piątek, 6 marca 2015

Piękny drań - Christina Lauren

Podczas gdy cały świat ekscytuje się ekranizacją powieści erotycznej: "50 twarzy Greya", postanowiłam w końcu dać szansę jakiemuś erotykowi. Tak oto padło na "Pięknego drania", który zbiera o wiele lepsze opinię niż wspomniana wcześniej trylogia. I wiecie co? Nie żałuję!

Chloe Mills nie ma łatwego życia. Choć jest uzdolniana, pracowita i niesamowicie piękna, a w dodatku w trakcie stażu dla szanowanej firmy Ryan Media, jej szef nie należy do, delikatnie rzecz ujmując, najmilszych. Ryan Bennett to tak zwany Piękny Drań, który - póki nie otwiera ust - wydaje się młodym bogiem na ziemi. Ta dwójka to mieszanka wybuchowa - tak do siebie podobna, że nie trudno o potyczki słowne i konflikty. A jednak... Pewnego dnia przystojny szef nie może już dłużej powstrzymywać swych zapędów. Pomiędzy nim a Chloe dochodzi do zbliżenia.... a następnie kolejnego i kolejnego. Jednakże, czy w ich sytuacji mogą sobie pozwolić na uczucia?

"Piękny Drań" to międzynarodowy bestseller, który porwał serca czytelników w Stanach Zjednoczonych, we Francji i w kilkudziesięciu innych krajach! Choć to zaledwie debiut pary przyjaciółek, ukrywających się pod pseudonimem Christina Lauren, ma już na koncie miliony sprzedanych egzemplarzy na całym świecie. Chodzą nawet pogłoski o ekranizacji powieści! Pytanie zatem brzmi: co jest tak wspaniałego w tej książce? 

Dzień, w którym otrzymałam przesyłkę z "Pięknym Draniem" był jednocześnie dniem, w którym książkę zaczęłam... i kilka godzin później skończyłam. Byłam ciekawa, co takiego ma do zaoferowania powieść erotyczna, w dodatku tak sławna. Przyznam szczerze, na początku tego nie rozumiałam. Ale później...!

Fabuła "Pięknego Drania" nie jest odkrywcza. Całość akcji skupia się przede wszystkim na seksie Benetta i Chloe oraz na rodzącym się między nimi uczuciu. Cała reszta to tylko dodatki, które sprawiają, że główni bohaterowie zmieniają miejsca. Nikogo zatem nie zaskoczę, jeżeli powiem, iż już w pierwszym rozdziale dochodzi do kontaktu fizycznego, który pojawia się właściwie w każdym rozdziale. Jedyne co się zmienia to uczucie pomiędzy bohaterami, z którym wewnętrznie walczą. Trochę nudne, prawda? A na pewno nie odkrywcze. A mimo to od tej książki trudno się oderwać!

Autorki "Pięknego Drania"
Lauren & Christina

Pierwsze strony, przyznaję, nie należały do najciekawszych. Początkowe dwa rozdziały wcale nie nastawiały mnie na tak absorbującą lekturę. Jednakże - dzięki ciekawemu językowi i stylowi autorek - od "Pięknego..." trudno było się oderwać. Oczy mnie piekły, czułam zmęczenie, a mimo to wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę do końca! Bardzo rzadko spotykam się z tak hipnotyzującą czytelnika powieścią! Christina Lauren wiedziała, jak zaciekawić historię, by każdy rozdział kończył się niewiadomą!

Nie jest to jednak zasługa bohaterów, którzy - swoją drogą - przez jedną trzecią książki można by postrzegać jako kukiełki dla erotycznej fantazji autorek. Do samego końca wiemy o nich niewiele, lecz z czasem zmieniło się przynajmniej stosunek do nich. W momencie kiedy pojawiają się uczucia, postacie stają się barwniejsze, pełniejsze, słowem - ciekawsze.

"Piękny Drań" to po prostu erotyk. Nie wyobrażajcie sobie o tej książce wspaniałej uczty literackiej, bo się naprawdę zawiedziecie. Ta książka spełni się przede wszystkim jako idealna odskocznia dla wszystkich kobiet, które lubią przeczytać biurowy romans pełen żartów. Osobiście bardzo dobrze bawiłam się przy "Pięknym..." i nie mogę doczekać się kolejnych historii Christiny Lauren!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tytuł: Piękny drań
Tytuł oryginalny: The Beauty Bastard 
Autor: Christina Lauren
Tłumacz: Katarzyna Krawczyk
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Premiera wydania: 9 luty 2015
Liczba stron: 320
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Cena detaliczna: 32,90 zł

http://www.sklep.zysk.com.pl/sherlock-holmes-t-1.html


27 komentarzy:

  1. Och ciekawa byłam co napisze o tej książce ktoś, dla kogo erotyki nie są chlebem powszednim ;) To jest jedna z tych książek, które choć mają szczątkową fabułę, idealnie bawią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie akurat ta książka zawiodła na całej linii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może jak będę nieco starsza to sięgnę po tą książkę, na razie sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  4. W takim razie polecam Ci "Kusiciela" A.J. Gabryela, którego recenzja za kilka dni pojawi się u mnie na blogu. Jest to taki emocjonalny erotyk od którego nie mogłam się oderwać ;)

    A ta książka wydaje się ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię erotyków, więc nawet się nie będę nad tą książką zastanawiała:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli ja unikam ją szerokim łukiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja dosłownie wczoraj skończyłam ją czytać. Faktycznie lekka, zabawna historia, może trochę przesadzona, ale też się dobrze przy niej bawiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wierzę w występowanie takiego zjawiska jak dobra współczesna powieść erotyczna, więc tym razem pasuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnio polubiłam erotyki, więc mam nadzieję, że kiedyś wpadnę na tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeden z niewielu erotyków, który ostatnio zbiera niezłe recenzje, więc mam wielką ochotę przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ciągnie mnie do erotyków, ale podobno ,,Zaplątani" są lepsi, więc wole właśnie po nich sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  12. Również bawiłam się przy nim doskonale, utarczki bohaterów był przekomiczne, a sytuacje, w jakich się znajdowali często były wręcz niewyobrażalne. Zakończenie jedynie trochę zbyt melodramatyczne, jak wiele komedii romantycznych wcześniej...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio głośno o tej książce. I nabieram na nią ochoty, gdyż lubię erotyki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ogólnie mam mieszane uczucia do erotyków- sama nie szukam, najczęściej ktoś ze znajomych podsuwa mi jakąś pozycję pod nos i każe przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiele recenzji pojawia się tej książki, mnie kusi bardzo tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Erotyki to raczej nie moja bajka, jakoś mnie do nich nie ciągnie. Ale nie mówię nie, może kiedyś wpadnie mi w ręce i wtedy spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmm... rzeczywiście fabuła brzmi mało odkrywczo. Coś ciekawszego by się przydało.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ochotę na książkę, bo słyszałam o niej wiele dobrego, więc kiedyś na pewno przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mnie nadal do tej książki nie ciągnie. :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Może kiedyś sięgnę po tą pozycję. Zapowiada się dość interesująco :)
    Zapraszam do siebie
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. "biurowy romans pełen żartów" tak dla odstresowania można przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mówię: nie. I będę mówić nie jeszcze długo :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Choć te historie są po prostu naiwne, to nic nie poradzę na to, że mnie do nich najzwyczajniej w świecie ciągnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie lubię erotyków. Myślałam, że to zupełnie inny gatunek powieści. Daruję sobie :/

    OdpowiedzUsuń