środa, 31 sierpnia 2016

Błahostka i kamyk - Ewa Nowak

Mogłabym na wstępie napisać, że Ewa Nowak powraca, ale zabrzmiałoby to zbyt pompatycznie. Chociażby ze względu na fakt, że otrzymujemy kolejne książki tej psycholog-pisarki z równym odstępem czasu oraz z równie interesującą tematyką. 

Błahostka i kamyk - po całej serii Miętowej, Bransoletce, Mojej Ananke, Nie do pary oraz książeczkach dla dzieci - to już moja dwudziesta czwarta powieść Ewy Nowak.
 

Marlena jest nastolatką, która w dzieciństwie przeżyła ogromną tragedię w postaci śmierci obydwojga rodziców i jak każda nastolatka uważa, że nikt nie potrafi zrozumieć jej bólu i straty. Uważa, że wszyscy inni są szczęściarzami i tylko ona jedna posiada prawdziwe problemy. Ów błąd myślowy sprawia, że bardzo trudno jest jej zdobyć przyjaźnie oraz docenić to, co ma. Ale przecież od czego jest życie, jak nie od odnalezienia szczęścia? 

Opisywanie fabuły jakiejkolwiek powieści Ewy Nowak jest jak opisywać rzeczywistość: nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, wszystko się zmienia. I właśnie takie prawdziwe życie o charakterze ciągłości mają bohaterowie Błahostki i kamyka - jedynie kilkanaście dni w różnych odstępach czasu zostało opisanych. I to jest właśnie w tej powieści najpiękniejsze.

Chyba przez podróżowanie już dawno temu zauważyłam, że życie to ciągłość. Pozornie wydaje się, że można je podzielić na odcinki - na przykład związane z miejscami, w których przebywasz. Tymczasem nawet jeśli odjedziesz osiem tysięcy kilometrów od domu, całe swoje życie zabierasz ze sobą. Możesz mieć tylko bagaż podręczny, ale w głowie zostają ciężkie walizy z całą przeszłością.**  

W książkach Ewy Nowak nieodłącznym elementem jest psychologia człowieka - lekcje, dzięki którym poznajemy nie tyle fikcyjnych bohaterów, co siebie samych (czyli coś, do czego w sumie służy powieść). W Błahostce i kamyku motywem przewodnim jest przeżywanie czyjejś straty, ale nie tyle pod względem żałoby, co radzenia sobie w życiu po utracie ważnego dla nas człowieka. Często taki człowiek uważa się za największą ofiarę losu, która nie potrafi dostrzec drugiego człowieka. Potrzebuje ludzi wokół siebie, ale paradoksalnie zraża do siebie wszystkich. Taka już nasza natura.

Oprócz tego ciekawym elementem będą związki między dziećmi pokrzywdzonymi przez los i ich filozofia życiowa oraz porównanie mentalności polskiej oraz kanadyjskiej (główna bohaterka żyje nieustannie pomiędzy tymi dwoma państwami) - Ewa Nowak potrafi wplatać najróżniejsze wątki subtelnie, dzięki czemu później otrzymujemy przemyślne słowa - cytaty, które naprawdę zostają w pamięci.

Zakochany człowiek przypomina Japończyka na wycieczce. Nieważne, gdzie jest i co widzi - liczy się tylko, czy dobrze się nagrało. Dla mnie też liczyła się tylko, czy na pewno wszystko dobrze zapamiętuję, bo wiedziałam już wtedy, że to bardzo ważne chwile w moim życiu.*

Przez tę powieść po prostu się płynie. Najpierw moja mama przeczytała ją na raz, następnie przyszła pora na mnie. Czyta się ją naprawdę dobrze, a przez wzgląd na to, że - jak to w życiu - wiele się dzieje, aż nie chce się odkładać tej książki na półkę. Te 250 stron idealną liczbą, w której otrzymujemy cały ogląd sprawy, zdążymy polubić bądź znienawidzić bohaterów i czegoś się nauczyć.

Błahostka i kamyk to właśnie taka typowa książka Ewy Nowak. Jak zawsze czytając opis nie dowiemy się za wiele, podczas lektury mamy wrażenie, że znamy nowo poznanych bohaterów od zawsze, a zakończenie daje taką porządną lekcję na życie, po której nie sposób się nie uśmiechnąć. Polecam!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Tytuł: Błahostka i kamyk
Autor:Ewa Nowak
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 24. sierpnia 2016
Liczba stron:248
Oprawa: Miękka
Grupa docelowa: 16+
Kategoria: Familijna
http://egmont.pl/
*str. 103
** str. 111



9 komentarzy:

  1. Kurczę, chyba wyrosłam już z książek Ewy Nowak, bo jakoś mnie nie ciągnie do nich. ;/ Ale pamiętam, że kiedyś jej książki najszybciej się rozchodziły w szkolnej bibliotece! ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna kolekcja książek, ale już nie należę do grupy docelowej tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele słyszałam o tej autorce, ale nie miałam okazji przeczytać jej książek. Teraz z kolei czuję się już na nie za stara. ;)
    Pozdrawiam,
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że z czasem i ja skompletuje sobie książki pani Ewy, bo uważam je za bardzo wartościowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, coś nowego :) lubię książki pani Ewy, więc nie pozostaje mi nic innego jak przeczytać ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja wciąż nie czytałam nic tej autorki... Co prawda opis faktycznie niewiele mówi, jednak bardzo ciekawi mnie cała warstwa psychologiczna powieści. Chętnie dałabym jej szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z recenzji na recenzję coraz bardziej czuję, że muszę wrócić do tej autorki :)
    Pozdrawiam!

    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń