piątek, 27 listopada 2015

Top 10 Ulubionych Książąt Disneya

Ostatnio żyję Disneyem w najlepsze - i jak na razie nie zamierzam wychodzić z własnej woli z tego pięknego, acz często megapokręconego i właściwie absurdalnego świata!

No cóż - a i tak go kocham!

Właściwie czemu by nie wspomnieć teraz o tych, którzy przez długi czas w baśniach mieli takie epizodyczne role... choć to przecież o ich serce często biły się główne bohaterki i to one były główną siłą napędową całej akcji (życie). Tak, tak, chodzi o tych naszych przystojniaków na białych rumakach, o których śniła nie jedna z nas. Jednakże - O IRONIO - w moim TOP 10... brak niebieskiej krwi!


No... powiedzmy sobie szczerze - z biegiem lat książęta są coraz ciekawsi :D

10. Książę Filip - Śpiąca królewna (1959)

Ten pan aż prosi się o porządnego plaskacza w policzek! No bo - ja przepraszam bardzo, że się czepiam - ale czy to jest normalne, że ktoś całuje martwą kobietę (by się dogadał z tym z Księciem Ferdynandem). W sumie Filip musiał być niezłym kochasiem, skoro po jednym spotkanie oszalał na punkcie pięknej niewiasty, którą spotkał... w lesie? It's so romantic!

9. Książę [Henry] - Kopciuszek (1950)

Zaczynamy całkiem kiepsko, ale tutaj mogę powiedzieć coś więcej o Księciu. Zwróciliście uwagę chociażby na to, że ten młodzieniec, który miał wszystko, nie uganiał się za pierwszą lepszą dziewczyną, lecz postanowił poślubić tylko tę, którą pokocha całym sercem - to całkiem ładnie z jego strony! No i dla tej jedynej był w stanie postawić całe królestwo na nogi - to romantyczne, aczkolwiek nie dowodzi wielkiej inteligencji jako przywódcy. Aczkolwiek... która z nas nie chciałaby mieć tak zakochanego w niej mężczyzny (w dodatku z koroną na głowie!). 

8. Książę Eryk - Mała Syrenka (1989)

Szalałam dawniej na punkcie tego przystojniaka! Jasne nie był zbyt rozgarnięty, ale przynajmniej uroczy... no i zakochany na zabój. Nie wiadomo właściwie więcej na jego temat, aczkolwiek wierzę, że złym mężem i królem być nie mógł.

7. Bestia [Książę Adam] - Piękna i Bestia (1991)

Nareszcie książę, który nie był tak idealny jak reszta słodkich chłopców Disneya <szacun>! Bestia miał charakterek często bardzo niepokorny. Nie był też miłosierny i dobry, ponieważ odmówił swego czasu staruszce spoczynku - i pewnie ta lekcja tak wiele go nauczyła. Książę Adam pokazuje, że wraz z miłością stajemy się lepszymi ludźmi - i to jest właśnie w niej piękne!

6. Aladyn - Aladyn (1992)
Aladyna po prostu nie można nie lubić za to, że pomimo wszystko nigdy się nie załamał, nie zamknął na świat, odciął. Znajdujemy wiele wyjaśnień dla jego złych uczynków, jak chociażby kradzieży (bo przecież gdyby nie był głodny, to nie musiałby kraść). Według mnie to naprawdę wyjątkowa postać, która pokazuje, iż człowieka można zgiąć, ale nigdy nie zniszczyć.


5. Tarzan - Tarzan (1999)

Nawet nie wiecie, jak kiedyś śnił mi się taki "książę"! Tarzan rozkochał mnie w sobie swoją naturalnością, ciepłem i spontanicznością. Widzieliście drugiego takiego, który potrafi dla swojej jedynej rzucić jedyny znany mu świat, by popłynąć do zupełnie innego obcego... pomimo tego, iż w dżungli byli wszyscy jego bliscy (co z tego, że zwierzęta).


4. Herkules - Herkules (1997)

Herkulesie, Herkulesie... ty silna niezdaro! Ty silna, ambitna bestio, która dla wstąpienia do świata bogów (który był także jego światem), był w stanie przejść tak wiele - stać się prawdziwym bohaterem. A przy tym wykazywał się odwagą, dumą... oraz poświęceniem.


3. Książę Naveen - Księżniczka i Żaba (2009)

Książę Naveen to prawdziwy książę XXI wieku. Liczy się dla niego tylko rozrywka o nieograniczonych zasobach pieniężnych. Muzyka, taniec, śpiew... na tym polegała jego codzienność. Miał bajkowe życie bez trosk i zmartwień, by w końcu role się odwróciły i i książę Naveen musiał zasłużyć sobie na dobre słowo od drugiego człowieka - a przy tym nauczył się życia. I takie małe pytanko mi się nasuwa...: Gdzie mój żabi książę? No gdzie się pytam?!

2. Flynn Rider - Zaplątani (2010)

No i dochodzimy do człowieka, który potrafi rozbawić mnie do łez. Bez najmniejszego powodu trzeba dodać! Flynn Rider to bynajmniej żaden książę, ale złodziej, dla którego liczy się jedynie zysk. A mimo to potrafi pokusić się o szczyptę człowieczeństwa, by po jakimś czasie zrozumieć, że znaczenie skarbu jest różne. No uwielbiam go po prostu!

 
1. Li Shang - Mulan (1998)

 Ta da da dam! Oto generał chińskiej armii! Jedyny i niepowtarzalny Li Shang!
Jak tylko zdałam sobie sprawę z mojego wyboru nie mogłam wyjść z wrażenia, iż tak bardzo moje gusta różnią się od spodziewanych. Li Shang to nie żaden książę na białym rumaku, który całuje na pobudkę pierwszą lepszą damę, bądź który właściwie nic konkretnego nie robi. NIE! Li Shang to ambitny, odważny i pełen poświęceń człowiek czynu, który - gdy zachodzi potrzeba - rusza do walki w pierwszym rzędzie. Przy nim czułabym się bezpieczniejsza niż przy wielu książętach na raz!

A jakich Wy książąt preferujecie? 

Dodatkowo znalazłam coś ciekawego! Gdyby książęta z bajek Disneya byli prawdziwi... [PUDELEK]







A teraz którego Pana wolicie?!

29 komentarzy:

  1. Książe z Kopciuszka to mój numer jeden.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzech pierwszych z Twojej listy nawet nie znam więc na mojej liście bym ich nie umieściła. Zdecydowanie wybrałabym księcia z Kopciuszka, on wydawał mi się zawsze idealny :). Przyznam też, że ten ze Śpiącej Królewny nie przeszkadzał mi w tym, że pocałował zmarłą, w końcu wierzył, że to ją mu przywróci. To duży dowód miłości :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błagam! Obejrzyj koniecznie! Mulan, Zaplątani, Księżniczka i Żaba - geniusz! <3
      I się pośmiejesz, i wzruszysz! Filmy dla całej rodziny :D

      Usuń
  3. Myślę, że u mnie na pierwszym miejscu byłaby.. no nie wiem, ale może sama zrobię u siebie podobne zestawienie, bo ciężko by mi było stwierdzić od razu którzy zrobili na mnie największe wrażenie ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie najlepszy jest Aladyn. Ma kupla dżina i latający dywan ! :) Genialne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te zdjęcia na końcu są mega:D chociaż można sobie popatrzeć :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie wiem który byłby u mnie na pierwszym miejscu ;). Nie zastanawiałam się nad tym. Ale zdjęcia na końcu, faktycznie świetne ;).

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie na pierwszym miejscu byłby chyba Tarzan, chociaż przyznam, że Shang robiłby mu naprawdę sporą konkurencję. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Li Schang numer jeden, zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja generalnie jestem wielką fanką Zaplątanych :)
    Thievingbooks

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak, Li Shang ! Uwielbiałam tą postać i wciąż go ubóstwiam. Idealny. Ja bym tu jeszcze dołożyła Jim'a Hawkinsa z "Wyspy skarbów". Po prostu ich uwielbiam. Swoją drogą ciekawy post, zrobiło się trochę sentymentalnie i zdałam sobie sprawę, że już dorosłam :(

    PS. Pssstt... kiedy można liczyć na wyniki konkursu z Shirley i Agnes Grey ?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam Wyspy skarbów, więc się nie wypowiem... Ale widzę, że muszę obejrzeć!

      PS. Wyniki już na dniach - przepraszam za takie opóźnienia :/

      Usuń
  11. Jeżeli o mnie chodzi to zdecydowanei Hetkules i Tarzan :>
    Zapraszam:
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiego rankingu chyba jeszcze nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm... Moja ulubiona trójka to Shang, książę Adam i John Smith. :)
    Shang to świetny wojownik, który wykazał się ogromnym sercem, darując Mulan jej "winy". Potrafił jej także bezgranicznie zaufać. :)
    Książę Adam to postać, która przechodzi ogromną zmianę. Nie tylko zewnętrzną, ale przede wszystkim wewnętrzną. Nauczył się, że kochać można pomimo wszystko. :)
    John Smith podoba mi się tylko w pierwszej części "Pocahontas". Nauczył się, że ludzie są równi, niezależnie od tego, kim się urodzili, i że ludzie nie doceniają tego, co mają. Zawsze chcą mieć więcej, nawet gdy oznacza to krzywdę innych. Osłonił własną piersią ojca Pocahontas. W drugiej części niestety jego charakter strasznie się zmienił. :|
    Mówiłam już, że uwielbiam Disneya? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy mówiłam, że ja również uwielbiam Disneya... i jeszcze bardziej takie konwersację :D
      Cieszę się, że post się spodobał i że postanowiłaś podzielić się swoimi ulubieńcami ;)

      Usuń
  14. Uwielbiam Mulan, dlatego mój wybór też pewnie padłby na Li Shanga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam Mulan i nie mogę się doczekać nowej ekranizacji Disneya - tym razem aktorskiej - pod tym właśnie tytułem! :D

      Usuń
  15. Dla mnie numerem jeden jest Flynn, ale jego poznałam stosunkowo niedawno. Z tym znanych od lat moim ulubionym jest zdecydowanie Li Shang i jego piosenki :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, ale przystojniacy. Ciężki wybór. Ja chyba nie potrafiłabym wskazać na tego jedynego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I znowu nie mogę nie powiedzieć: Bestia! To ode mnie silniejsze :D. I jeszcze Tarzan. Uwielbiam tę historię Disney'a aż tak, ze kiedyś sięgnęłam po oryginał. I no, cóż... Trochę on inny ;D

    OdpowiedzUsuń