się na randkę w ciemno z chłopakiem poznanym przez internet natrafia nie na ant_mana, lecz na sławnego, bogatego i jakże cynicznego showmana Tomasza Wilczyńskiego (Maciej Stuhr). Z tej krótkiej, niezobowiązującej rozmowy, w której główna bohaterka ukazuje swój romantyczny stosunek do świata i mężczyzn, wynika jeden - ale jakże dobrze przyjęty - skecz. Jak wiadomo tylko głupiec zabija kurę znoszącą złote jajka, dlatego po niedługim czasie Tomek odnajduje Anię, by dzięki niej rozpocząć serię śmiesznych skeczów, wyśmiewających oczekiwania kobiet względem mężczyzn. Plan jest prosty - Ania ma chodzić na randki z najróżniejszymi mężczyznami poznanymi przez internet, a następnie ma opowiadać je Tomkowi oraz jego wiernemu przyjacielowi, Marcelowi (Piotr Głowacki). Tylko... co jeżeli serca Ani i Tomka zabiją mocniej?

Brzmi banalnie? I tak, i nie, aczkolwiek - możecie mi wierzyć - scenariusz do Planety Singli nie jest aż tak oczywisty, jakby się mógł wydawać, dzięki czemu do samego końca widz ogląda poczynania postaci - głównych, jak i pobocznych - śmiejąc się i wzruszając na przemiennie. 

Reżyser Mitja Okorn przy wszystkich czterech plakatach Planety Singli

A to wszystko za sprawą dobrego scenariusza i prawidłowego podejścia do tematu reżysera, twórcy megahitu Listy do M., Mitji Okorn. Nareszcie pojawił się reżyser, który nie odgrzewa starych, wyzutych kotletów, tylko słucha się polskiego widza, który krzyczy: CHCEMY DOBREJ, A PRZY OKAZJI MĄDREJ POLSKIEJ KOMEDII ROMANTYCZNEJ! Widać, wziął sobie te słowa do serca i za każdym razem stawia sobie poprzeczkę jeszcze wyżej, ponieważ Planeta Singli jest jeszcze lepsza od Listów do M.

Ostatecznie grają u niego same gwiazdy polskiego kina. I tak oto na prowadzenie - jakże by inaczej - wychodzi cudowny mężczyzna z klasą i diabelnie dobrym talentem aktorskim, Maciej Stuhr. Naprawdę nie wyobrażam sobie nikogo innego na jego miejscu (i to nie tylko dlatego, że jestem jego wielką fanką). Wszedł w rolę doskonale, tak jakby pisana była specjalnie dla niego. Potrafił swoim jednym spojrzeniem zaprezentować dziesiątki emocji tlących się w jego głowie. Ogromną też pomoc otrzymał od swojej filmowej partnerki. Agnieszka Więdłocha dawno już nie zagrała tak dobrze. Albo inaczej - dawno już nie otrzymała tak dobrej roli, która pozwoliła jej pokazać swoje prawdziwe zdolności. Piękna, młoda, urocza to nie jedyne cechy, którymi można ją określić - szczególnie nie po seansie Planety Singli.  


Jednakże - jak to w każdym filmie bywa - ważni są także bohaterowie drugoplanowi, którzy nadają historii prawidłowego rytmu. I tutaj mamy niesamowitą gromadę samych gwiazd, których niezależnie czy lubicie, czy szczerze macie dość, tutaj zrozumiecie, iż są genialni. Tomasz Karolak - gwiazda polskich komedii - odnalazł się idealnie w roli sexytata_107. Nie mówiąc już o mistrzowskim Pawle Domagale w roli kolegi Ani. Ważną rolę odegra także Weronika Książkiewicz, z której rękawa wyskakują coraz to lepsze komentarze; czy niestety nieco na uboczu, ale z jak wielkim doświadczeniem aktorskim Danuta Stenka

Planeta Singli odbiega znacząco od schematycznych filmów polskich. Schodzi z utartych ścieżek, kierując się na zupełnie inną drogę. A przy tym - co jest bardzo ważne - nie stara się kopiować amerykańskich wzorców, które nijak mają się do polskiej rzeczywistości. I właśnie te kilka szczegółów cieszą bardziej niż niejedna produkcja zagranicznego twórcy. Ponieważ w końcu powstają w naszym kinie filmy, które warto włączać znajomym z zagranicy!

Naprawdę zarówno mi, jak i Asi seans minął niesamowicie szybko! Planeta Singli to pełna zaskakujących zwrotów akcji, błyskotliwego humoru i wzruszeń komedia o randkowaniu w sieci, czyli o czymś, jakże na miarę XXI wieku. Oby więcej było takich filmów, do których chce się wracać! 

W KINACH OD 5 LUTEGO!

44 komentarze:

  1. My dopiero będziemy się wybierać. Mamy nadzieję, że się nie zawiedziemy :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś wspaniałego, oby więcej takich wspólnych seansów, booo... Wszystko przed nami! (to już jest moje życiowe motto :D). Film super, polecam. Joanna Rysiewicz.

    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko, wszystko przed nami!
      Motto niczym z Przeminęło z wiatrem <3

      Ale do Planety Singli koniecznie trzeba będzie powracać! KONIECZNIE!

      Usuń
  3. O, no proszę, brzmi sympatycznie! ^^ Z przyjemnością obejrzę, tym bardziej, że obsada fajna. :)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wszedł do kin... i serio polecam pójście do kina, ponieważ ten film jest wart obejrzenia go jak najszybciej!

      Usuń
  4. Widziałam w kinie zwiastun tego filmu i niestety miałam wrażenie, że za dużo zdradził. Jakoś nie mogę się przekonać do polskiego kina i dlatego bardzo rzadko go oglądam. Myślę, że jeśli już zdecyduję się obejrzeć ten film to jak będą emitować go w telewizji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie wrażenie, ale jak powiedziałam w recenzji... to tylko wrażenie ;) Reżyser na pewno Cię zaskoczy :D

      Domyślam się czemu. Bardzo często polski widz był niedoceniany przez twórców, przez co otrzymywaliśmy takie a nie inne filmy. W końcu mam wrażenie, że się to zmienia na naszych oczach i oby pozostałe filmy, które dopiero powstaną, były podobne do Planety Singli ;)

      Usuń
    2. W porządku, w takim razie dam filmowi szansę :)

      Usuń
  5. No, no. Gratuluję pierwszej filmowej recki. :) Film raczej nie dla mnie, bo nie lubię takich, poza tym nie przepadam za aktorem, którego wy z Asią uwielbiacie. Więc zakładając scenariusz, że oglądamy to kiedyś razem, to płaczemy też razem - Wy przez konkretny sceny, ja przez obecność tam Stuhra :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :3
      Myślę, że to była pierwsza... ale nie ostatnia!

      Hahaha! Okej! Trzymam za słowo!

      Usuń
    2. No raczej, że nie ostatnia. Pisz kolejne. :) Ja też myślę o reckach filmowych, ale tylko dotyczących ekranizacji. Zobaczymy, kiedy mnie porządnie natchnie. :P

      Ależ jakie ja słowo dałem? Że zobaczymy to razem? :P

      Usuń
    3. Otóż to :3
      Na przykład po Targach Książki w Krakowie!

      Usuń
    4. Hehehe, coś czuję, że to zaplanowane już było i to bez mojego w tym udziału. :P

      Usuń
  6. A ja mogłabym obejrzeć. Dużo fajnych aktorów występuje w tym filmie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tego typu filmy, to świetna rozrywka. Cieszę się, że odbiega od schematów, ostatnio mam ich przesyt. A film chętnie obejrzę, już widząc reklamę mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego idź do kina i zabierz znajomych, rodzinę - bliskich i dalekich! Takie filmy łączą ludzi!

      Usuń
  8. Nie przepadam za takimi historiami, więc spasuję ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda - może byś zmieniła zdanie ;)

      Usuń
  9. Ja jakoś nie mogę do polskich produkcji się przekonać, ale może "Planeta Singli" zmieni moje zadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przekonać... w końcu tylko w polskich produkcjach wyczujemy tę swojskość, ten klimat. Do tego - tak jak z literaturą, tak i z kinematografią - jak nie my, Polacy, będziemy czytali/chodzili do kina, to kto? :)

      Usuń
  10. Słyszałam o tym filmie raczej negatywne opinie... dlatego wygoniłam rodziców dziś na horror zamiast na to xd I mimo wszystko, podejrzewam, że słusznie.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, bo ja akurat natrafiłam na same pozytywne...
      A gdzie słyszałaś/czytałaś negatywne?

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=ay93xcJv280 choćby tutaj, a z tymi panami zwykle w sporej mirze się zgadzam ;P

      Usuń
    3. No proszę proszę, trafiłam w końcu na recenzje filmowe :3
      Dziękuję za link - już dodałam się do subskrybcji! ;)

      Warto zwrócić uwagę, iż jeden pan krytykuje, owszem, ale drugi łagodzi niemiłe wrażenia po filmie ;)

      Usuń
  11. Pozostaje mi się tylko podpisać się wszystkimi kończynami :) film uroczy i z pewnością obejrze jeszcze nieraz

    OdpowiedzUsuń
  12. Też bym chciała mieć dobre zdanie o polskich filmach, ale niestety wszystkie na jakie w swoim życiu trafiłam były do bani :(. Dlatego teraz trzymam się od polskiej kinematografii z daleka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli szukałaś dobrej polskiej komedii, to albo musiałaś się cofnąć do czasów kultowych "Psów", albo nie oddać się za daleko od roku 2015. Niestety przez całą dekadę ciężko było o dobrą komedię.
      A mimo to i tak powstawały filmy - a czasami nawet bardzo dobre!

      Usuń
  13. Miałam ostatnio ochotę wybrać się do kina i już wiem, co warto obejrzeć :)
    Uwielbiam dobre komedie :D
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - koniecznie się wybierz i opowiedz wrażenia!

      Usuń
  14. Byłam na "Planecie..." na ostatnich pokazach przedpremierowych i bardzo, ale to bardzo pozytywnie się zaskoczyłam. Nie było sztampy ani obciachowych żartów. Wydaje mi się, że to początek odrodzenia polskich komedii romantycznych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tak było :3
      Teraz czekam na "7 rzeczy..." - mam nadzieję, że się nie zawiodę ;)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Koniecznie wtedy daj znać, jak Ci się podobało :D

      Usuń
  16. Jak tylko będzie możliwosć i czas to obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już byłam. Bardzo dobra komedia i super romantyczna. Zdecydowanie dobry poziom utrzymany. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszyscy zachwalają ten film, muszę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj (tj. prawie miesiąc po premierze) moje znajome poszły na Planetę Singli... i sala dalej była pełna! Niewątpliwie to ogromny sukces!

      Usuń